Reklama

Koniec mentoli – szansa na nowoczesne technologie palenia?

20/05/2020 12:19

Już za kilka dni w życie wejdzie nowa dyrektywa Unii Europejskiej, która zakazuje sprzedaży papierosów mentolowych

Ta zmiana dotknie sporej części palaczy, ponieważ większość z nich pali je dlatego, że dają im „świeżość” i mniej nieprzyjemny zapach. Dostępne na rynku e-papierosy oraz podgrzewacze tytoniu takie jak IQOS, stanowią mniej szkodliwą alternatywę dla tradycyjnego palenia. A do tego właśnie powodują, że nie ma przykrego zapachu na rękach czy ubraniach.

Dym tytoniowy, będący efektem spalania papierosa, składa się z ok. 4000 związków chemicznych, w tym ponad 40 substancji o działaniu rakotwórczym. Ich działanie nie tylko wpływa na osoby palące, jak i obejmuje wszystkich, którzy znajdują się obecnie w danym miejscu. Wkłady do podgrzewaczy tytoniu jako jedyne zawierać będą prawdziwy tytoń, jednak nie ulega on spalaniu w temperaturze 800 stopni (jak w klasycznym papierosie), tylko zostaje on podgrzewany do ok. 350 st. C.

Reklama

W odróżnieniu od zwykłych papierosów, dzięki temu procesowi wydziela się aerozol zawierający tyle samo nikotyny oraz zawiera on związki lotne oddające aromat i smak – na którym tak zależy palaczowi. W podgrzewanym tytoniu nie zachodzi jednak proces spalania, dzięki czemu nie powstaje dym zawierający toksyczne substancje smoliste. Nie znaczy to, że jest on w pełni wolny od ryzyka. Decyzją amerykańskiej Food and Drug Administration (FDA), wspomniany podgrzewacz tytoniu IQOS stał się produktem „właściwym dla ochrony zdrowia publicznego”. Po wnikliwych badaniach, z których wynika, że produkty bezdymne „wytwarzają mniej określonych toksyn w mniejszych dawkach niż papierosy tradycyjne”, został wprowadzony na rynek amerykański. To pierwszy wyrób tytoniowy, który otrzymał takie zezwolenie ze strony FDA, jednakże nieustannie podkreślając, że wszystkie produkty tytoniowe są potencjalnie szkodliwe dla zdrowia.

Profesor David T. Sweanor z Wydziału Prawa Uniwersytetu w Ottawie, od wielu lat skutecznie działający na rzecz redukcji palenia papierosów na świecie twierdzi, że „wiemy od dekad, że to wdychanie dymu tytoniowego, a nie sama nikotyna, odpowiada w większości za ryzyko chorób związanych z paleniem. Dysponujemy teraz produktami, które umożliwią wielkiej rzeszy ludzi znaczną poprawę stanu zdrowia, jeśli dopuścimy je na rynek i zachęcimy palaczy do przestawienia się na nie”. Unijna dyrektywa stoi na stanowisku, że charakterystyczny aromat mentolowy, który jest dodawany do tytoniu, maskuje jego nieprzyjemny zapach i smak utrudniając zerwanie z nałogiem, uatrakcyjniając palenie. To z kolei, zdaniem autorów nowych przepisów, przyczynia się do wzrostu nałogowych palaczy oraz zachęca do spróbowania osoby młode. Badania naukowe jednak tego nie potwierdzają. Jak będzie po 20 maja? Zobaczymy …

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości