Reklama

Komisja Rewizyjna sprawdzała Fundusz Sołecki

15/04/2018 12:00
Wnioski końcowe raportu wywołały dyskusję podczas sesji Rady Miejskiej w Łobżenicy

Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu .


Obrady w poprzednią środę rozpoczęło sprawozdanie burmistrza. Piotr Łosoś poinformował radnych, że po rozmowach ze Związkiem Gmina Krajna w Złotowie zapadła decyzja o budowie w Ratajach PSZOKu. Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych ma zostać wybudowany z pieniędzy Związku, w przeciągu trzech–czterech miesięcy na terenie gminnym, obok siedziby Spółdzielni Usług Rolniczych.

Myślę, że dzięki temu z miasta znikną wysypiska kanap czy opon. Punkt będzie czynny od poniedziałku do piątku oraz w soboty

Reklama

– mówił P. Łosoś. Wspomniał również o zakupie (za 105 tys. złotych netto) trzeciej śmieciarki przez miejscowy ZGKiM.

Ten pojazd jest większy od pozostałych

– dodał, wskazując, że auto może zabrać na raz 10 ton odpadów.

Chodziło o racjonalizację. Większe auto to mniejsza ilość wyjazdów do Złotowa

– mówił burmistrz. Dodał ponadto, że rozważany jest wariant, by Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łobżenicy całkowicie obsługiwał teren gminy, odbierając odpady segregowane i niesegregowane, wyręczając w tym złotowski MZUK.

Reklama

Burmistrz poinformował radnych również m.in. o działaniach interwencyjnych na gminnych drogach, ilościach wbudowanego gruzu i rozpoczęciu sezonu prac z udziałem równiarki.

Seria pytań

Sprawozdanie wywołało dyskusję. Rozpoczął ją Ryszard Biniak, który chciał poznać szczegóły spotkania w urzędzie, które odbyło się na początku marca. Uczestniczyć w nim mieli sołtysi z terenu Witrogoszczy, Witrogoszczy Kolonii i Witrogoszczy Osady. Rozmowy miały dotyczyć remontu drogi w stronę Sypniewa. Radny pytał, dlaczego na spotkanie nie zaproszono radnych. Taką sytuację uznał za próbę manipulacji. W odpowiedzi burmistrz poinformował go, że zapisana w budżecie kwota 200 tys. zł na remont drogi do Sypniewa nie uległa zmianie ani przesunięciu na inne zadanie. Spotkanie natomiast odbyło się dlatego, bo miejscowi sołtysi najlepiej wiedzą, jakie odcinki wymagają napraw.

Reklama

Chyba warto się konsultować?

– pytał P. Łosoś.

Antoni Kapeja, przewodniczący Rady Miejskiej w Łobżenicy chciał wiedzieć, czy gruz, który trafił do jego sołectwa, był finansowany z budżetu gminy, czy ze środków Funduszu Sołeckiego wsi Piesno.

Jeśli to było z Funduszu Sołeckiego, to niedopuszczalnym jest, żeby sołtys nie był informowany co, gdzie i ile się wysypuje

– mówił. Stwierdził też, że o wyjaśnienie sprawy zwróciła się do niego miejscowa rada sołecka, która miała wątpliwości co do nawiezionego materiału. W odpowiedzi Piotr Łosoś wskazał, że przedstawiona sytuacja miała charakter interwencyjny, bo jedna z dróg w sołectwie Piesno stała się nieprzejezdna. Dodał, że zdarzają się sytuacje, gdy nie ma czasu na dłuższą dyskusję oraz że trzeba było wycofać się z niektórych napraw, bo przez deszczową pogodę nie miały one sensu. Zapowiedział też, że w najbliższym czasie przedstawi radnym sprawozdanie, jaka ilość gruzu trafiła w jakie miejsca oraz jaka była inżynieria finansowa tych działań.

Reklama

Burmistrz wyjaśniał, że w przypadku niektórych sytuacji na drogach gruntowych nie było czasu na konsultacje i akcje naprawcze miały charakter interwencyjny

Zabrakło parkingu

Wśród gości środowych obrad głos zabierał Jerzy Kado. Radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego przekazał informacje na temat prac przy przebudowie odcinka drogi wojewódzkiej nr 242, biegnącego przez Luchowo. Te mają się zakończyć odbiorem inwestycji w pierwszej połowie kwietnia.

Odbiór będzie przeprowadzony z protokołem, by nie było miejsca na fuszerki. Chcemy, żeby całość tego odcinka wyglądała porządnie

Reklama

– mówił J. Kado. Wspomniał też o karach umownych, które spadły na generalnego wykonawcę. Przedstawił pomysł, o który będzie zabiegał, by te pieniądze przeznaczyć na dalszą modernizację DW 242, w stronę Więcborka, bowiem stan drogi na tym odcinku pozostawia sporo do życzenia. Zapewnił też miejscowych samorządowców o tym, że budowa obwodnicy miasta jest wpisana w plan inwestycyjny województwa.

Pytanie radnemu sejmiku postawiła Bronisława Mazurek. Wskazała, że przy okazji przebudowy drogi wojewódzkiej przez Luchowo nie pomyślano o dodatkowych miejscach parkingowych przy drugim wejściu na cmentarz. Zamiast tego teren zagospodarowano nasadzeniami. Jerzy Kado wskazał, że projekt został wykonany zgodnie z założeniami i jego zmiana możliwa jest raczej przy partycypacji budżetu gminy. Do rozmowy włączył się radny Ryszard Biniak. Wskazał, że temat był poruszany już wcześniej, gdy inwestycję wizytował marszałek.

Reklama

Był czas, by to poprawić, dlatego chciałbym zapytać, czy w planowanym odbiorze mogą brać udział miejscowi radni

– mówił R. Biniak. Jerzy Kado nie udzielił mu jednoznacznej odpowiedzi. Temat podjął też radny Aleksander Tadych, który wskazał, że gdyby projekt był konsultowany społecznie, można by go poprawić. Jako przykład podał nie tylko dodatkowy parking, lecz również kąty i szerokości zjazdów.

Proszę o cierpliwość

Tematy związane z drogami zdominowały sesję także za sprawą wicestarosty Stefana Piechockiego. Oprócz przedstawienia rozpoczętych i planowanych prac na powiatowych odcinkach w gminie Łobżenica zwrócił się on do miejscowych samorządowców z prośbą o cierpliwość.

Reklama

Nie ma gdzie w Polsce kupić kamienia na podbudowę dróg. Ceny masy bitumicznej rosną w zastraszającym tempie

– wyliczał St. Piechocki. Wskazywał ponadto, że skala wymaganych remontów jest tak duża, że nie da się ich zrobić z dnia na dzień. Dodał także, iż 420 kilometrów powiatowych dróg poddanych będzie dokładnemu przeglądowi, co ma określić skalę najpilniejszych potrzeb.

Zastrzeżenia do remontów powiatowych traktów miał Antoni Kapeja. Przedstawił przykład na podstawie poczynionych obserwacji, gdy naprawiająca ekipa nawet nie oczyszczała pozimowych dziur w asfalcie. Efekt miał być taki, że niedługo później załatana dziura ponownie pojawiła się w jezdni. Przytoczył też przykład nakładki kładzionej przez Wiktorówko.

Reklama

Minęły może dwa lata od tego remontu. Pobocza nie były tam odpowiednio umacniane i już popękały. Jeśli coś robimy, róbmy to konkretnie, a nie tylko po to, żeby wyglądało na krótki czas

– mówił A. Kapeja. Wywiązała się dłuższa dyskusja o pozyskiwaniu pieniędzy na naprawianie lokalnych dróg ze środków krajowych. Kwitując temat głos zabrał jeszcze wicestarosta, który wskazał, że z jednej strony jakość napraw faktycznie może być niezadawalająca w wielu przypadkach, z drugiej jednak spękania asfaltu powodują też TIR–y, których często, ze względu na ograniczenia tonażu, nie powinno być na lokalnych traktach.

Reklama

Po tych drogach poruszają się też zestawy rolnicze, gdzie traktory ciągną już nie trzytonowe, lecz dwudziestopięciotonowe przyczepy

– mówił.

Wnioski z kontroli

Podczas sesji prezentowany był raport Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Łobżenicy, który dotyczył wydatkowania Funduszu Sołeckiego. Jak stwierdził przedstawiający sprawozdanie wiceprzewodniczący komisji Ryszard Biniak, było to pierwsze tego typu opracowanie od momentu powstania FS. Komisja Rewizyjna nie dopatrzyła się większych uchybień w uchwalaniu i rozliczaniu FS. Za dobre uznała m.in. to, że spora część pieniędzy trafia na naprawę i utrzymanie dróg gruntowych. We wnioskach zwróciła jednak uwagę m.in. na słabą frekwencję na zebraniach sołeckich, gdzie dzielony jest Fundusz, niewielką aktywność młodzieży czy potrzebę większej współpracy między sołectwami. Temat podjął Antoni Kapeja. Zdaniem przewodniczącego RM w Łobżenicy sołtysi dbają, by informacja o zebraniach zataczała jak najszersze kręgi, nie mają jednak wpływu na to, ile finalnie osób przyjdzie. Podobnie ocenił możliwości większego udziału młodzieży.

Reklama

Przychodzą panie z Gminnej Rady Kobiet, strażacy, rada sołecka. Mogłoby tych ludzi być więcej – zgadza się, ale wieś wie, jakie są potrzeby, czego oczekują mieszkańcy

– mówił A. Kapeja. Wspomniał również, że zdarzają się sytuacje, gdy ktoś wyraża niezadowolenie z wydatkowania FS. Nierzadko jednak są to osoby, które w zebraniach nie uczestniczą.
Ryszard Biniak odniósł się do powołanej 24 października 2005 roku Młodzieżowej Rady Gminy Łobżenica.

Jest narzędzie, by aktywizować w tym względzie młodzież

– mówił. Antoni Kapeja stwierdził, że MRG została powołana bardziej na wniosek nauczycieli niż radnych i temat szybko „umarł śmiercią naturalną”. Wskazał jednak, że aktywizacja młodzieży w życiu wsi skupia się wokół działań związanych ze sportem i to rozwiązanie się sprawdza.

Edmund Szcześniak stwierdził, że jest zasmucony postawą przewodniczącego RM. Jego zdaniem ten nie powinien negować wniosków KR, bo są one słuszne.

To któryś raz, gdy mnie pan atakuje. Niczego nie zarzucam komisji, robicie dobrą robotę

– mówił A. Kapeja. Dodał też, że o wnioskach końcowych nie decyduje tylko KR, lecz cała rada.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Joanna - niezalogowany 2018-04-16 16:30:27

    Kapeja ten to musi wszędzie się wcinać. On jest naj i tylko jego racja jest naj. Wstyd mi tym bardziej jak widzę jak d.. liże partii rządzącej. Boże chroń przed takim Burmistrzem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości