Reklama

Jestem najgłupszy czy najniebezpieczniejszy, ale coś naj

14/06/2012 09:11
Ksiądz Adam Boniecki mówi o niedoborowym towarzystwie Jezusa, kaście właścicieli Kościoła i o dawaniu w mordę

Fajka – moja miłość

Ks. Adam Boniecki ma zakaz wypowiadania się w mediach. Były generał zakonu Marianów i naczelny Tygodnika Powszechnego 6 czerwca pojawia się w sali kinowej Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej. I mówi o Kościele, księżach, wierze i... o sobie.
- Fajka nadaje najgłupszej twarzy inteligentny wyraz – mówi gość Miejskiej Biblioteki Publicznej, gdy otrzymuje od dyrektor Sylwii Mróz paczkę czerwonego tytoniu. - Mam takie złudzenie, że mi to pomaga myśleć czy się rozluźnić – zakonnik tłumaczy swój nałóg. W zgromadzeniu Marianów palić nie wolno. Ksiądz Boniecki pali od lat. - Z pewnym obrzydzeniem przełożony daje mi to pozwolenie – gość uśmiecha się dobrotliwie.

Księżą – właściciele Kościoła
- Jakby samych najlepszych można było wyświęcać na księży, to ilu by było tych księży? – ks. Boniecki pytaniem odpowiada na wątpliwości dotyczące jakości powołań w Polsce i broni duszpasterzy: - Pan Jezus dobrał sobie towarzystwo też nie takie wzorowe...
Ksiądz zauważa, że mamy skłonność nakładania na ludzi masek. Demonizujemy innych, za to kochamy własne autoportrety. Również on. - Też słucham tylko dobrych kazań. Głównie swoich – 78–latek czaruje widzów humorem. Po chwili poważnieje i mówi o księżach: - Myśmy zrobili z siebie jakąś kastę wtajemniczonych właścicieli Kościoła. A Kościół określa mianem świętego Kościoła grzesznych ludzi

Jestem naj
W latach 1999 – 2011 ks. Adam Boniecki prowadzi Tygodnik Powszechny. Pisze i mówi również o problemach Kościoła. W Złotowie twierdzi: - Dzisiaj idziemy do szkoły nie katechizować, a ewangelizować. Żeby wierzący wiedzieli, w co wierzą, a niewierzący, w co nie wierzą.
W listopadzie naczelny otrzymuje nakaz ograniczenia wypowiedzi do łam Tygodnika Powszechnego. To konsekwencja wypowiedzi w sprawie krzyża w Sejmie: - Część mojej wolności oddałem w ręce zakonu.... Raz mi coś ograniczyli, to nawet wzorowo. Marianin żartuje ze swojej sytuacji: - Jestem najgłupszy czy najniebezpieczniejszy, ale coś naj.
Ale duszpasterz mówi też o pokorze: - Człowiek uczy się pokory, przyjmując sytuacje upokarzające.

Dać w mordę redaktorowi
Zakonnik mówi o łączeniu etyki dziennikarskiej z nakazami Kościoła. Opowiada o naciskach, jakie próbowali na nim wywierać hierarchowie. – Nie ma cenzury, reszta jest łatwa – twierdzi były naczelny i odpowiada na pytanie dotyczące publikowania negatywnych informacji. Również na temat księży. - Powiedzieć redaktorowi, że wydaje pismo dobrych wiadomości to jak dać w mordę.
Ksiądz Boniecki podpisuje książki. „Lepiej palić fajkę niż czarownice”, „Trzeba czasem żartować...”. Wiele jego autografów pozostaje w Złotowie. Prawd o człowieku również.
Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości