- Stało się już niemal tradycją, że gdy zagrzmi w Bydgoszczy, to w Łobżenicy na Osiedlu Leśnym brak zasilania w energię elektryczną. To co spotkało nas podczas ostatniej burzy uzmysłowiło nam, że jesteśmy najbardziej zapomnianym zakątkiem kraju
O problemach z prądem na Osiedlu Leśnym w Łobżenicy poinformowali nas Czytelnicy, zbulwersowani częstymi awariami, pojawiającymi się wtedy gdy mocniej zawieje lub kilka razy zagrzmi. Żalą się, że odpowiednie służby nie reagują na ich postulaty lub w ogóle nie pojawiają się na osiedlu. - Po prostu lekceważy się nas – mówi Czytelnik, dodając, że ostatnie wyłączenie energii elektrycznej było tego dobitnym przykładem. Do poważnej awarii doszło w godzinach wieczornych 18 i 19 czerwca. Mieszkańcy trzech ulic przez dobę byli bez prądu. - Właściciele sieci przesyłowej potrafili na części naszego Osiedla poprowadzić zasilanie zapewniające kontynuację dostawy prądu niemal przez 24 godziny, a my w środku osiedla - ulice Kasztanowa, Jodłowa i Świerkowa - przez 24 godziny byliśmy pozbawieni zasilania. Całe miasto miało zasilanie oprócz Łobżenicy B – żalą się ludzie. - Kto zwróci nam za zniszczone artykuły spożywcze? Chyba że jest to konkretny plan na wzrost demograficzny?! – dodaje Ryszard Biniak, mieszkaniec osiedla.
Próbowali, ale awarii było więcej
Z zarzutami mieszkańców osiedla nie zgadzają się przedstawiciele firmy Enea. - Twierdzenie, że przy każdej anomalii pogodowej następuje awaria w zasilaniu energią osiedla w Łobżenicy jest sformułowaniem nie odpowiadającym rzeczywistości – zaprzecza Ewa Katulska, rzecznik pasowy firmy. - Urządzenia infrastruktury energetycznej, podobnie jak wszystkie inne urządzenia techniczne podlegają awariom i uszkodzeniom – naszą rolą jest je ograniczać i naprawiać – dodaje, przyznając jednak, że 18 i 19 czerwca doszło do poważnych awarii na wspomnianym osiedlu. W obu przypadkach miały być one spowodowane burzą i silnym wiatrem.
[[nowa_strona]]
Pierwsza awaria dotyczyła linii Wyrzysk - Łobżenica. - Pracownicy pogotowia energetycznego jeszcze tej samej nocy zajęli się usuwaniem awarii i o godz. 1.45 udało się ograniczyć jej zasięg. Część osiedla miała napięcie, jednak ze względu na noc i słabą widoczność prace przerwano do rana – wyjaśnia rzecznik prasowy. Ponadto w tym czasie, jak zapewniają pracownicy Enei, nastąpiła druga awaria linii 15 kV Wyrzysk - Nakło. I naprawą tej linii zajęto się rano w pierwszej kolejności ze względu na dużo większy zasięg awarii. Dopiero około godz. 12.30 przystąpiono ponownie do naprawy nieczynnej linii, którą zasilane są domy na Osiedlu Leśnym. Około 17.25 mieszkańcy mogli korzystać z zasilania, ale tylko przez kilka godzin. Do kolejnej awarii doszło jeszcze tego samego dnia - objęła całe osiedle, miała być spowodowana uszkodzeniem odłącznika liniowego. - Całego osiedla nie mogliśmy zasilić w tej samej chwili, ponieważ jest ono zasilane z dwóch różnych stacji transformatorowych, między którymi w linii głównej jest odłącznik liniowy, ograniczający w czasie awarii część sieci uszkodzonej od sprawnej – wyjaśniają pracownicy, dodając, że wymianę uszkodzonego odłącznika wykonano 21 czerwca, tym razem bez wyłączania odbiorców.
W tym roku była to już czwarta awaria na Osiedlu Leśnym. Wszystkie miały być spowodowane uszkodzeniami losowymi na linii napowietrznej (gałęzie na linii, zerwana wiązałka, upalony mostek) i niezależne od Rejonu Dystrybucji Chodzież. Jednak cierpliwość ludzi z awarii na awarię jest coraz mniejsza.
A. Głyżewska
Foto: www.sxc.hu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze