Miasto bez pamiątek wydaje się puste i martwe - wyznaje dyrektor Muzeum Ziemi Złotowskiej Zofia Korpusik - Jelonkowa. Nie wszystkim podoba się jednak wydawanie publicznych pieniędzy na pamiątkowe tablice
Był ambasadorem
Z okazji 50-lecia Muzeum Ziemi Złotowskiej, 28 września na placu Kościuszki odsłonięto tablicę pamiątkową na cześć Janusza Zakrzeńskiego, aktora znanego całej Polsce, złotowianina. Dom, na którym umieszczono słowa uznania i fotografię aktora był jego domem rodzinnym i choć mieszkał w nim jedynie przez 5 lat, jako mały chłopiec, uznano, iż to miejsce jest idealne dla uczczenia jego pamięci. Dyrektor muzeum, Zofia Korpusik – Jelonkowa, pomysłodawca całego przedsięwzięcia, tak argumentuje swoją decyzję o wyborze osoby i miejsca : - Każde miasteczko ma swoją historię znaczoną ludźmi, my również możemy poszczycić się kimś ważnym, dlaczego tego nie zrobić? Janusz Zakrzeński wielokrotnie odwiedzał Złotów, promował go w całym kraju. Przecież w swojej książce „Co mi zostało z tamtych lat” dwa rozdziały zostały poświęcone naszemu miastu. Nie mówiąc już o tym, że wielokrotnie przyjeżdżał do miasta z koncertami i grywał za darmo, dla naszej przyjemności. Pomysł o uczczeniu pamięci tragicznie zmarłego był naturalny, a w związku z naszą rocznicą, połączyłam to, co zamierzałam od dawna. Po chwili dodaje jeszcze : - Poza tym, chciałabym aby nasza mentalność uległa zmianie. Kiedy idzie się ulicami zabytkowych miast za granicą, na każdym kroku widzi się tablice upamiętniające kogoś szczególnego, pomniki i wszelkie inne ślady po czyjejś obecności. U nas wciąż zdarzają się głosy protestu i niezrozumienia dla pięknej idei. [[reklama]] Niezrozumiałe
Idei tej nie rozumie jeden z mieszkańców Złotowa, Jacek S., który ze względu na swoją pozycję społeczną, nie zdecydował się na umieszczenie pełnego nazwiska. Nie może jednak, jak energicznie podkreśla, przejść obojętnie obok marnowania publicznych pieniędzy, które jego zdaniem władze mogłyby wydać na głodne dzieci lub sport. - Nie zgadzam się na wydawanie publicznych pieniędzy na takie rzeczy. Kim był Zakrzeński dla miasta ? Pytam, bo to, że mieszkał gdzieś przez pięć lat i to jako dziecko, nie jest powodem żeby wieszać tablice. A jeśli już jest, to zwracam uwagę, że można było się bardziej przyłożyć. Nie ma tam nawet wzmianki w jakiej katastrofie zginął, kto ufundował, z czyjej inicjatywy, mam się wszystkiego domyślać? - na samo wspomnienie o tablicy, nasz rozmówca gorączkuje się.
Zofia Korpusik - Jelonkowa, jako pomysłodawca, odpiera te ataki, mówiąc : - Ktoś z takim podejściem nie ma pojęcia o czym mówi. Oczywiście, nie musi mieć, bo przecież nie trzeba czytać ani książek, gdzie J. Zakrzeński promował miasto ani wywiadów, gdzie na każdym kroku podkreślał swoje pochodzenie. Przeszłość, gdzie podkreślał sentymentalny związek z miastem.
Jerzy Kołodziejczyk, zastępca burmistrza Złotowa, jako przedstawiciel fundatora, na całą sprawę zareagował spokojnie : - No cóż, każdy może mieć swoje zdanie. Dyrektor muzeum zaproponowała taki projekt, my wyraziliśmy zgodę i koniec. Jeśli ktoś chciałby uczcić pamięć np. byłym burmistrzom, co jest zrozumiałe, bo było ich kilku wybitnych, też ma prawo głosu.
Jacek S. zdania zmienić nie zamierza i choć wie, że jest już za późno, na przyszłość wolałby jednak nie zastanawiać się dlaczego, skąd i z jakiej okazji umieszcza się takie tablice.Jedno nie ulega wątpliwości.
***
Pamięć, czy to na tablicy, czy w sercach – zmarłym się należy, szacunek również, nie zważając na osiągnięcia.
Agnieszka Piec
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze