Dość gorącą wymianę zdań na temat ścieżek podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Złotów zapoczątkował Adam Tomaszewski. Radny wyraził swój sprzeciw wobec planowanego na 2016 rok zabezpieczenia środków w wysokości 340 tysięcy złotych na budowę traktu pieszo-rowerowego ze Złotowa do Stawnicy. - Najpierw skończmy jedno, dopiero później zabierzmy się za drugie – Adam Tomaszewski optował za tym, by w pierwszej kolejności w całości utwardzić trakt prowadzący ze Złotowa do Nowin. Przypomnijmy, w bieżącym roku na tej trasie wyasfaltowano odcinek o długości 1200 metrów – na więcej nie starczyło pieniędzy.
- Nie naciskam na to, byśmy te 340 tysięcy złotych „przepisali” na Nowiny. Absolutnie – o przeznaczeniu tych pieniędzy zadecyduje rada. Namawiam jednak, byśmy patrzyli na gminę całościowo, a nie przez pryzmat interesów poszczególnych okręgów – powiedział Adam Tomaszewski, apelując o inwestycyjną konsekwencję. Radny zaznaczył też inną rzecz: - Nie jestem za tym, by budować ścieżki pieszo-rowerowe, bo to nie one są dla gminy inwestycjami pierwszej potrzeby. Tych drogowych i kanalizacyjnych mamy tyle, że głowa boli – ocenił.

AdamTomaszewski (z lewej) apelował, by gmina, nim rozpocznie kolejne zadanie, zakończyła te, które nie znalazły jeszcze finału
W podobnym tonie wypowiadał się Jacek Januszewski. - Uważam, że w pierwszej kolejności powinniśmy skończyć budowę ścieżki w Nowinach. Przenosząc te działania na grunt domowy: postępujemy tak, jakbyśmy pomalowali w pokoju tylko dwie ściany. Zamiast zabrać się za kolejne dwie stwierdzamy: pora na kuchnię – obrazował radny z Franciszkowa. Przyznał również, że jego zdaniem stawniczanie bardziej niż ścieżki potrzebują sali wiejskiej, a skoro prognozy pozyskania pieniędzy z programu Wielkopolska Odnowa Wsi nie rysują się obiecująco, wolałby wspomniane 340 tysięcy złotych zabezpieczyć na realizację tego właśnie zadania. Poparł go przewodniczący Sławomir Czyżyk. - Rozbujaliśmy się, ale nie w tym kierunku co trzeba – ocenił radny ze Skica, podobnie jak jego przedmówca za zadanie priorytetowe uznając budowę świetlicy.
Ze słowami, które padły, nie zgodził się Jan Gajewski, reprezentujący Stawnicę. - Inwestycji, które nie zostały dokończone mamy w gminie więcej i nikt nie robi z tego wielkiego „halo” - przypomniał radny, apelując do kolegów i koleżanek, by ci wzięli pod uwagę fakt, że po tym, jak Regionalna Instalacja Przerobu Odpadów Komunalnych zostanie uruchomiona, ruch na trasie do Stawnicy z pewnością się zwiększy. - Czy ktoś pomyślał o bezpieczeństwie pieszych i rowerzystów? - zapytał. - Mam prośbę: nie wycofujmy się z koncepcji realizacji tego zadania – podsumował, przypominając, że stawniczanie pogodzili się z budową instalacji, nie protestowali (jak działo się to w przypadku złotowian), licząc przy tym, że ich bezpieczeństwo zostanie wzięte pod uwagę.
Wójt Piotr Lach poparł Jana Gajewskiego, zwłaszcza, że gmina skłonna była podpisać z inwestorem RIPOK umowę offsetową na przekazanie 100 tysięcy złotych na budowę ścieżki do Stawnicy. Informacja o tym zamiarze została już przedstawiona mieszkańcom wsi, co z kolei rozbudziło ich oczekiwania. Niestety dla nich – w międzyczasie sytuacja się zmieniła. - Zdecydowaliśmy, że nie będziemy realizować tej umowy. Oczekujemy realizacji zobowiązań podatkowych – powiedział wójt, zaznaczając, że w perspektywie będą one dla gminy bardziej korzystne finansowo niż wspomniany offset. O tyle jeszcze „kłopotliwy”, że do budowy ścieżki gmina i tak musiałaby dołożyć.
- Kontrowersyjne zadanie, jakim jest budowa RIPOK, budzi pewne oczekiwania mieszkańców Stawnicy – przypomniał Piotr Lach. - Zwłaszcza, że przekaz o tym przedsięwzięciu poszedł już w teren – podsumował.
- W 2007 roku poszedł w teren przekaz o budowie drogi w Międzybłociu. Mamy 2015 i nic tego nie wyszło – na argumenty wójta zareagował Adam Tomaszewski. - Tak pan tej ścieżki broni, tak się na nią uparł, że jedyne czego mogę sobie życzyć to by w przyszłości w ten sam sposób bronił pan moich pomysłów – dodał. I zabrał głos także w kwestii drugiego z powodów, a mianowicie budowy ścieżki jako swego rodzaju rekompensaty za ewentualne uciążliwości związane z RIPOK. - Nie może być tak, że dana inwestycja skutkuje wydatkami tylko dla danej wsi. Idąc tym tokiem myślenia powinniśmy wpływy z „wiatraków” przeznaczać tylko na potrzeby Pieczynka i Klukowa. Czy jak w Międzybłociu powstanie jakiś zakład to mamy żądać pieniędzy, które za nim przyjdą? - pytał radny.
- Gdyby RIPOK powstał np. we Franciszkowie, też głosowałbym za budową ścieżki – w dyskusję ponownie włączył się Jan Gajewski.
- Dlatego, że najważniejsze powinno być bezpieczeństwo – podsumował. Dyskusji ze spokojem nie mógł się przysłuchiwać Julian Brewka, radny powiatowy, który wychował się w Stawnicy. - W ciągu ostatnich czterdziestu lat poza budową chodnika z PGR do wsi w Stawnicy nie zmieniło się nic – zauważył, dodając, że dzieciaki jak grały, tak grają na łące, ponieważ po pierwsze boiska z prawdziwego zdarzenia wciąż nie ma, po drugie – hałasy na tym szkolnym przeszkadzają sąsiadom. Radny zauważył również, że czas zatrzymał się w Stawnicy także w przypadku sali wiejskiej. Zaapelował więc do rady, by ta przychylnym okiem spojrzała na Stawnicę. Zwłaszcza, że... - To nie mieszkańcy wsi walczyli o ścieżkę. Ktoś przyszedł i powiedział im, że ona zostanie wybudowana – przypomniał.
- Możemy ją budować, ale pół na pół z powiatem – wtrącił Sławomir Czyżyk. - Można to przedyskutować – odpowiedział Julian Brewka. - Nie jestem w radzie po to, by siedzieć cicho. Zawszę mówię to, co myślę, bez względu na to, czy moje tezy są popularne, czy nie – zaznaczył, dodając, że o interesy wsi zawsze walczył i to się nie zmieni.
Ostatecznie podczas sesji decyzja w stosunku do ścieżek nie zapadła, przewodniczący rady zasygnalizował natomiast, że możliwy jest scenariusz, że budowa i tej do Nowin, i tej do Stawnicy zostanie odłożona, a wspomniane pieniądze przeznaczone na budowę kanalizacji w Bługowie.
Radni będą na ten temat rozmawiać podczas grudniowego posiedzenia komisji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze