Reklama

Komunikacja w gminie szwankuje

10/08/2017 12:00
Radny Gajewski ma wątpliwości czy gmina dociera z ważnymi informacjami do mieszkańców. Ponadto na sesji znowu sporo mówiono o drogach

Na sesji, która odbyła się w ubiegły czwartek, radni przyjęli program rewitalizacji, a wójt wspomniał także o dodatkowym naborze na wnioski z zakresu fotowoltaiki. W obu przypadkach zastrzeżenia co do komunikacji gminy ze społeczeństwem miał radny Jan Gajewski ze Stawnicy.

Kto wiedział a kto nie powiedział?

Dlaczego ta akcja trwała tak krótko i w sposób enigmatyczny? Niektórzy mieszkańcy nie wiedzieli, że coś takiego jest

– pytał odnosząc się do spotkania i naboru wniosków w sprawie instalacji wykorzystujących energię słoneczną. Sam miał dowiedzieć się o tym już po spotkaniu i na dwie godziny przed końcowym terminem składania wniosków. Radny tłumaczył, że wprawdzie 7 lipca otrzymał maila z taką wiadomością, a spotkanie było 10. zaś nabór trwał do 12. lipca, ale, podobnie jak duża część społeczeństwa, nie sprawdza poczty elektronicznej codziennie.

Reklama

Mogę podejrzewać, że to miało być tak zrobione żeby jak najmniej wniosków było

– radny zwrócił ponadto uwagę, że decyzja o złożeniu wniosku nie może być pochopna i nawet ci, którzy dowiedzieli się jakoś o takiej możliwości, mieli zbyt mało czasu na zastanowienie. W odpowiedzi wójta wyręczył radny Adam Tomaszewski, który bardzo zaangażował się w ten projekt. W jego ocenie gmina wszystko zrobiła należycie, gdyż zamieściła ogłoszenie w gazecie, umieściła informację na swojej stronie i przekazała ją sołtysom. To do niektórych z nich według radnego i sołtysa Międzybłocia można mieć pretensje. On sam w Międzybłociu rozesłał przeszło 100 smsów do mieszkańców i zorganizował dodatkowe spotkanie. Z kolei wójt uznał, że zwyczajowy system powiadamiania zadziałał, bo wniosków było bardzo dużo.

Reklama

Podobna dyskusja wywiązała się przy okazji uchwalania programu rewitalizacji. Radny ze Stawnicy zwrócił uwagę, że także w tym przypadku informacja nie została należycie przekazana społeczeństwu i partycypacja mieszkańców w tworzeniu programu była niewielka. Ponownie o odpowiedź pokusił się Adam Tomaszewski. Zachęcał, aby częściej wchodzić na stronę gminy, gdzie przez długi czas wyświetlał się komunikat zapraszający do wypełnienia ankiety. Przyznał jednak, że sam nie wypełnił formularza.

Jak dotrzeć do mieszkańców?

Jeśli dodać do tego zgłaszany co jakiś czas przez Jacka Januszewskiego brak aktywności aplikacji Alertownik na smartfona, która z założenia miała informować o ważnych wydarzeniach z życia gminy, to rzeczywiście należy się zastanowić czy przekaz informacji ze strony gminy jest wystarczający. Z jednej bowiem strony w programie rewitalizacji zwraca się uwagę na małe zainteresowanie ze strony mieszkańców sprawami gminy, ale czy nie jest tak, że wina leży tu także częściowo po stronie urzędników? Pomijając już to czy i w jaki sposób sołtysi przekazują informację należy zauważyć, że przeciętny mieszkaniec, dopóki sam nie potrzebuje jakiejś informacji, to raczej nie będzie regularnie odwiedzać gminnej strony internetowej. Zresztą ta do niedawna była raczej mało aktywna i brakowało na niej aktualnych informacji. Niedawno jednak „odżyła” i można się z niej dowiedzieć o bieżących wydarzeniach. Co do alertownika to urzędnicy przyznają, że za jego pośrednictwem jest przekazywanych mało informacji, ale podkreślają też, że do korzystania z aplikacji zapisało się bardzo mało osób. Trzeba jednak zauważyć, że o ile informacja o możliwości skorzystania z aplikacji przez długi czas wyświetlała się na stronie, to po jej kliknięciu było się przekierowywanym na stronę firmy Nestle.

Reklama

Sprzedać drogę

Tradycyjnie już podczas sesji nie zabrakło tematów związanych z drogami. Radni uchwalili dodatkowe przeszło pół miliona na drogę dojazdową do Pieczynka. Pierwotnie na ten cel zapisanych było tylko 300 tys. zł, ale do uzupełnienia potrzebnej kwoty wykorzystano wolne środki, m.in. te pozostałe z zeszłego roku. 

W tym momencie praktycznie skończyły się wolne środki

– poinformował wójt. Droga do Pieczynka częściowo jednak może się zwrócić. Gmina zamierza bowiem sprzedać płyty żelbetonowe, które zostaną zdemontowane w ramach przebudowy. Liczy, że w ten sposób może pozyskać nawet około 100 tys. zł. Płyty zastąpi kostka betonowa, z której zostanie położona jezdnia o szerokości 5,5 m na długości przeszło 700 m. Prace za ok. 825 tys. zł wykona spółka Marbruk z Charzyków, która w przetargu pokonała trzech konkurentów. Droga ma zostać wykonana do końca października.

Reklama

Bezpieczeństwo na drogach

Na koniec sesji nie zabrakło też wniosków i zażaleń w sprawie dróg powiatowych kierowanych do radnego powiatowego Chrystiana Brzezińskiego. Zaczęło się dobrze, gdyż Jacek Januszewski podziękował za wykonanie drogi przez Stare Dzierzążno, ale zaraz potem nie omieszkał przypomnieć o domagającej się przebudowy drogi z tej miejscowości do Nowego Dworu. Radny poruszył też kiepską jakość wykaszania poboczy dróg powiatowych. Według niego trawa często jest po prostu kładziona zamiast koszona, co może być spowodowane tępymi nożami lub zbyt szybką jazdą. Temat koszenia poboczy sprawił, że przypomniano także o niedawnym śmiertelnym wypadku na drodze Buntowo–Bługowo. Wiele osób wskazywało wówczas, że wyjeżdżająca z podporządkowanej drogi dziewczyna, która zginęła, miała mocno ograniczoną widoczność przez zarośla. Po wypadku pobocza na tym odcinku zostały wykoszone. Radny powiatowy Wiesław Fidurski na swoim profilu na facebook’u poinformował, że podjął interwencję w tej sprawie a swój wpis zakończył apelem: „Takich zakrzaczonych wyjazdów jest na drogach powiatu bardzo dużo. Może oficjele zamiast fotografować się przy kawałkach polbruku zajęli by się tym tematem”.

Po wycięciu krzaków taka sama widoczność prawie jest. Tam się dużo nie zmieniło. Nie ukrywajmy, że trzeba zachować szczególną ostrożność jak się wyjeżdża z drogi gruntowej na główną

Reklama

– radny Brzeziński z Buntowa uważa jednak, że w tym przypadku raczej gdzie indziej leżała przyczyna wypadku. Nie zmienia to faktu, że radni gminni natychmiast wytknęli wiele innych miejsc, w których widoczność jest ograniczona. Źle nie dzieje się jednak tylko na drogach powiatowych. Radny Januszewski zwrócił także uwagę na bardzo niebezpieczny wyjazd na drogę wojewódzką z Międzybłocia.

Jeżdżę tą drogą i nie wyobrażam sobie, żeby normalny rolnik wyjechał stamtąd bez wypadku. Mówię całkiem szczerze. Wyjazd ciągnikiem z dwoma przyczepami pod górę jest mocno utrudniony

Reklama

– mówił w oparciu o własne doświadczenia.

Ścieżka coraz bliżej

Podczas sesji radni podjęli także szereg uchwał dotyczących nabycia bądź zamiany nieruchomości w różnych częściach gminy. Wśród nich znalazła się m.in. zamiana z firmą GLAZ–MAN ze Złotowa. W jej ramach gmina w zamian za trzy działki pod zabudowę mieszkalną nabyła grunty w Blękwicie. Posłużyć mają one pod budowę długo oczekiwanej ścieżki rowerowej pomiędzy Blękwitem a Klukowem. To kolejny krok w trudnych negocjacjach dotyczących przejmowania gruntów. Ten etap jest coraz bliższy ukończenia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    M - niezalogowany 2017-08-11 00:01:45

    Dołączam się do pytań, komu zależało aby ludzie się dowiedzieli ale oby jak najmniej ich było

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ;-) - niezalogowany 2017-08-10 18:33:44

    Ok komunikaty o fotowoltaice byly ale ja rowniez uwazam, ze w malo widoczny sposob. Bylo bardzo malo czasu do namyslu , analizy i decyzji ale za rok trzeba szybciej dzialac bo jest to kierunek ,ktory u nas raczkuje i bedzie jeszcze okazja do dzialania. Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucie ale widze juz od jakiegos czasu, ze Pan Adam Tomaszewski idzie w kierunku fotela Wójta ;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości