Choć w meczu na szczycie klasy okręgowej najsprawiedliwszym wynikiem byłby zapewne remis, to komplet punktów pojechał dziś do Piły
Mecz na stadionie przy ul. Wioślarskiej przyciągnął dziś na trybuny prawdziwe tłumy. I faktycznie było na co popatrzeć, bo oba zespoły zaprezentowały wyrównany poziom, gwarantując kibicom emocje do ostatnich minut spotkania. W 31. minucie po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Marcina Ankudowicza piłkę do siatki pilan skierował głową Krzysztof Wojciechowski. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 1:0. Po zmianie stron Spartanie nie szarżowali tempa, za to goście ze wszystkich sił starali się doprowadzić do wyrównania. Ta sztuka udała im się w 58. minucie, po golu zdobytym przez Kacpra Zielińskiego. Wydawało się już, że w szlagierze okręgówki nieunikniony będzie podział punktów. Tymczasem w 90. minucie błąd miejscowej obrony wykorzystał Kacper Dybziński, który dał drużynie z Piły cenne prowadzenie 1:2 i uciszył niepocieszoną złotowską publiczność. Spartanie mieli jeszcze okazję do wyrównania, ale po akcji w doliczonym czasie gry piłka trafiła jedynie w słupek pilskiej bramki.
Klasa okręgowa Red Box, grupa: wielkopolska I
Kolejka 21 (22 kwietnia)
Sparta Złotów - KP Piła 1:2 (1:0)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!