Radnych nie rozczuliła podbramkowa sytuacja Krajny Sławianowo. Większością głosów zadecydowali, by nie dokładać do konkursowej puli 20 tys. złotych
W trakcie środowej sesji Rady Gminy Złotów radni poparli wniosek komisji rewizyjnej – jej przewodnicząca, Małgorzata Podgórna-Klocek, w imieniu kolegów poprosiła o wykreślenie z projektu uchwały w sprawie wprowadzenia zmian do budżetu jednego z punktów. – Komisja uważa za nieuzasadnione dokładanie do puli rezerwowej 20 tys. zł, ponieważ w poprzednim konkursie środki nie zostały całkowicie spożytkowane – powiedziała w kontekście drugiego, mającego się niebawem odbyć naboru ofert do konkursu na zadania w zakresie kultury fizycznej i sportu. Przypomnijmy, w pierwszej edycji rozdysponowano 69 tys. 500 zł, 43 tys. 500 zł zostało w puli. Powód? M.in. złożony po terminie wniosek klubu piłkarskiego Krajna Sławianowo, któremu w ubiegłym roku przyznano 52 tys. zł. W tym roku prezes Adam Duraj, z powodu pobytu za granicą, stosownej dokumentacji nie złożył, nikt poza nim nie był specjalnie tematem zainteresowany, Krajnie w pierwszym rozdaniu pieniądze przeszły zatem koło nosa. – Krajna wyraziła zainteresowanie pozostałą pulą, sygnalizując, że pieniędzy jest zbyt mało. Były sugestie i prośby, że może należałoby ją powiększyć – w trakcie sesji mówił wójt, uzmysławiając, że do konkursu prócz klubu piłkarskiego mogą się również zgłosić inne podmioty. Zależność jest prosta – im więcej podmiotów, tym mniejsze pieniądze dla Krajny, która i tak już w zeszłym roku skarżyła się na niedostatek. Wygląda jednak na to, że w tym roku będzie podobnie. Prezes Duraj, pomimo zaproszenia, na sesji się nie pojawił, co nie uszło uwadze wójta i radnych. – Jeśli o takie zasady ma być oparte funkcjonowanie klubu, to nie ma się co rozczulać – chwilę później powiedział szef gminy. Radni również nie mieli rozterek. Zdecydowaną większością głosów podjęli decyzję, by rzeczonych 20 tys. zł nie dokładać, 1 osoba opowiedziała się za takim krokiem, 1 wstrzymała się od głosu. [[reklama]] Klub, nawet jeśli będzie mieć dużo szczęścia i wnioski innych podmiotów do gminy nie trafią, będzie musiał poszukać innych źródeł dotacji. Lub zacisnąć pasa i funkcjonować w oparciu o finansowe minimum.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze