- Piękna - tak jednym słowem zebrani określili kapliczkę autorstwa rzeźbiarza Gracjana Kaji, która stanęła w samym sercu lipkowskiego lasu
Symboliczne odsłonięcie kapliczki było ostatnim oficjalnym akordem obchodów 50-lecia Kola Łowieckiego Daniel w Lipce. Odsłonięcie odbyło się zaraz po uroczystej niedzielnej mszy świętej w kościele p.w. świętej Katarzyny w Lipce, w której wzięli udział nie tylko członkowie Koła i ich rodziny, ale i zaproszeni goście: przedstawiciele władz samorządowych, Lasów Państwowych, członkowie zaprzyjaźnionych kół, rolnicy, władze PZŁ.
Uroczystość odsłonięcia kapliczki rozpoczęła się od krótkiego występu chóru Gromada ze Starej Wiśniewki, który od lat zaprzyjaźniony jest z lipkowskim kołem i niemalże każdą uroczystości uświetnia swoim występem. Chwilę później Leszek Kasprowicz, prezes Daniela przypomniał genezę postawienia kapliczki, która poświęcona jest nie tylko patronowi łowiectwa, św. Hubertowi, ale przede wszystkim myśliwym, którzy odeszli z szeregów Koła do Krainy Wiecznych Łowów.
W okolicznościowej tubie, która została wmurowana w postument rzeźby znalazł się wykaz wszystkich fundatorów rzeźby, umieszczono w niej również ostatni numer „Aktualności Lokalnych”, w którym opisana została pierwsza część obchodów jubileuszu. Pod pismem swe podpisy złożyli m.in. dyrektor regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Ryszard Standio, starosta Ryszard Goławski, nadleśniczy Janusz Grabowski, członkowie Koła - Antonii Szurik i Andrzej Bujacz. Wszystkiemu przyglądali się bardzo licznie zebrani myśliwi, ich rodziny, przyjaciele Daniela, przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego. Byli także miejscowi kapłani. Ksiądz proboszcz z lipkowskiej parafii Tadeusz Łuczyk poświęcił kapliczkę, odmawiając jednocześnie krótką modlitwę. – Jestem pewien, że wielu zatrzyma się w tym miejscu, chcąc za coś podziękować, o coś poprosić lub po prostu pomodlić się w tym cudownym miejscu – mówił Leszek Kasprowicz, który zapewnił, że w najbliższym czasie otoczenie kapliczki zostanie właściwie zagospodarowane, nadając temu miejscu jeszcze większą wyjątkowość.
Po uroczystości odbył się piknik rodzinny dla wszystkich przybyłych. Pogoda dopisała, podobnie jak kucharze, którzy zatroszczyli się o podniebienia gości – Robert Bagniewski oraz Ewa i Tomasz Korczak, właściciele restauracji Tęcza w Lipce.
M. Leszczyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze