Wygląda to tragicznie
– dyrektor złotowskiego muzeum Kamila Krzanik–Dworanowska mówi o postępującej degradacji zabytkowej kaplicy na cmentarzu św. Rocha. Przed rokiem pisaliśmy o budynku. O tym, że jest w złym stanie, wymaga remontu, a miasto oczekuje na informację o tym, czy obiekt będzie wpisany do rejestru zabytków, nad którym pieczę sprawuje wojewódzki konserwator zabytków. Kilka tygodni temu, wskutek wieloletnich działań miasta, budynek został wpisany w rejestr Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Mniej więcej w tym samym czasie, przy ustaleniach dotyczących budżetu na ten rok, samorządowcy zdecydowali o wykreśleniu pierwotnie planowanych na remont pieniędzy w wysokości 150 tys. zł i przeznaczeniu ich na inne cele.
Dyrektor muzeum przyznaje, że niszczenie postępuje na tyle szybko, że nawet na przestrzeni niespełna roku widać efekty degradacji. Kilkanaście miesięcy temu obiekt zabezpieczono, aby ograniczyć dostęp osób z zewnątrz, które mogłyby dodatkowo niszczyć zabytkowy budynek. Obecnie jedne z drzwi częściowo są wybite.
Widać, że ktoś nocuje w kaplicy
– podkreśla dyrektor. Rzeczywiście w ustawionej w głównej części kaplicy skrzyni leżały kilka dni temu pościel i spodnie. Najprawdopodobniej ktoś znalazł tam miejsce w czasie, gdy na dworze były największe mrozy.
Pomimo tego, że póki co samorządowcy zrezygnowali z przeznaczania na remont kaplicy pieniędzy, dyrektor ma nadzieję, że zadanie na dobre nie wypadnie z budżetu i być może uda się, nawet jeszcze w tym roku, wygospodarować pieniądze, które dadzą możliwość wykonania przynajmniej części prac jeszcze w najbliższych miesiącach.
Być może jakieś pieniądze zluzują się z innych zaplanowanych na ten rok zadań
– wyraża nadzieję Kamila Krzanik–Dworanowska.
Tym bardziej, że w tym roku będzie zjazd ziomków z Gifhorn i nawet pod tym kątem wypada zadbać o tę kaplicę
Reklama
– uważa. Dyrektor podkreśla zresztą, że od chwili, gdy obiekt trafił do rejestru zabytków pod konserwatorską pieczę, przed miastem, jako właścicielem budynku, również będą stawiane wyższe wymagania w zakresie opieki.
Przed rokiem pisaliśmy o tym, jakie zamiary na zagospodarowanie kaplicy ma miasto i muzeum. Chodziło nie tylko o stworzenie przestrzeni wystawowej pod historyczne eksponaty (m.in. z gatunku militariów), upamiętnienie narodowości, które żyły przez lata w Złotowie, ale też umiejscowienie w kaplicy urządzenia, które będzie pełnić interaktywno–historyczną funkcję.

Jeszcze kilka miesięcy temu te drzwi nie były wyłamane
Od dłuższego czasu o pomysłach, które można byłoby zrealizować w kaplicy mówi złotowski regionalista Jerzy Jelonek. Podkreśla, że kaplica niszczeje w oczach i jeśli szybko nie zostaną podjęte działania, los obiektu może być przesądzony. Jerzy Jelonek od lat zachęca do utworzenia w dawnym domu przedpogrzebowym kaplicy wojennej.
W moim wyobrażeniu byłaby ona w gestii proboszcza parafii Rocha, rozmawiałem już z nim na ten temat. Mógłby być jednocześnie kapelanem. Obok jest przecież cmentarz wojenny, na którym spoczywa pułk żołnierzy w większości polskich, którzy wyzwalali ten teren. Odbywają się tam różne uroczystości, capstrzyki, więc w wyremontowanej kaplicy mogłyby być odprawiane msze polowe. Na ścianach budynku mogłyby się też pojawić tablice wybitnych dowódców, których mieliśmy przecież na terenie Ziemi Złotowskiej. Kaplica mogłaby być centrum edukacyjnym w tej części miasta. Można byłoby przenieść tutaj całą dokumentację dotyczącą cmentarza wojennego, która jest zdeponowana w urzędzie miejskim. Wszystko mogłoby być pięknie podświetlone, a sam obiekt powinien być ogrzewany
Reklama
– proponuje Jerzy Jelonek.
Tym bardziej, że nie można ocieplić budynku, ściany muszą pozostać takie, jakie są, ponieważ nie można zakłócać stylistyki tej budowli
– podkreśla. Regionalista zaznacza, że opieka konserwatorska będzie wymagać od miasta większego zaangażowania w zadbanie o budynek.

W kaplicy, najprawdopodobniej na czas zimy, ktoś chwilowo zamieszkał
Jakie są obecnie zamiary władz miasta względem kaplicy na cmentarzu św. Rocha w sytuacji, gdy przy uchwalaniu tegorocznego budżetu zrezygnowano z pierwotnie zaplanowanej na remont obiektu kwoty?
W projekcie budżetu na rok 2018 zaproponowanym przez burmistrza zaplanowano przeznaczenie kwoty 150 tys. zł na remont kaplicy. Jednak większość rady miejskiej nie poparła tego pomysłu. Tym samym w uchwalonym budżecie miasta na 2018 roku nie przeznaczono środków na realizację tego zadania
– brzmi odpowiedź z magistratu. Podkreśla jednak, że mimo to na ten rok planowane są prace w budynku, ale jakie, dokładniejsza odpowiedź nie pada. Burmistrz deklaruje, że miasto zamierza pozyskać dofinansowanie na tę inwestycję, a potencjalne konkursy są na bieżąco monitorowane. Adam Pulit deklaruje też, że miasto planuje zabezpieczyć obiekt przed dalszą dewastacją.
Wpisanie kaplicy do rejestru zabytków oznacza możliwość zwiększenia zakresu programów, w których miasto może aplikować o środki na remont tego obiektu. Status zabytku zostanie wykorzystany nie tylko do odnowienia obiektu, ale nadania mu nowych funkcjonalności
– zapowiada.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Racja przecież państwo utrzymuje tych darmozjadów zamiast kupić sobie nową fure batman przeznaczył by pieniądze na remont. Chociaż jak dla mnie to całe to towarzystwo jest niepotrzebne a jeżeli już mają być to nie za nasze pieniądze każdy powinien zadeklarować np.ateizm lub w co tam wierzy i odpisać sobie od podatku to co panstwo przeznacza na kościół z jego kieszeni.
Moim zdaniem to pieniążki są , wystarczy aby kościół sam wyłożył kasę na remont. Zaraz zacznie się a skąd ma mieć ?? Wystarczy aby kuria metropolitalna wyłożyła kasę , dostali i dostają kasę od państwa a PIS teraz jest bardzo chojny dla kościoła. Miasto ma wiele innych spraw np. ten nieszczęsny basen rehabilitacyjny , który stoi pusty i nie zarabia.
Racja przecież państwo utrzymuje tych darmozjadów zamiast kupić sobie nową fure batman przeznaczył by pieniądze na remont. Chociaż jak dla mnie to całe to towarzystwo jest niepotrzebne a jeżeli już mają być to nie za nasze pieniądze każdy powinien zadeklarować np.ateizm lub w co tam wierzy i odpisać sobie od podatku to co panstwo przeznacza na kościół z jego kieszeni.
Moim zdaniem to pieniążki są , wystarczy aby kościół sam wyłożył kasę na remont. Zaraz zacznie się a skąd ma mieć ?? Wystarczy aby kuria metropolitalna wyłożyła kasę , dostali i dostają kasę od państwa a PIS teraz jest bardzo chojny dla kościoła. Miasto ma wiele innych spraw np. ten nieszczęsny basen rehabilitacyjny , który stoi pusty i nie zarabia.