Przeprowadzona na początku tego roku kontrola Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska „wykazała szereg naruszeń i nieprawidłowości związanych z niewłaściwym nadzorem przez Burmistrza Gminy i Miasta Jastrowie nad zapisami ww. ustawy u.c.p.g. [o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – przyp. red.] mających bezpośredni wpływ na stan środowiska”. Kontrola dotyczyła głównie terenów wiejskich gminy. W związku z tym przewodniczący rady Piotr Kurzyna postanowił skierować sprawę do komisji rewizyjnej z prośbą o zbadanie zasadności przedstawionych naruszeń i nieprawidłowości oraz przyczyn ich powstania.
Nie bardzo zgadzam się z tym bilansem przedstawionym przez WWIOŚ. Uważam, że te dane w zakresie procentowym nie mają odzwierciedlania w rzeczywistości
Reklama
– uważa burmistrz. Przed komisją tłumaczył, że organ kontrolujący przyjmuje dane wynikające z ogólnych statystyk, a na tym terenie sytuacja jest inna. Według niego WWIOŚ przyjął m.in. zbyt wysoką średnią ilość poboru wody i błędnie uznał, że tyle ile się pobrało, tyle powinno się oddać w ściekach, podczas gdy na terenie wiejskim te dwie liczby rzadko się pokrywają, bo np. używa się wody do podlewania ogródka. Co więcej, Piotr Wojtiuk wskazał, że w gminie mieszka o ok. 20% mniej ludzi niż wynika to z danych mówiących o zameldowaniu. Wyliczenia własne gminy różnią się więc znacząco od tych z WWIOŚ. Jeśli chodzi o ścieki, które są odprowadzane poza oczyszczalniami, to dla Sypniewa nie będzie to 92% tylko 71%, dla Brzeźnicy nie 96% a 79%, zaś dla dla Samborska zamiast 96% – 89%.
To i tak jest za dużo. Problem jest, ale ja nie wezmę kredytu, żeby wykonać w ciągu trzech lat kanalizację, a potem powiem: no sorry, ale na wypłaty dla nauczycieli nie mamy
Reklama
– podsumowywał burmistrz, a obecny na spotkaniu prezes ZECiUK dodawał, że wiązałoby się to z drastycznymi podwyżkami cen ścieków. Podczas komisji przyznano także, że były pewne nieścisłości w prowadzeniu rejestrów, np. przydomowych oczyszczalni, gdzie nie wszystkie były zarejestrowane i stąd podczas kontroli wykazano więcej osób nieodprowadzających ścieków. Rejestry będą więc dostosowywane do wymogów WWIOŚ. Odnośnie innych zarzutów Piotr Wojtiuk wraz z Piotrem Kozłowskim tłumaczyli, że w wielu przypadkach nie mają możliwości prawnych, aby podjąć skuteczne działania. Nauczeni jednak wcześniejszymi doświadczeniami, na nowym osiedlu Sosnowym zamierzają sprzedawać działki z obowiązkiem podłączenia do kanalizacji, wskazanym w pozwoleniu na budowę. Odpierali natomiast zarzuty, że w ogóle wezwań do podłączania nie wysyłają. Pracownik urzędu przyznawał, że może w ciągu ostatniego roku takie działania nie były prowadzone, ale wcześniej kilkakrotnie je wysyłano oraz prowadzono kontrole. W sprawie wywożenia ścieków burmistrz poinformował ponadto, że spotkał się z wozakami, od których będą żądane i sprawdzane raporty kwartalne, z czym wcześniej bywało różnie.
Problematyczne Sypniewo – Większość osób podczas posiedzenia komisji zgodnie twierdziła, że największym problemem jest Sypniewo. Wskazywano m.in., że jest tam sporo...
Ktoś doniósł? – Na posiedzeniu komisji rewizyjnej obecny był także, niebędący jej członkiem, Krzysztof Nagórski. Przez jakiś czas uważnie słuchał...
Stopniowa kanalizacja – Emocje starał się studzić Grzegorz Białas, który przyznał, że gmina ma opóźnienia w budowie kanalizacji, ale nie ma tu jednego winnego. Wskazywał, że...
Większość osób podczas posiedzenia komisji zgodnie twierdziła, że największym problemem jest Sypniewo. Wskazywano m.in., że jest tam sporo nieruchomości nie wyposażonych w ogóle w zbiornik bezodpływowy i duża część mieszkańców podłączona jest od dawna do poniemieckiej kanalizacji deszczowej.
Tak to jest i nie ma tego co ukrywać. Tu jest właśnie problem z tymi ludźmi, oni zdają sobie sprawę, że nie powinni w ten sposób odprowadzać ścieków. Tłumaczenie jest takie: nie mam pieniędzy, nie potrafię tego zrobić, tak zawsze było od wojny i tyle. (...) Jak podejść do człowieka, który mówi: ja się nie podłączę? Można go wzywać, można go ukarać mandatem. Ok, on zapłaci ten mandat. (…) De facto burmistrz może wydać decyzję o przyłączeniu, ale nie może określić terminu. I co z tego, że wyda taką decyzję? To jest kolejny papier. I co? Czyścimy sobie sumienie? Teoretyzować możemy, ale praktycznie tylko stopniowa budowa kanalizacji spowoduje, że większość gminy będzie przyłączona
– Piotr Wojtiuk kilkakrotnie podkreślał, że jedynym rozwiązaniem, według niego, jest budowa kanalizacji. Piotr Kozłowski poinformował z kolei, że jeszcze w tym roku będą przeprowadzane kontrole mające na celu likwidację dzikich przyłączy. Poważny problem w Sypniewie stanowi też tamtejsza oczyszczalnia ścieków. Radny Bzowski obawia się, że gdyby wszystkie ścieki miały do niej trafiać, to byłoby to ponad jej możliwości. Jeszcze gorsze wieści przekazał Grzegorz Białas z ZECiUK, informując, że jest duże ryzyko, że oczyszczalnia już jesienią zostanie zamknięta i nie widzi sensu, aby ją modernizować, skoro w najbliższych latach ma tam być dociągnięta kanalizacja.
Będzie trzeba to dalej wywieźć, to kto za to zapłaci? Ja mam w tej chwili ciągnik z beczką, ale przecież nie będę jeździł 50 km z Sypniewa czy Nadarzyc do Jastrowia. To przecież jest cały dzień!
– radny już obawia się konsekwencji takiej decyzji.
Na posiedzeniu komisji rewizyjnej obecny był także, niebędący jej członkiem, Krzysztof Nagórski. Przez jakiś czas uważnie słuchał wyjaśnień burmistrza, ale w pewnym momencie sam zabrał głos, doprowadzając do irytacji Piotra Wojtiuka.
Jak widzę to jest próba zagadania nas, a nie rozwiązywania i pokazania problemu
Reklama
– zaczął radny.
WIOŚ stwierdza, iż zagrożone jest nasze środowisko, a gmina nie podejmowała właściwych kroków. Teraz próbujemy udowodnić, że jedynym właściwym krokiem będzie zrobienie szybko na siłę Sypniewa i w takim jak gdyby drugim kroku pokazanie, że i tak nie będziemy dalej działać
– kontynuował Krzysztof Nagórski.
Dobrze, jaki pan ma pomysł? No niech pan przedstawi jakiś pomysł oprócz tego, że potrafi pan tylko krytykować i może pisać jeszcze donosy
– denerwował się Piotr Wojtiuk. Przestrzegał też przed wykorzystywaniem ścieków do celów politycznych. Później tłumaczył, że nie może się zgodzić na to, aby mocno zadłużyć gminę po to, aby wybudować kanalizację, bo miałoby to przez następne lata wpływ na jakość życia mieszkańców.
Czy się wszyscy na to zgodzicie? Czy państwo jako radni też podniesiecie rękę?
– pytanie to kierował do radnego Nagórskiego.
Ochrona środowiska też wpływa na jakość życia mieszkańców
– usłyszał odpowiedź.
Emocje starał się studzić Grzegorz Białas, który przyznał, że gmina ma opóźnienia w budowie kanalizacji, ale nie ma tu jednego winnego. Wskazywał, że jest wiele do zrobienia, ale nie są to decyzje, które można podjąć z marszu. Według niego należy na spokojnie wypracować plan na lata, taki który będzie kontynuować także następna rada. Posiedzenie zakończył natomiast przewodniczący komisji rewizyjnej Janusz Siwak, zalecając, aby gmina informowała komisję o stopniu wykonania zaleceń pokontrolnych, przedstawionych przez WWIOŚ. Piotr Kozłowski pracujący w urzędzie zapewnił, że są w ciągłym kontakcie z WWIOŚ i część zaleceń jest już realizowana. Wcześniej natomiast burmistrz wyraził nadzieję, że problem ze ściekami w dużej mierze uda się rozwiązać w ciągu czterech do pięciu lat.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wprowadzanie wódki nie jest obowiązkowe a odprowadzanie ścieków tak, Wystarczy tylko aby wozacy robili swoją robotę rzetelnie i nie byłoby ścieków w polu.
Ty to masz kiepełe! Robota dla żonki i lokum dla brata-dwa w jednym (budynku).
Bredzisz zbyniu !!!
To nie SN, tylko PW obiecywał seniorom lokum w Sypniewie. Nie dostał środków na dom seniora tylko na ŚDS i ... znowu sukces! Tylko czekać, jak powie: "Miałem wybudować krytą pływalnię, ale że nie dostałem środków na pływalnię, tylko na spalarnię śmieci, to będzie spalarnia śmieci".
Odwołaj się do SN - na pewno zostaniesz wysłuchany.
To po co było pleść bzdury o domu seniora ?
Dobre....Przeczytałem na stronie urzędu informacje o ŚDS w Sypniewie. To niby burmistrz ma się tłumaczyć, że gmina pozyskała 850 tys.zł na coś co będzie służyć mieszkańcom gminy. I to jest wg. ciebie negatyw. Walnij się kolego w bańkę i to porządnie.
A co Beatko, ty tam też będziesz pracowała?
Masz szansę tam trafić. Rezerwacja ?
Z tego co słyszałem Wojtiuk w Sypniewie dostał cztery razy więcej głosów niż jego rywal. Postawienie więc tam domu dla upośledzonych umysłowo wydaje się jak najbardziej słuszne.
Nasz PIOTR z importu wszystkiemu zaradzi,nasz PIOTR z importu nie jest sam ,piach , żwir i cement nie straszne mu ,PIOTR nam zbuduje WIELKI MUR! BOB BUDOWNICZY WSZYSTKIEMU ZARADZI.....
Ścieki w Sypniewie to nie jedyna rzecz, z której Wojtiuk powinien się tłumaczyć. Jakiś czas temu gmina kupiła budynek w centrum wioski. Wojtiuk odtrąbił to jako wielki sukces i oświadczył, że budynek będzie służył sypniewskim seniorom. Miało to być miejsce, w którym mogliby się spotykać. tymczasem powstanie tam ŚDS . Cytat za oficjalną stroną UMG- "Środowiskowe domy samopomocy, zwane inaczej ośrodkami wsparcia, służą budowaniu sieci oparcia społecznego i przygotowują do życia w społeczeństwie oraz funkcjonowania w środowisku. Są przeznaczone dla osób przewlekle psychicznie chorych i niepełnosprawnych intelektualnie" - koniec cytatu. Czyli nie seniorzy z Sypniewa, a upośledzeni umysłowo z gminy. Najfajniejsze jest to, że remont budynku będzie dziesięciokrotnie większy od kosztów jego zakupu. SENIOROM JUŻ DZIĘKUJEMY !
Sytuacja ze ściekami w powiecie to katastrofa ekologiczna. Wreszcie to ujawniono. Może sprawdzą wreszcie te pseudoovzyszczalnie które nie spełniają norm.
Można się zastanawiać dlaczego WIOŚ w Pile tak nagle zauważył problem ścieków w Jastrowiu ale także w Lipce, Zakrzewie, Tarnówce i Gminie Złotów(za chwile będzie kontrola w gminie Okonek). A może ci którzy stoją ( jeszcze) na czele organów kontrolnych i przykrywali "smrody" samorządowców związanych z PO w regionie pilskim , boją się rozliczenia przez nową władzę i chcą pokazać jak działają zgodnie z prawem. Kilka lat temu głośno było o braku reakcji WIOŚ na jawne łamanie prawa przez pewien układ biznesowo-samorządowy. Problem ze ściekami nie powstał nagle i teraz ale trwa od kilkunastu lat.
Warunki egzystencji dyktuje LUD. A jak wiem to na lód nie ma siły. Sami sobie ten bigos ugotowali i wiem, że trzeba kasy, kasy, kasy. Popieram i namawiam ludzi, że jeżeli włodarze nie umieją racjonalnie ekonomicznie problemu rozwiązać z uwzglednieniem wszystkich stron to z wyzyskiem należy walczyć wszystkimi dostepnymi metodami. Smieciami zawladneli smieciarze (gminy) kanalizacja zawladneli inni cwaniacy wszystko w imie prawa ktore od samego poczatku nie uwzglednia racji slabszych. Teraz macie smieci w lesie i "go...no" na ulicy, w polu, w jeziorach itp. A ludzie tacy sa, ze jak sie wk......ja to zrobia wam wiekszy bigos.
Z tą ochroną środowiska jest tak. Olbrzymia większość mieszkańców miasta przestrzega nałożone prawem przepisy . Nie można zarzucić ,że w naszym mieście w ostatnich latach nie nastąpiły diametralne zmiany w zakresie zagospodarowania odpadów komunalnych. My płacimy, oni wywożą . Natomiast niewątpliwym problemem jest pewna grupa mieszkańców, którzy mają prawo gdzieś ! Takie przypadki są i władze dobrze o tym wiedzac nie reagują ! Problemem podstawowym w zakresie ścieków są tereny ogrodów działkowych, gdzie brak jest jakiejkolwiek kontroli ze strony Władz Miasta ! Ilość tam wytwarzanych ścieków jest co roku większa. Gdzie te ścieki są odprowadzane! Czy istnieje nad tym jakakolwiek kontrola. Obawiam się ,że nikt nie ma o tym zielonego pojęcia ! To jest tak naprawdę za.....y teren !
Skoro Białas mówi, że rozwiązaniem problemu byłby wzrost ceny ścieków, to ja się zastanawiam, czy on dalej powinien być prezesem ZECiUK. Ze ściekami jest jak z wódką, o czym przekonał się nasz rząd. Jeśli podnieść cenę wódki, to ludzie zaczną pędzić sami, albo sprowadzać spirytus z Ukrainy. Obniżenie ceny wódki spowodowało, że jest ona kupowana w sklepach, na czy rząd zarabia. ZECiUK też zarabia na ściekach, bo zgodnie z uchwałą RM ścieki te powinny trafić do gminnych oczyszczalni, którym administruje ZECiUK i pobiera od wozaków opłaty za rzut. Tymczasem 70% (jak twierdzi Wojtiuk), a nawet 90% (dane WWIOŚ) ścieków do oczyszczalni nie trafia. Wystarczy więc obniżyć cenę ścieków i zacząć rozliczać wozaków za ścieki, które wywieźli od mieszkańców wsi, który powinni wystawiać rachunki.
Dla Wojtiuka kanalizacja to olbrzymi problem. No jasne, przecież zamiast tego można zrobić parking na dwa samochody, położyć 10 m chodnika z polbruku, zrobić klomb itp. a następnie chwalić się ile to inwestycji zrobiono na terenie Jastrowia i gminy. Później, samemu lub z pomocą klakierów, pisać o sobie przychylne komentarze.
Na terenach wiejskich rzeczywiście część wody idzie na podlewanie ogródków, ale nie 90% ani nawet 70%, która nie trafia do oczyszczalni ścieków. Wojtiuk najwyraźniej ma ludzi za idiotów twierdząc, że to jest główny powód różnicy pomiędzy zużytą wodą, a ilością ścieków. Kpiną jest, że sprawą tą ma zająć się Komisja Rewizyjna, której jeden z członków doskonale wie, gdzie trafiają wywożone ścieki.
Mówi schetyna do kaczora że coś zrobił źle, a na to kaczor - to jest nagonka polityczna. Skąd my znamy to powiedzenie?
Mozesz sie nie zgadzac z humorami zony ale raport kontroli jest rzecza swieta. Typowe Polskie "pie.....nie" ja wiem zawsze wszystko lepiej niz specjalisci. Jest takie przysłowie: jak czegos nie wiesz pytaj, sa ludzie z wiedza którzy zawsze chetnie podpowiedza.
wprowadzanie wódki nie jest obowiązkowe a odprowadzanie ścieków tak, Wystarczy tylko aby wozacy robili swoją robotę rzetelnie i nie byłoby ścieków w polu.
Ty to masz kiepełe! Robota dla żonki i lokum dla brata-dwa w jednym (budynku).
Bredzisz zbyniu !!!