Mniej stanowcze, ale bardziej empatyczne, mniej odważne, ale bardziej przewidujące konsekwencje podjętych decyzji - kobiety w Radzie Gminy w Tarnówce
Wystartowałam w wyborach, bo... Anna Ciecieląg: Decyzję o starcie w wyborach i pracy w gminnym samorządzie podjęłam po namowach znajomych. Chciałam spróbować swoich sił w pracy w samorządzie. Sylwia Orłowska: To był przypadek, z którego się cieszę. Sylwia Kantorska: Chciałam coś zrobić dla wsi, pomóc naszym mieszkańcom. Poza tym przyznaję, że było coś takiego, co pchało mnie do tej funkcji. Ludzie obdarzyli mnie dużym zaufaniem, dlatego starałam się i staram się ich nie zawieść.
Najtrudniejsze i najłatwiejsze aspekty pracy w gminnym samorządzie... Anna Ciecieląg: Najtrudniejsze jest podejmowanie decyzji trudnych, kontrowersyjnych, gdzie wiadomo z góry, że jakąkolwiek decyzję podejmę, zawsze ktoś będzie niezadowolony. Poza tym nie miałam większych problemów na początku kadencji. Sylwia Orłowska: Praca w radzie nie była i nie jest dla mnie trudna, co najwyżej zapoznaję się z dziedzinami, których dotąd nie miałam okazji zgłębić. Z pewnością jest dla mnie pewną formą edukacji jednej z dziedzin życia społecznego, o funkcjonowaniu jednej z gałęzi administracji państwowej. Sylwia Kantorska: Początki były trudne, nigdy wcześniej nie spotkałam się z pracą w samorządzie. Z biegiem czasu przychodziło to łatwiej. Teraz wiem, do jakich drzwi zapukać, żeby uzyskać pomoc, gdzie zadzwonić.
Praca w samorządzie mężczyzn Anna Ciecieląg: Nie mam z tym problemu być może dlatego, iż zawodowo pracuję w większości z mężczyznami, ponadto jestem osobą komunikatywną i nie ma dla mnie większego znaczenia, czy współpracuję z mężczyzną, czy kobietą. Sylwia Orłowska: Nie baczę na to, czy to mężczyzna, czy kobieta, nie ma to dla mnie znaczenia, gdyż przy pełnieniu tej funkcji płeć nie jest istotna dla podejmowanych decyzji. Przecież społeczność mamy zbudowaną z kobiet i mężczyzn i tak na dobrą sprawę to również grupa przedstawicieli powinna być właśnie tak zróżnicowana. Sylwia Kantorska: Dobrze czuję się w samorządzie mężczyzn. Muszę przyznać, że panowie traktują nas jak królowe. Jesteśmy przez nich akceptowane. [[reklama]] Kobiecy głos w sprawie Anna Ciecieląg: Nie mam odczuć, by panowie bagatelizowali kobiecy głos w sprawie, zawsze chętnie słuchają naszych opinii i liczą się z naszym zdaniem. Sylwia Orłowska: Nigdy nie odczułam, będąc wśród radnych, wyróżnienia czy też dyskryminacji. Jeżeli mamy jakąś sprawę do przedyskutowania to tak czynimy, liczą się głosy wszystkich. Sylwia Kantorska: Panowie dzielą się swoimi opiniami, ale też słuchają naszego zdania. Zdarzają się bardziej napięte sytuacje, mała wymiana zdań, ale nigdy nie powiedziano nam, że nie mamy się odzywać.
Miejsce kobiety jest w domu? Anna Ciecieląg: Nigdy nie spotkałam się z opinią, iż kobieta powinna zajmować się domem, a nie polityką. Sylwia Kantorska: Nie nigdy takich opinii nie słyszałam, przecież tak na dobrą sprawę to każda kobieta zajmuję się polityką, ja akurat w samorządzie i w budżecie domowym. Tu i tu są podejmowane decyzje finansowe, w samorządzie – społeczne, natomiast w domu – decyzje budżetu domowego. Sylwia Kantorska: Uważam, że wciąż za mało mamy kobiet w samorządach. Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale moim zdaniem kobiet powinno być więcej u władzy. Imponują mi kobiety, które zawodowo zajmują się polityką. [[nowa_strona]] Dom, dzieci, praca, samorząd Anna Ciecieląg: Można te wszystkie funkcje pogodzić, jednak wymaga to dobrej organizacji i samozaparcia, a także pomocy i wsparcia ze strony członków rodziny. Przy ich pomocy i wyrozumiałości nie musiałam i nie muszę z niczego rezygnować. Sylwia Kantorska: Wszystko jest kwestią organizacji. Generalnie udaje mi się tym wyzwaniom sprostać, wręcz jest to pewien motor do działania i rozwoju. Uważam, iż każdy z nas powinien dążyć do bezustannego samorozwoju, bo tylko w ten sposób poprawimy jakość swego życia, a jednocześnie innych. Sylwia Kantorska: Jest ciężko, jeśli pracuje się, wychowuje dzieci i prowadzi dom. Staram się jednak równo dzielić czas, zdarza się, że czasami z czegoś trzeba rezygnować. Bywa, że jestem gościem w domu.
Co najważniejsze? Anna Ciecieląg: Na pierwszym miejscu rodzina, praca, praca w samorządzie, hobby. Sylwia Orłowska: Zdecydowanie priorytetem jest dla mnie rodzina, ale tak na dobrą sprawę każda z tych dziedzin jest ważna, ponieważ poprzez pracę zapewniamy sobie byt, hobby – dodatkowy rozwój i odprężenie, natomiast praca w samorządzie jest w moim przypadku zobowiązaniem względem społeczności, złożoną obietnicą - nie tyle innym, ale sobie, mam na myśli tu uczciwość w podejmowanych decyzjach i starania. Sylwia Kantorska: Na pierwszym miejscu jest rodzina, później praca, praca w samorządzie i hobby. Niestety czas dla mnie muszę ustawić na samym końcu. Takie życie kobiety...
Atuty kobiety Anna Ciecieląg: Urok osobisty oraz ambicja. Kobieta, jak sobie coś postanowi, to musi postawić na swoim. Sylwia Orłowska: Tak jak wspomniałam, nie ma znaczenia w decyzjach dotyczących gospodarowania czy to kobieta, czy też mężczyzna. Gospodarstwo domowe prowadzi zarówno mężczyzna jak i kobieta. Przecież w dzisiejszym świecie kobiety pełnią funkcję na różnych szczeblach administracji – są premierami etc. Czasem jednak słyszę negatywną opinię odnośnie stanowisk pełnionych przez kobiety, nie odnośnie własnej osoby ale tak, takie opinie jeszcze się pojawiają. To wynik braku edukacji i rozwoju jakiegokolwiek. Na szczęście mentalność społeczna się zmienia na lepsze wraz z rosnącą liczbą ludzi wykształconych. Sylwia Kantorska: Uroda jest naszym atutem. Empatia, to z pewnością. Kobieta ma w sobie więcej współczucia. Poza tym umiejętność podejmowania decyzji po wcześniejszej analizie. Gdy obserwuję mężczyzn mam wrażenie, że decyzje zapadają bardzo szybko. Czy są przemyślane? Nie wiem.
Cechy, których brak Anna Ciecieląg: Myślę, że mężczyźni są bardziej twardzi i odporni na opinie, czego kobietom brakuje. Sylwia Kantorska: Nie wiem, czy trzeba mieć jakieś specjalne cechy, raczej nie. Dla mnie jest to kwestia podejmowania decyzji, która jest uwarunkowana wieloma czynnikami, jak m.in. w tym przypadku ogólną wiedzą gospodarczą i finansową. Sylwia Orłowska: Mężczyźni są odważniejsi, my się boimy, a to hamuje nas przed podjęciem decyzji. I to tylko jedyna rzecz, która przychodzi mi na myśl. Czasem mam wrażenie, że mimo tego pierwszego strachu to kobiety lepiej od mężczyzn potrafią twardo przejść przez życie. [[reklama]] Kolejna kadencja? Anna Ciecieląg: Trudno mi już dziś na to pytanie odpowiedzieć, jeszcze dwa lata kadencji. Sylwia Orłowska: To dość odległa jeszcze decyzja, ale myślę, że nie, może jeszcze kiedykolwiek podejmę taką decyzję, ale myślę, że w przyszłej kadencji będzie to raczej niemożliwe. Sylwia Kantorska: Na wójta na pewno nie wystartuję, nie podjęłabym się takiej odpowiedzialności. Na radną? Wszystko zależy od tego, ile uda mi się przez te dwa lata zrobić, ile od siebie dam i jak mnie ocenią wyborcy.
A. Głyżewska-Klofik
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze