Niepubliczne Przedszkole „Stokrotka” w Lędyczku w 2013 roku przejęła Teresa Stepancewicz. Nauczycielka niemal od początku swojej kariery związana jest z tą miejscowością. Placówka mieści się w budynku dawnej szkoły, w której obecnie funkcjonuje również oddział biblioteki gminnej.
Dzieci miały tutaj doskonałe warunki. Możemy pochwalić się nowoczesnym wyposażeniem jak na małe przedszkole wiejskie. Mamy sprzęt nagłaśniający, komputer, tablicę interaktywną
– przekonuje dyrektor Stepancewicz. Do dyspozycji przedszkolaków była szatnia, sala zabaw i nauki, a także świetlica wiejska, w której maluchy miały zajęcia wychowania fizycznego. Rodzice nie ponosili żadnych kosztów za pobyt dziecka w przedszkolu. Placówka otwarta była od 8.00 do 13.00. To w zupełności zaspokajało ich potrzeby.
W każdej chwili mogliśmy wydłużyć godziny pracy, nigdy nie było jednak ku temu przesłanek
– dodaje pani Teresa. Powodem zawieszenia działalności nie są zatem problemy związane z funkcjonowaniem czy też ofertą przedszkola. Problem to przede wszystkim zbyt mała liczba dzieci w Lędyczku i okolicach.
Utrzymujemy się z dotacji. Te pieniądze zawsze w zupełności wystarczały na pokrycie wszelkich kosztów, w tym wynagrodzenia mojego i pracownicy, którą miałam do pomocy. Po wiosennym naborze okazało się, że zapisało się tylko pięcioro dzieci, tymczasem, aby placówka mogła prosperować, musi być ich dwa razy więcej
Reklama
– tłumaczy.
Dyrektor patrzy jednak pozytywnie w przyszłość. Wiosną 2017 roku zamierza przeprowadzić kolejny nabór.
Z tego co wiem jest we wsi kilka urodzeń. Co więcej, dojeżdżały do nas wcześniej dzieci m.in. z Cierzni. Kto wie, może zbierze się z tego grupka
– mówi. Jeśli jednak liczba będzie niewystarczająca Przedszkole Niepubliczne „Stokrotka” definitywnie będzie musiało zakończy działalność.
Bardzo mi zależy na tym miejscu. To nie jest przedszkole, na którym można się dorobić, to miejsce, gdzie można pracować i służyć mieszkańcom. Po tych trudnych decyzjach niełatwo mi tu przychodzić
Reklama
– mówi pani Teresa.
Przez najbliższy rok szkolny przedszkole będzie czekało na nowych podpieczonych. Budynek należy do gminy, która na chwilę obecną nie ma potrzeby wykorzystywania sal należących do przedszkola. Stąd decyzja burmistrza o zawieszeniu, a nie zamknięciu działalności placówki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze