Ratowali go 34 lata temu, ratują znowu.
Czesław Idczak i kościół katolicki w Węgorzewie są niemal równolatkami. Pan Czesław przyjechał tu jako roczniak. Jego rodzice najęli się w państwowym gospodarstwie. Kościół zaś stał w centrum wsi od pierwszej połowy XVII wieku. Pod koniec wieku XVIII nową świątynię – protestancką – ufundowali tu Wangerowie (Węgorze). W 1956 roku dawny zbór został poświęcony jako katolicki. Od tego czasu losy Czesława i świątyni będą się przez lata splatać.
Idczak Czesław – 62 lata, siwy wąs, wykształcenie podstawowe, murarz samouk. O sobie mówi: normalny człowiek, katolik. Bycie ministrantem mu nie służy, ale gdy trzeba kościół ratować, staje w pierwszym szeregu. Po pracy, w czasie opiekuńczego, w weekendy cegły czyści. Przy kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika cała wieś się zbiera. Prym wiodą Jan Stawicki, Michał Jabłoński i Jerzy Idczak – brat Czesława.
Jest rok 1984, komuna trzyma się nieźle, a państwowe zakłady dają im materiał, sprzęt i ludzi.
– Dyrektor SHRu z Lotynia, Neugebauer, był wierzący. Jeśli on nakazał, że trzeba iść pracować pod kościół, to ludzie szli – opowiada Mieczysław Szwałek. Pochodzi on z Lubniczki, ale ocenie mieszka w Węgorzewie.

Pan Czesław drugi raz remontuje miejscowy kościół. Ani 34 lata temu, ani dziś nie ma wątpliwości, że tak należy
Lubniczka to niewielka wieś na północ od Węgorzewa. Część parafii Lotyń, do której należą jeszcze Glinki Suche i Mokre, Lubnica i Skoki. Na remont kościoła w Węgorzewie składają się mieszkańcy. Dzięki ich składkom i pracy w świątyni staje... druga świątynia.
– Ściany się wysuwały, wszystko wyjeżdżało. W środku postawiliśmy nową ścianę, która podtrzymywała kościół. Gdyby nie to, to dziś by znaku po nim nie było – wspomina Czesław Idczak. Mieczysław Szwałek dorzuca kilka szczegółów.
– Dach był podniesiony na lewarach i potem osiadł na tym nowym murze. Są też nowe słupy wstawione. Był tu taki murarz, tynkarz – akrobata, który wiedział, jak to zrobić – mówi. Przy okazji mieszkańcy zamurowali boczne wejście, a główne zamienili miejscami z ołtarzem. Dzięki tym „akrobacjom” zabytkowy kościół w Węgorzewie stoi do dziś.
Tyle że dziś Czesław Idczak znowu kielnią pracuje. Pomiędzy stare belki nowe cegły wkłada. Nad robotą czuwa profesjonalna firma z Zakrzewa. Ta sama, która kilka lat temu nowy dach na świątyni położyła.
– Podczas mszy księdzu na nos kapało – mówią mieszkańcy. Inwestycja kosztowała ponad 80 tys. zł, z tego 50 tys. zł dała gmina Okonek.
Obecny remont wyceniony został na ok. 200 tys. zł. Część znowu daje samorząd, ale większość zebrać muszą mieszkańcy. Trzecia taca w miesiącu idzie na remont. Do tego co miesiąc każda zaangażowana rodzina wpłaca 10 zł. Od lat. Kto może, daje więcej.
– Ludzie od ust sobie odejmują, żeby wpłacić na remont kościoła – twierdzi Jolanta Stępniak, sołtys, a zarazem radna z Węgorzewa. Odkąd objęła stery we wsi 9 lat temu, zbiórka się nie kończy.
– Dużo u nas rencistów, ludzie nie są bogaci, ale dają, co mogą – zapewnia.
Remont trwa od początku sierpnia. Zaczął się od wzmocnienia kościoła.
– Podstawa kamienna ułożona jest na nowo. Betonem zalana, żeby to nie wyjeżdżało – Cz. Idczak sięga po kolejną cegłę. Czerwoną, jak na remont zabytku przystało. Choć i tak jej widać nie będzie. Po wypełnieniu drewnianej konstrukcji ściana zostanie otynkowana i pomalowana na biało. Belki natomiast, w kontrze, na czarno.
– Wzrokowo będzie to ładnie wyglądało – ocenia M. Szwałek. Tym razem przy remoncie nie pracuje. Rodzinie pomóc musi.
Skoro mowa o pomocy, to Jolanta Stępniak i rada parafialna parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lotyniu gdzie tylko mogą, proszą o pieniądze na remont ścian, wymianę okien i drzwi. Brakuje im około 30 tys. złotych. „Zróbmy wszystko, by ten stosunkowo nieduży brak środków nie zniweczył wieloletnich wysiłków wielu osób...” – czytamy w piśmie rozsyłanym do firm i instytucji. Do tego sołectwo organizuje festyny, z których dochód przeznacza na remont. Fundusz wesprą też pieniądze z dożynek parafialnych w Lotyniu.
Pieniądze wpłacać można na konto SBL Okonek 85 8941 1016 0054 9482 2000 0040.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze