Reklama

Komisja bez wniosków

12/03/2012 00:00
Radni przyszli, wysłuchali, zabrali dokumenty i poszli. Nie padły żadne wnioski. Przewodniczący komisji rewizyjnej D. Zawadzki uważa kontrolę stołówek za zakończoną. Radny Cybulski jest innego zdania

W środę 29 lutego komisja rewizyjna Rady Gminy w Tarnówce, której przewodniczy radny Dariusz Zawadzki, przeprowadziła kontrolę stołówek w przedszkolu publicznym oraz w szkole z uwzględnieniem kosztów zakupu produktów żywnościowych. Na pierwszy ogień poszło przedszkole.
[[reklama]]
Zasady wyboru sklepu

Dyrektor placówki Grażyna Dubiec przygotowała szczegółową informację o funkcjonowaniu kuchni przedszkolnej, z której wynika, że dzienny, pełny koszt wyżywienia dla jednego dziecka to 4 zł. Jak zapewniała Grażyna Dubiec jest to najniższy koszt w powiecie złotowskim. Z pełnego wyżywienia obecnie korzysta 15. dzieci, 62. z dwóch posiłków (śniadanie, obiad) i tylko 1 dziecko ma wykupione śniadanie. Zgodnie z wcześniejszą sugestią radnych kontrolujących kuchnię przedszkolną, dyrektor przygotowała również informację o zakupie artykułów spożywczych. Uprzedzając pytanie radnego Kazimierza Cybulskiego, dyrektor przedszkola poinformowała radnych o zasadach wyboru sklepu, z którym na dany rok szkolny zawierana jest umowa. - Nie organizujemy przetargu na dostawę artykułów spożywczych, gdyż nie osiągamy kwoty wymaganej do przeprowadzenia przetargu - poinformowała radnych. O wyborze sklepu więc decydowała cena artykułów spożywczych w poszczególnych sklepach, częstotliwość dostawy artykułów mięsnych i wędlin w ciągu tygodnia, procentowy upust od dokonywanych zakupów oraz najkorzystniejsza oferta sklepowa. - W sierpniu zebraliśmy informację z czterech sklepów w Tarnówce. Na tej podstawie podpisaliśmy umowę - powiedziała Grażyna Dubiec, dodając, że o wyborze zdecydowała między innymi częstotliwość wyboru asortymentu mięsnego. - W ofertach, które otrzymaliśmy dostawa odbywała dwa razy w tygodniu, co nie gwarantowało nam 100% możliwości zakupu świeżego asortymentu, a jedynie mrożonek. Wybrany przez nas sklep zagwarantował dostawy świeżego mięsa cztery razy w tygodniu - wyjaśniała dyrektor przedszkola, dodając, że ceny w czterech ofertach były podobne, a o wyborze zdecydowała również wysokość procentowego upustu od dokonywanych zakupów. - Najczęściej oferowano nam upust od 3 do 4%, ale tylko w przypadku niektórych produktów. Jedynie w przypadku wybranej przez nas oferty jest to 6% upust na wszystkie produkty. Radny Cybulski podpowiadał dyrektorce o możliwości składania zamówień bezpośrednio u producenta. Grażyna Dubiec przyznała, że i takie rozwiązanie były już praktykowane, ale towar oferowany przez producenta był tańszy, ale niestety miał krótki termin przydatności. To musi być sprawdzony dostawca, nie mogę ryzykować zdrowia dzieci dla kilku złotych mniej - ripostowała dyrektor szkoły. Doświadczenia dyrektorki potwierdził radny Zawadzki (w gronie członków komisji rewizyjnej jeden z trzech - po radnym Cybulskim i Aszyku – specjalistów zarządzania sklepami spożywczymi). - Nikt za darmo tego towaru nie przywiezienie. Nawet producent musi opłacić człowieka. Pierwsza kontrola zakończyła się bez wniosków. Radni zabrali ze sobą faktury z zakupu artykułów spożywczych.

Kontrola bez kontroli

Analiza funkcjonowania stołówki szkolnej z uwzględnieniem zakupu artykułów spożywczych wyglądała podobnie. Radni skupili się na gromadzeniu dokumentacji, szczególnie zaś faktur za zakupiony towar. Dyrektor szkoły Zofia Stupkiewicz poinformowała radnych, że od 2008 roku nie zmienia się cena za zupę wydawaną przez szkolną stołówkę i od czterech lat wynosi 1,30 za porcję. - Przy czym zupy są z wkładką i są tak samo treściwe co kilka lat temu - zapewniała Z. Stupkiewicz. Radni dostali do wglądu dokumentację z czterech lat wstecz, łącznie z fakturami z zakupu artykułów spożywczych. Doszło do krótkiej dyskusji o zasadach funkcjonowania sklepiku szkolnego, który, jak mówiła dyrektor Stupkiewicz, powstał po to, aby ukrócić wycieczki uczniów po wiosce w poszukiwaniu czegoś do jedzenia. Radny Cybulski przestrzegł z kolei dyrekcję szkoły przed kontrolami, które mogą się pojawiać, a dotyczą kas fiskalnych. - Dziś nie można zrobić kroku bez kasy - zapewniał radny. Podczas tej kontroli również nie padły żadne wnioski ze strony radnych. Nie pojawiły się nawet pytania o wybór sklepu, w którym zaopatruje się szkoła. Z niedosytem po wszystkich stronach skończyła się kontrola.

Dariusz Zawadzki, przewodniczący komisji rewizyjnej
- Uważam temat za zamknięty. Jeszcze w tym tygodniu oddam protokół z komisji, która nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości, co więcej nie postawiła wniosków i uwag. Jestem zdziwiony, że nie było dyskusji, tym bardziej wniosków. Przy tworzeniu planu pracy komisji naciskano mnie, aby ten temat wprowadzić. Dla mnie temat jest definitywnie zakończony, bo jak mamy teraz dyskutować o sprawie bez obecności dyrektorów, zarządzających placówką. Przecież to oni są tam gospodarzami.

Kazimierz Cybulski, radny Rady Gminy
- Byłem przekonany, że o sprawie będziemy dyskutować po spotkaniu z dyrektorkami, że przeanalizujemy otrzymane dokumenty, porównamy ceny. Będę chciał ten temat poruszyć na któreś z najbliższych komisji albo na sesji. Jest wiele wniosków, o których trzeba powiedzieć.

Agnieszka Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości