Reklama

Komu bije dzwon ?

02/10/2012 10:26
Pastor opiekująca się kościołem w niemieckim Eutin oraz tamtejsza rada parafialna podjęły korzystną dla mieszkańców Krzywej Wsi decyzję ? dzwon, który przed laty wywieziono stąd na wierzchu berlinki, ma wrócić na swoje miejsce. Jak tylko w Eutin umilkną echa święta Bim Bam Bom, rozpoczną się rozmowy, których efektem ma być ustalenie szczegółów przewozu

Początek całej historii ma źródło jedynie w pogłoskach, z którymi kiedyś spotkał się Manfred Schmidt, mieszkaniec Krzywej Wsi, dlatego też kiedy mężczyzna zaczynał dochodzić, gdzie znajduje się dzwon, nie miał nawet pewności, że ten w ogóle istnieje. Jego wiedza opierała się na szczątkowych informacjach. Wszystko wskazywało na to, że dzwon w miejscowości kiedyś był, brakowało jednak danych, na podstawie których można by prześledzić jego los. Ostatni trop mówił o berlince, która po brzegi wyładowana dzwonami kierowała się na zachód, w kierunku Hamburga.

Na plac zastawiony dzwonami miała jednak nie dojechać – podczas bombardowania podobno została zatopiona. Niemcy z wody wyciągnęli ją już po wojnie, jednak czy wśród wynurzonych z otchłani dzwonów znajdował się ten z Krzywej Wsi – nie wiadomo. Równie prawdopodobne było, że tak jak wiele innych dawno już stracił swoją postać, w końcu za czasów wojny, kiedy brakowało surowców potrzebnych do produkcji broni i amunicji, wiele dzwonów przetopiono.
Już sama myśl, że mógł on jednak przetrwać, okazała się dla Manfreda Schmidta wystarczającym argumentem uzasadniającym rozpoczęcie poszukiwań. Mężczyzna zdecydował się na rekonesans, w efekcie którego jednemu z jego przyjaciół udało się ustalić, że dzwon, prawdopodobnie pochodzący z Krzywej Wsi, spokojnie stoi sobie w sieni jednego z niemieckich kościołów. Dokumentacja fotograficzna, którą wykonał, pozwoliła informację tę potwierdzić. Na drewnianej konstrukcji, na której zawieszony został średniej wielkości dzwon, widnieje niepozostający wątpliwości napis „Krummenfless” (Krzywa Wieś), poniżej wyrzeźbiono też m.in. napis „Flatów” (Złotów). Nie pozostało więc nic innego jak tylko spróbować nawiązać kontakt z opiekunem kościoła. Na początku były maile, potem telefony, a w końcu podróż do Eutin, w którą wraz z małżonką wybrał się M. Schmidt. Ostatecznie rozmowy przyniosły efekt – pastor wraz z radą parafialną podjęli decyzję o zwróceniu dzwonu. Jak tylko w Eutin zakończy się datowane na ostatni dzień września święto Bim Bam Bom, rozpocząć się mają konkretne ustalenia.

[[reklama]]

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ta deklaracja okaże się być wiążąca, a na drodze realizacji zamiaru nie staną żadne polityczne przeszkody w postaci np. niedającej się przeskoczyć negatywnej opinii konserwatora zabytków.

[[nowa_strona]]

Dzwon trwogi


W czasie kiedy dźwięk dzwonu rozbrzmiewał jeszcze w Krzywej Wsi, w osadzie nie było kościoła, był to więc tzw. dzwon trwogi. Dopiero kiedy zaczęto wznosić mury pierwszej świątyni trafił on na kościelną dzwonnicę. Skąd dziś miałaby się rozlegać jego melodia? Prośba z niemieckiej strony była tylko jedna: by było to miejsce godne. Jak wyjaśnia M. Schmidt, pierwotny pomysł mówił o usytuowaniu go na granicy przebiegającej pomiędzy cmentarzami ewangelickim i katolickim, później jednak, ze względu na niemożność bezpośredniego czuwania nad dzwonem, idea ta poszła w odstawkę. Wciąż aktualny był jednak zamysł mówiący o tym, by było to miejsce ogólnodostępne – zdecydowano się więc na teren przykościelny.

Sięgną do kieszeni


Jeśli dzwon uda się ściągnąć do Polski, mieszkańcy Krzywej Wsi będą się mogli pochwalić najstarszym „okazem” na terenie naszego regionu. By zamiar ten urzeczywistnić potrzeba niemałych funduszy, M. Schmidt optymistycznie patrzy jednak w przyszłość, jest pewien, że potrzebne na transport pieniądze uda się wspólnie uzbierać. Nasz rozmówca nie ukrywa, że liczy m.in. na wsparcie samorządowców. Lokalni politycy są inicjatywie przychylni. - Moralnie nas wspierają – wyjaśnia Manfred Schmidt. Czy owo wsparcie znajdzie jednak wyraz również w wymiarze finansowym? - Nie mówimy nie – bardzo pozytywnie odnosząc się do inicjatywy mieszkańców Krzywej Wsi stanowisko powiatu przedstawia Ryszard Goławski. Przy okazji rozmowy starosta zwraca uwagę na fakt, że w przyszłym roku samorząd obchodzić będzie 10 rocznicę podpisania umowy o partnerstwie z niemieckim powiatem Gifhorn, nadarza się więc doskonała okazja, by o współpracy polsko-niemieckiej nie tylko mówić, ale by ją pokazać.
Także wójt Piotr Lach deklaruje, że gmina Złotów – oczywiście w miarę możliwości – wesprze przedsięwzięcie finansowo. - W trakcie spotkania w Krzywej Wsi obiecywaliśmy daleko idącą pomoc – przypomina.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości