Reklama

Ksiądz przeciwko nienawiści

26/06/2016 18:30
Wikary ze św. Rocha Michał Polerowicz zareagował na opluwanie się w Internecie. Protestuje zwłaszcza przeciwko awanturom, w których ludzie powołują się na naukę Kościoła

Przyznał się Ksiądz do dziadka komunisty. W toku internetowej dyskusji to akt odwagi czy nierozwagi?

Napisałem to, a potem się zastanawiałem, jak ludzie do tego podejdą. W dzisiejszych czasach mówi się, że komuniści to ci gorsi. Bezustannie wraca się do tego co było. Jako kapłan uważam to za błąd. Ja się mojego dziadka nie wstydzę. Bardzo wielu ludzi wierzących, których spotykam na co dzień mogłoby się wiele nauczyć od mojego dziadka. To, że był komunistą nie znaczy, że był złym człowiekiem. Przeciwnie.

Izabela i Przemysław Pufal w internecie pochwalili księdza proboszcza Witolda Korowajczyka: że wymagający, ale uczciwy i z poczuciem humoru. A pod tekstem wylała się fala nienawiści. Zaskoczyło to Księdza?

Mało jest rzeczy, które mogłyby mnie jako kapłana zaskoczyć. Rozmawiałem o tym z księdzem proboszczem i stwierdziłem, że to mogła być prowokacja. Z drugiej strony jednak dzisiaj tak ludzie reagują. Czy napisze się o złych, czy dobrych rzeczach komentarze schodzą na dzielenie się. Dzisiaj dzielą nas media, politycy... A po co my jako ludzie mamy się dzielić? Ale tak to dzisiaj w Internecie jest, że dyskusje sprowadzają się często do obrażania innych. W sieci człowiek nie szanuje człowieka. To ta anonimowość powoduje, że łatwo jest wylewać na siebie pomyje.

Reklama

To tylko anonimowość i poczucie niezagrożenia karą czy coś więcej?

Widzę, że gdy człowiek nie musi napisać, że nazywa się Michał Polerowicz, tylko może się schować pod nickiem „katolik” albo „parafianin”, to jest mu łatwiej napisać co ślina na język przyniesie.

Przecież równie dobrze może napisać coś dobrego, a jednak wiele osób odsłania tę gorszą stronę swej natury.

Jest wielu ludzi, którzy nie zabiorą głosu w dyskusji jawnie, ale gdy mogą napisać coś anonimowo, to zwykle wyrażają zło.[[pay]]

Ludzie mają tendencję do narzekania, a gdy człowiek narzeka, to wyrzuca z siebie dużo zła. Może to dlatego, że mnóstwo zła jest wokół nas, choćby w mediach. Jesteśmy nim codziennie atakowani.

Jako ludzie nie powinniśmy się oceniać. Jako kapłan uważam, że sądzenie powinniśmy zostawić Bogu.

Ksiądz nie widzi w ławkach kościoła pw. św. Rocha tej rzeszy „komunistów, lewaków – genderystów” ani nawet faryzeuszy z rady miejskiej co to „nawet złotówki nie wrzucą na tacę”?

Dla mnie każdy człowiek, który przychodzi do kościoła, wykazuje dobrą wolę spotkania z Panem Bogiem i uczestniczy w życiu wspólnoty Kościoła, jest wartościowy. Nie możemy oceniać człowieka tylko przez pryzmat tego kim był. To, że ktoś jest politykiem czy w tym przypadku członkiem rady miejskiej z określoną przeszłością nie znaczy, że jest złym człowiekiem. Mało tego, sam Bóg mówi, że stwarza ludzi dobrymi. Złe mogą być ludzkie czyny, ale nie nam to oceniać. Przeżywamy w Kościele rok miłosierdzia, a ludzie o tym miłosierdziu jakoś zupełnie zapominają.

Reklama

Jednak sam Ksiądz napisał, że „pseudochrześcijanie, którzy wypisują te bzdury powinni się za siebie wstydzić, bo mówią o innych z pogardą jakby nie było miłosierdzia”.

To była chwila, impuls, ale przemyślany. Skoro ktoś podpisuje się jako „katolik”, a dzieli ludzi na kategorie np. komunistów, dla których powinno się ustawić w kościele oddzielne ławki, to znaczy, że nie rozumie nauczania Pana Boga i Pisma Świętego. W Kościele wszyscy są równi. Na tym polega nasza wiara, by spoglądać na drugiego człowieka oczami miłosierdzia.

Każdy ma prawo się nawrócić, a te zbłąkane owieczki Bóg kocha bardziej...

Bardziej, nie bardziej... To, jak Pan Bóg kocha, zależy od niego.

Z poprzedniej parafii znam przykład człowieka, który w czasach komuny piastował bardzo wysokie stanowisko w milicji. Stracił żonę, został sam i przeżył trudne chwile, ale nawrócił się i bardzo zaangażował się w życie wspólnoty. A ludzie nadal patrzyli na niego przez pryzmat tego, kim był przed laty. Pan Bóg mu przebaczył i ucieszył się, że on przystąpił do rodziny ludzi wierzących, a jednak ludzie mieli go za nic. Sam o tym mówił, że chciałby cofnąć czas, ale taka była sytuacja, takie czasy.

Reklama

Każdy człowiek ma prawo stać się lepszym.

Przeciwstawiając się anonimowym hejterom pewnie Ksiądz im się naraził i liczy się teraz z negatywnymi komentarzami.

Nie śledziłem tej dyskusji po moim wpisie. Wiedziałem, że wyrażając swoją opinię mogę narazić się innym. Są ludzie, którzy sobie pomyślą: po co on się wtrąca? A inni: dobrze, że ksiądz zabrał głos.

Nadal jednak uważam, że ci obrażający innych nie mieli racji. Nawet jeśli te komentarze nie dotyczyły bezpośrednio księdza proboszcza.

Kościół powinien częściej zabierać głos w takich przypadkach? W końcu mówimy o lokalnej społeczności. Być może wśród tych plujących nawzajem na siebie jadem byli ludzie, którzy się znają.

Pewnie ta sytuacja może stać się przykładem do kazania, chociażby o miłości bliźniego. W pewnych sprawach powinniśmy zabierać głos, choćby po to, by ludzi wyprowadzać z błędu i naprowadzać ich na nauczanie Pana Jezusa, bo to jest najważniejsze. Nasza wiara ma sens wtedy, kiedy jesteśmy autentycznymi chrześcijanami – nie tylko w kościele, ale wszędzie, gdzie się znajdujemy, także nad klawiaturą komputera pisząc komentarz na Facebooku.

Reklama

Problem w tym, że wielu internetowych opluwaczy powołuje się na naukę Kościoła. To chyba jest najsmutniejsze.

Często nauka Kościoła traktowana jest wybiórczo. Ktoś wybiera określony fragment wypowiedzi np. osoby będącej autorytetem w Kościele i, nie patrząc na całokształt, próbuje nim coś komuś udowadniać. To nieuczciwe. Poza tym cytaty z Biblii nie pasują do internetowych dyskusji, w których ludzie udowadniają innym swoje racje i obrzucają się inwektywami.

„Kto wie, może później stanę się obiektem donosów „zatroskanych parafian” podobnie jak ks. Bartek...” - co chciał Ksiądz powiedzieć, wspominając przymusowe, nagłe odesłanie poprzedniego wikarego ze św. Rocha?

Napisałem to, bo mam świadomość, że ksiądz jest na świeczniku i może się spodziewać donosów. Znam ludzi i wiem, że niektórzy mogą przyjąć moją wypowiedź jako coś obraźliwego, ale nie przyjdą z tym do mnie, lecz udadzą się do wyższej instancji. A oczekiwałbym, gdy popełnię błąd, by przyszli z tym najpierw do mnie. Jestem nastawiony na rozmowę z człowiekiem. Jeśli komuś coś się nie podoba, także w księdzu, to niech wyrazi swoją opinię prosto w oczy.

Reklama

Namawia Ksiądz parafian do odwagi.

Mówię tak, jak mnie nauczyli rodzice: jeśli jest jakiś problem, to nie ma sensu robić szumu za plecami. Jeżeli człowiek mówi prawdę, to nie ma co się obrażać. Często niestety ludzie z tej odwagi nie korzystają.

Zdaje się, że Księdza wystąpienie zahamowało potok nienawiści. Myśli Ksiądz, że oficjalne, odważne krytykowanie anonimowego „obrzucania się mięsem” w Internecie np. przez duchownych może powściągnąć zapędy hejterów?

Chodziło mi o to, żeby podpisać się z imienia i nazwiska, by pokazać ludziom, że jeżeli chcą coś powiedzieć w Internecie, to warto się podpisać, przyznać się do tych słów. Myślę, że przyszła na tych ludzi refleksja: rany, ksiądz to przeczytał... Bo czasami, pisząc różne rzeczy w Internecie nie myślimy o tym, kto to czyta.

Reklama

Rozmawiał Łukasz Opłatek [[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Czesław - niezalogowany 2016-06-27 22:09:06

    18 % ? To bądź uczciwy i powiedz, ile tą metodą uzyskała PO, czy partia "N". To ja Ci odpowiem - 11 i 4 %. Ci, co nie chodzą na wybory, nie liczą się, bo się sami eliminują, rezygnując z prawa głosu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czesław - niezalogowany 2016-06-27 22:03:31

    Kici, aleś ty zagubiony. Tępy zresztą też. Skoro wrzeszczycie, że w PiS nienawidzą, to przypominam, kto był przez 8 lat autorem przemysłu pogardy, szczucia i napuszczania jednych na drugich. Aż w końcu pojawił się taki peowiec,Cyba. Kaczyński ma swój program, poparty przez 38 % wyborców. Nie potrzebuje kogokolwiek nienawidzić. On realizuje wizję swojej partii. Bredzisz coś o jakichś pistoletach, straszeniu Tuska. Nie wiem o co ci chodzi. Może miałeś jakiś sen, albo się upiłeś.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czesław - niezalogowany 2016-06-27 21:48:53

    chcesz powiedzieć, że społeczeństwo jest głupie, bo nie głosuje tak jak Ty. A co sobie myślisz, ile lat ludzie mieli jeszcze tolerować setki coraz to nowych afer przynosząc wstyd Polsce w Europie. Jak długo mieli znosić jeszcze rządy PO ? Na razie zmiany idą w dobrym kierunku, co potwierdzają wszystkie sondaże. Prawo i Sprawiedliwość trzyma się mocno, a na oceny i rozliczenia przyjdzie czas za trzy lata.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości