Reklama

Kłótnie dotyczące budowy ścieżek rowerowych

10/12/2015 10:15
Ścieżki pieszo-rowerowe mają skomunikować ze sobą poszczególne miejscowości gminy, póki co jednak – zamiast łączyć – głównie dzielą. Radnych

Dość gorącą wymianę zdań na temat ścieżek podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Złotów zapoczątkował Adam Tomaszewski. Radny wyraził swój sprzeciw wobec planowanego na 2016 rok zabezpieczenia środków w wysokości 340 tysięcy złotych na budowę traktu pieszo-rowerowego ze Złotowa do Stawnicy. - Najpierw skończmy jedno, dopiero później zabierzmy się za drugie – Adam Tomaszewski optował za tym, by w pierwszej kolejności w całości utwardzić trakt prowadzący ze Złotowa do Nowin. Przypomnijmy, w bieżącym roku na tej trasie wyasfaltowano odcinek o długości 1200 metrów – na więcej nie starczyło pieniędzy.

- Nie naciskam na to, byśmy te 340 tysięcy złotych „przepisali” na Nowiny. Absolutnie – o przeznaczeniu tych pieniędzy zadecyduje rada. Namawiam jednak, byśmy patrzyli na gminę całościowo, a nie przez pryzmat interesów poszczególnych okręgów – powiedział Adam Tomaszewski, apelując o inwestycyjną konsekwencję. Radny zaznaczył też inną rzecz: - Nie jestem za tym, by budować ścieżki pieszo-rowerowe, bo to nie one są dla gminy inwestycjami pierwszej potrzeby. Tych drogowych i kanalizacyjnych mamy tyle, że głowa boli – ocenił.

Reklama

AdamTomaszewski (z lewej) apelował, by gmina, nim rozpocznie kolejne zadanie, zakończyła te, które nie znalazły jeszcze finału

W podobnym tonie wypowiadał się Jacek Januszewski. - Uważam, że w pierwszej kolejności powinniśmy skończyć budowę ścieżki w Nowinach. Przenosząc te działania na grunt domowy: postępujemy tak, jakbyśmy pomalowali w pokoju tylko dwie ściany. Zamiast zabrać się za kolejne dwie stwierdzamy: pora na kuchnię – obrazował radny z Franciszkowa. Przyznał również, że jego zdaniem stawniczanie bardziej niż ścieżki potrzebują sali wiejskiej, a skoro prognozy pozyskania pieniędzy z programu Wielkopolska Odnowa Wsi nie rysują się obiecująco, wolałby wspomniane 340 tysięcy złotych zabezpieczyć na realizację tego właśnie zadania. Poparł go przewodniczący Sławomir Czyżyk. - Rozbujaliśmy się, ale nie w tym kierunku co trzeba – ocenił radny ze Skica, podobnie jak jego przedmówca za zadanie priorytetowe uznając budowę świetlicy.

Reklama

Wielkie mi halo

Ze słowami, które padły, nie zgodził się Jan Gajewski, reprezentujący Stawnicę. - Inwestycji, które nie zostały dokończone mamy w gminie więcej i nikt nie robi z tego wielkiego „halo” - przypomniał radny, apelując do kolegów i koleżanek, by ci wzięli pod uwagę fakt, że po tym, jak Regionalna Instalacja Przerobu Odpadów Komunalnych zostanie uruchomiona, ruch na trasie do Stawnicy z pewnością się zwiększy. - Czy ktoś pomyślał o bezpieczeństwie pieszych i rowerzystów? - zapytał. - Mam prośbę: nie wycofujmy się z koncepcji realizacji tego zadania – podsumował, przypominając, że stawniczanie pogodzili się z budową instalacji, nie protestowali (jak działo się to w przypadku złotowian), licząc przy tym, że ich bezpieczeństwo zostanie wzięte pod uwagę.
Wójt Piotr Lach poparł Jana Gajewskiego, zwłaszcza, że gmina skłonna była podpisać z inwestorem RIPOK umowę offsetową na przekazanie 100 tysięcy złotych na budowę ścieżki do Stawnicy. Informacja o tym zamiarze została już przedstawiona mieszkańcom wsi, co z kolei rozbudziło ich oczekiwania. Niestety dla nich – w międzyczasie sytuacja się zmieniła. - Zdecydowaliśmy, że nie będziemy realizować tej umowy. Oczekujemy realizacji zobowiązań podatkowych – powiedział wójt, zaznaczając, że w perspektywie będą one dla gminy bardziej korzystne finansowo niż wspomniany offset. O tyle jeszcze „kłopotliwy”, że do budowy ścieżki gmina i tak musiałaby dołożyć.

Rekompensata?

- Kontrowersyjne zadanie, jakim jest budowa RIPOK, budzi pewne oczekiwania mieszkańców Stawnicy – przypomniał Piotr Lach. - Zwłaszcza, że przekaz o tym przedsięwzięciu poszedł już w teren – podsumował.

Reklama

- W 2007 roku poszedł w teren przekaz o budowie drogi w Międzybłociu. Mamy 2015 i nic tego nie wyszło – na argumenty wójta zareagował Adam Tomaszewski. - Tak pan tej ścieżki broni, tak się na nią uparł, że jedyne czego mogę sobie życzyć to by w przyszłości w ten sam sposób bronił pan moich pomysłów – dodał. I zabrał głos także w kwestii drugiego z powodów, a mianowicie budowy ścieżki jako swego rodzaju rekompensaty za ewentualne uciążliwości związane z RIPOK. - Nie może być tak, że dana inwestycja skutkuje wydatkami tylko dla danej wsi. Idąc tym tokiem myślenia powinniśmy wpływy z „wiatraków” przeznaczać tylko na potrzeby Pieczynka i Klukowa. Czy jak w Międzybłociu powstanie jakiś zakład to mamy żądać pieniędzy, które za nim przyjdą? - pytał radny.

- Gdyby RIPOK powstał np. we Franciszkowie, też głosowałbym za budową ścieżki – w dyskusję ponownie włączył się Jan Gajewski.

Reklama

- Dlatego, że najważniejsze powinno być bezpieczeństwo – podsumował. Dyskusji ze spokojem nie mógł się przysłuchiwać Julian Brewka, radny powiatowy, który wychował się w Stawnicy. - W ciągu ostatnich czterdziestu lat poza budową chodnika z PGR do wsi w Stawnicy nie zmieniło się nic – zauważył, dodając, że dzieciaki jak grały, tak grają na łące, ponieważ po pierwsze boiska z prawdziwego zdarzenia wciąż nie ma, po drugie – hałasy na tym szkolnym przeszkadzają sąsiadom. Radny zauważył również, że czas zatrzymał się w Stawnicy także w przypadku sali wiejskiej. Zaapelował więc do rady, by ta przychylnym okiem spojrzała na Stawnicę. Zwłaszcza, że... - To nie mieszkańcy wsi walczyli o ścieżkę. Ktoś przyszedł i powiedział im, że ona zostanie wybudowana – przypomniał.

- Możemy ją budować, ale pół na pół z powiatem – wtrącił Sławomir Czyżyk. - Można to przedyskutować – odpowiedział Julian Brewka. - Nie jestem w radzie po to, by siedzieć cicho. Zawszę mówię to, co myślę, bez względu na to, czy moje tezy są popularne, czy nie – zaznaczył, dodając, że o interesy wsi zawsze walczył i to się nie zmieni.

Reklama

Ostatecznie podczas sesji decyzja w stosunku do ścieżek nie zapadła, przewodniczący rady zasygnalizował natomiast, że możliwy jest scenariusz, że budowa i tej do Nowin, i tej do Stawnicy zostanie odłożona, a wspomniane pieniądze przeznaczone na budowę kanalizacji w Bługowie.
Radni będą na ten temat rozmawiać podczas grudniowego posiedzenia komisji.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości