Radni Rady Miejskiej w Krajence apelują do rządu o wprowadzenie 50-procentowych dopłat z budżetu państwa do ponoszonych przez mieszkańców gmin opłat za odpady komunalne.
Rada Miejska w Krajence przychyla się do postulatu podnoszonego przez część polskich samorządów o wprowadzenie 50-procentowych dopłat z budżetu państwa do ponoszonych przez mieszkańców opłat za odpady segregowane tzw. „tanie segregowanie”.
Podczas wtorkowej sesji radni przyjęli w tej sprawie stosowną uchwałę. Czytamy w niej między innymi, że
"Nie mamy realnego wpływu na kształt systemu gospodarki odpadami i generowane przez niego koszty, jednak to my – samorządy – musimy brać na swoją odpowiedzialność podejmowanie stosownych uchwał podnoszących stawki opłat od mieszkańców i wyjaśnianie mieszkańcom powodów takich zmian. (...) Rada Miejska w Krajence zwraca się z apelem o natychmiastowe podjęcie systemowych rozwiązań, które pozwoliłyby zatrzymać wzrost kosztów uderzający bezpośrednio w mieszkańców. (...) Wzywamy do wdrożenia systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów wprowadzających opakowania na rynek, którzy powinni współfinansować gospodarkę odpadami. Oczekujemy przez to zwiększenia skuteczności powrotu opakowań do producenta, tak aby wysokość wkładów finansowych płaconych przez producentów pokrywała koszty gospodarowania odpadami dla produktów wprowadzonych przez nich na rynek. (...) prosimy o potraktowanie niniejszego apelu jako sprawy pilnej odnoszącej się bezpośrednio do jakości życia mieszkańców naszej gminy"
Reklama
– uzasadniają radni przyjętą jednogłośnie uchwałę.
Agnieszka Barabasz / Gmina Krajenka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to pani Agnieszka Barabasz od burmistrza Złotowa czy radna Gminy Krajenka.
Nie trzeba było podnosić stawek, teraz do rządu apel. W d... wam się przewraca. ZGK był wniosek o zamrożenie podwyżek to go odrzucili. Krajenka jest za dopłatami a Kitela, Wojtiuk, Jasilek po skardze do izby obrachunkowej zagłosowali ponownie za podwyżkami o co wam chodzi bo trudno to zrozumieć wasze działanie.
Oni się boją a swoje stanowiska bo widzą społeczne niezadowolenie. Wyborcy będą pamiętać. Jeśli wirus będzie trwał z dwa lata a ludzie będą mieć coraz mniej kasy to ludzie im tego nie darują. Podczas kampani za trzy lata co powiedzą ludziom? Nic, strach przed reelekcja. Robią takie akcje, aby za miesiąc lub dwa powiedzieć sorki ale rząd nie chce pomóc. W związku z tym musimy płacić. Tak chcą przykryć swoje głosowanie za podwyżkami.
Ta dzisiejsza wolność z pomocą chciwych wręcz zaborczych urzędników i władzy zrobiła z ludzi niewolników pieniądza który tak uszczęśliwia dobrze sytuowanych. Ciekawe czy Koronawirus o tym wie bo to jest już nie do zniesienia. Nie dość że nad nami wisi miecz zarazy to jeszcze żądań ZGK. To chore i nieprzyzwoite. Potrzebna ogólnopolska reforma finansów dlatego Posłowie do dzieła albo ludzie do masowych protestów. Tak zastraszany i obciążany naród nie pamiętają nawet najstarsze osoby które przeżyły cały okres Komunizmu. Głosujemy na A. Dudę i PiS ale w zamian żądamy normalności. Przecież to już moja pięć lat rządów !!!!!!!!!!!!??? a samorządy walczą z nami tak jakby nic się nie zmieniło.
proszę bardzo, mamy instrukcję jak sfałszować wybory korespondencyjne. I kto to mówi ? https://www.youtube.com/watch?v=Rv8wiQWK5XQ&fbclid=IwAR2WEaO5Mu-pikG01BIFWAwjfgo4skKacUfAh-j-viF_2r_2zP7kJ7oHOd4
Do nas jak taki kandydat na radnego przyjdzie to poszczujemy psem drania.
Judasze współcześni poklepani po pleckach jak możecie społeczeństwu lokalnemu w oczy spojrzeć!!!
Czy to pani Agnieszka Barabasz od burmistrza Złotowa czy radna Gminy Krajenka.
Nie trzeba było podnosić stawek, teraz do rządu apel. W d... wam się przewraca. ZGK był wniosek o zamrożenie podwyżek to go odrzucili. Krajenka jest za dopłatami a Kitela, Wojtiuk, Jasilek po skardze do izby obrachunkowej zagłosowali ponownie za podwyżkami o co wam chodzi bo trudno to zrozumieć wasze działanie.
Oni się boją a swoje stanowiska bo widzą społeczne niezadowolenie. Wyborcy będą pamiętać. Jeśli wirus będzie trwał z dwa lata a ludzie będą mieć coraz mniej kasy to ludzie im tego nie darują. Podczas kampani za trzy lata co powiedzą ludziom? Nic, strach przed reelekcja. Robią takie akcje, aby za miesiąc lub dwa powiedzieć sorki ale rząd nie chce pomóc. W związku z tym musimy płacić. Tak chcą przykryć swoje głosowanie za podwyżkami.