27 października w sali narad Urzędu Miejskiego w Okonku odbyła się XV sesja tamtejszej Rady Miejskiej. W jednogłośnej sesji znalazły się też momenty, w których Rada przemawiała wieloma głosami.
Takie zjawisko wywołała m.in. uchwała Rady Miejskiej o wysokości i zasadach ustalania oraz rozliczania dotacji celowych dla podmiotów prowadzących żłobki lub kluby dziecięce na obszarze miasta i gminy Okonek. Zgodnie z jej projektem podmioty prywatne prowadzące żłobki lub kluby dziecięce miałyby otrzymywać na każde dziecko objęte opieką dotację celową z budżetu gminy. Dotacja dla obu tych form opieki nad małymi dziećmi (które w założeniu mają pomóc rodzicom w godzeniu pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi), miałaby w perspektywie czasu zwiększyć liczbę nowych miejsc opieki dla dzieci do lat 3. Jej wysokość, uwzględniając warunki społeczno-gospodarcze gminy i możliwości finansowe budżetu, projekt przewidział na 500,00 zł na każde dziecko objęte opieką dla podmiotów prowadzących żłobki oraz 250,00 zł dla podmiotów prowadzących kluby dziecięce.
Spotkało się to z reakcją radnego Sławomira Bobrzyńskiego, który zadał sobie trud sprawdzenia, jak sprawa dotacji ma się w ościennych gminach. Z jego obserwacji wynikło, że propozycja uchwały jest, jak na warunki lokalne, całkiem hojna, albowiem i Jastrowie, i Złotów, i Lipka kwoty te mają relatywnie niższe. Kształtują się one w granicach 300 zł dla żłobków i 150 zł dla klubów dziecięcych. Wzięto zatem pod głosowanie propozycję radnego Bobrzyńskiego, aby dotacja wyniosła odpowiednio 350 i 175 zł. Za zmianą kwoty dotacji opowiedziało się 6 radnych, przeciw zagłosowało 5, a 3 wstrzymało się od decyzji.
O tym, że czasem nawet jednomyślność nie wystarczy, okoneccy samorządowcy przekonali się natomiast po głosowaniu nad uchwałą o obniżeniu średniej ceny skupu żyta jako podstawy do obliczenia podatku rolnego na 2016 rok. Choć rada i tym razem „zagrała” zgodnie i z kwoty 53,75 zł za 1 kwintal obniżyła cenę skupu do kwoty 50,00 zł, to nie obyło się bez dyskusji na temat tego, który z klubów Rady Miejskiej miał większe zasługi w przeforsowaniu tego projektu. Obecni na sali przedstawiciele rolnictwa przyglądali się tej wymianie zdań z dość niewyraźnymi minami, a całość trafnie podsumowała Alina Jurowska, sołtys Brzozówki: - Ja, jako rolnik, bardzo dziękuję za obniżenie podatku. W imieniu wszystkich rolników – i dodała po chwili. - Szkoda tylko, że Was rolnicy nie słyszeli, jaka jest ta dyskusja, komu się należą podziękowania i kto obniżył… - sugerując na zakończenie, że w oczach wyborców dobry samorządowiec to zawsze taki, który nie myli swoich obowiązków ze swoimi zasługami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze