Reklama

Krew papieża w złotowskim kościele

23/07/2017 18:00
Nasączony krwią św. Jana Pawła II fragment jego ubioru trafił niedawno do kościoła parafii pw. św. Piotra i Pawła Ap. To trzecia relikwia w tej świątyni, póki co jedynej w Złotowie, w której są relikwie wyniesionych na ołtarze

Dwie wcześniejsze pochodzą od św. Joanny Beretty Molla i błogosławionej Anieli Salawy. To patronki kościelnej kaplicy.

Przed kilkoma laty z inicjatywy kościoła domowego trafił do nas włos świętej. Ostatniej, jaką kanonizował św. Jan Paweł II

– mówi proboszcz parafii pw. św. Piotra i Pawła Apostołów, ksiądz kanonik Arkadiusz Kalinowski. Drugą współpatronką kaplicy jest błogosławiona Aniela Salawa.

W tym przypadku relikwią jest fragment kości błogosławionej. Trafił do nas z inicjatywy nadzwyczajnego szafarza Zbigniewa Sobieszczyka, członka Trzeciego Zakonu św. Franciszka, którego patronką w Polsce jest właśnie błogosławiona Aniela Salawa. Wystąpiliśmy do Krakowa, gdzie w Kaplicy Męki Pańskiej oo. Franciszkanów spoczywa jej ciało

Reklama

– wyjaśnia proboszcz.

Fragment materiału widoczny w centralnej części szkła nasączony jest krwią świętego Jana Pawła II

Kolejka po relikwie

Relikwię papieża Polaka przywieziono do Złotowa w pierwszych dniach czerwca, a kilka dni temu zakończyły się prace przy adaptacji relikwiarium w kaplicy – relikwiarium to zdobiona obudowa relikwiarza zawierającego relikwie. Historia pozyskania relikwii św. Jana Pawła II związana jest z osobistymi doświadczeniami proboszcza.

Moja siostra od prawie trzech lat choruje na nowotwór. Jan Paweł II to orędownik chorych, sam naznaczony cierpieniem, zwłaszcza w ostatnich latach swojego życia. Stąd wybrałem go na patrona walki z chorobą mojej siostry

Reklama

– mówi ksiądz Kalinowski, który na koniec niedzielnych mszy wraz z wiernymi odmawia modlitwę o wstawiennictwo świętego papieża.

Zagadnęła mnie kiedyś Joanna Skiera. Uznała, że skoro tyle modlimy się w naszym kościele do św. Jana Pawła II, może wystąpilibyśmy o relikwie. Napisaliśmy list do kardynała Stanisława Dziwisza. Kilka miesięcy oczekiwaliśmy na odpowiedź, niedawno nadeszła i na początku czerwca pojechaliśmy odebrać relikwię. Oczekiwanie trwa miesiącami, ponieważ jest więcej parafii, które występują o relikwie. Trzeba czekać

Reklama

– mówi proboszcz.

Święty uzdrowiciel

Proboszcz pojechał do Krakowa wspólnie z Jerzym Ćwiszewskim, przewodniczącym rady parafialnej. Nie tylko odebrali relikwie, ale mieli też okazję porozmawiać z metropolitą krakowskim.

Ksiądz kardynał wyjeżdżał tego dnia na konferencję Episkopatu Polski do Zakopanego. Początkowo mieliśmy informację, że nie będzie możliwości spotkania z nim. Gdy dojechaliśmy do celu, jego kierowca pakował akurat walizki. Okazało się, że kardynał czekał na nas, więc mogliśmy porozmawiać. Wcale nie czuliśmy, że się spieszy. Poświęcił nam dobre dwadzieścia minut

Reklama

– wspomina proboszcz.

Powiedziałem mu również o chorobie mojej siostry. Odparł: modlić się do Jana Pawła II, bo dostaję bardzo dużo sygnałów, że pomaga w chorobach onkologicznych i że jest dużo takich uzdrowień z nowotworów.

Uszanowanie przez ucałowanie

Niebawem wystąpię oficjalnie o to, żeby nasza kościelna kaplica miała trzeciego patrona. Będzie więc pod wezwaniem św. Jana Pawła II, św. Joanny i błogosławionej Anieli

– zapowiada ksiądz Kalinowski. Proboszcz podkreśla, że każdemu z patronów poświęcone są wybrane dni tygodnia, w których można uczestniczyć w nabożeństwach odprawianych właśnie o ich wstawiennictwo.

Reklama

Do św. Jana Pawła II szczególnie modlimy się w środy. Te nabożeństwa odbywają się o godzinie 17.00, pół godziny przed wieczorną mszą. To również nabożeństwo za wstawiennictwem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W czwartek, już w łączności ze mszą o 17.30, odbywa się nabożeństwo do św. Joanny Beretty Molla, a w piątek, również o 17.30, do błogosławionej Anieli Salawy. Na koniec tych nabożeństw, w formie uszanowania relikwii, podajemy je wiernym do ucałowania.

Proboszcz podkreśla, że wszystkie relikwie zgromadzone w kościele Piotra i Pawła są najwyższego, pierwszego stopnia. Są one uzależnione od stopnia bliskości świętego czy błogosławionego.

Reklama

Relikwie pierwszego stopnia pochodzą bezpośrednio z ciała, jak krew, włos czy fragment kości, które mamy w naszym kościele. Relikwie drugiego stopnia to najczęściej jakieś fragmenty ubioru, a więc coś, co miało styczność z ciałem. Natomiast relikwie trzeciego stopnia to najczęściej przedmioty należące do świętego i błogosławionego, jak obrazek czy krzyżyk, który przy sobie nosił

– wyjaśnia ksiądz Kalinowski.

Ksiądz Kalinowski odebrał relikwię od kardynała Dziwisza wspólnie z przewodniczącym rady parafialnej Jerzym Ćwiszewskim

Reklama

Za życia, po śmierci

Krew została pobrana zapewne jeszcze za życia papieża. Już dawno było przecież wiadomo, że również po śmierci będzie to ważna persona w Kościele Katolickim. Podobnie mogło być w przypadku spoczywającej we Włoszech św. Joanny Beretty Molla, gdzie pewnie również przewidywano, że będzie wyniesiona na ołtarze. Z kolei w przypadku błogosławionej Anieli, jak przypuszczam, fragment kości można było pozyskać przy przenoszeniu jej szczątków. Pierwotnie nie była bowiem pochowana w Kaplicy Męki Pańskiej kościoła franciszkańskiego, umarła w zapomnieniu. Kiedy wszczęto proces beatyfikacyjny przeniesiono szczątki i tak pozyskano zapewne relikwie

– mówi ksiądz kanonik. W maju 1949 roku doczesne szczątki błogosławionej umieszczono w mensie ołtarza Kaplicy Męki Pańskiej oo. Franciszkanów. Starania o beatyfikację od samego początku popierał Ojciec Święty Jan Paweł II, który wyniósł Anielę Salawę na ołtarze w sierpniu 1991 roku.

Reklama

Relikwia papieża Polaka nic nie kosztowała, choć proboszcz przyznaje, że w podziękowaniu złotowska, dwuosobowa delegacja parafii złożyła ofiarę na powstałe niedawno Sanktuarium Św. Jana Pawła II w Krakowie. Po bardzo korzystnej cenie proboszczowi udało się też pozyskać relikwiarz.

W detalu kosztuje 11–12 tys. zł. Nam udało się dotrzeć do źródła, zamówienia dokonaliśmy bezpośrednio u brązownika za 7,4 tys. zł

– wyjaśnia ksiądz Kalinowski. Proboszcz dziękuje wszystkim, którzy przyłączyli się do ufundowania relikwiariów i relikwiarzy.

Reklama

fot. P. Steffen, sekretariat kardynała S. Dziwisza

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    edi - niezalogowany 2017-07-24 21:39:53

    A w kościele się kiedyś w życiu było?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Darek - niezalogowany 2017-07-24 21:28:17

    A dyrektor i zarobki jakie są?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wstydzsie - niezalogowany 2017-07-24 20:51:04

    Jak można szmatę dawać do całowania wiernym? przeciez pełno bakteri na niej.Zarazić można się gronkowcem lub dostac raka. sanepid musi zająć się tym proboszczem i nałożyc wysoką grzywnę !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości