Reklama

Kto ma wyrywać zielsko?

19/01/2017 19:00
Poirytowany Czesław Greczyło zarzucił wójtowi, że gmina nie wywiązuje się ze swoich zadań w jego okręgu wyborczym. Radni zareagowali na tę wypowiedź. – Ja też koszę przed własnym budynkiem i korona mi z głowy nie spadła – odpowiedział przewodniczący rady Antoni Łosoś

Do wymiany zdań doszło na ostatniej sesji Rady Gminy Zakrzewo. Radny Greczyło przez kilka minut mówił o bolączkach mieszkańców swojego okręgu wyborczego (nawiązał też do innych miejsc Zakrzewa oraz gminy), głównie ulicy Domańskiego. Podkreślił, że o większości tych spraw monituje od początku kadencji, jednak bez odzewu.

Mijają dwa lata działalności naszej rady i kilkakrotnie zwracałem się z prośbami, małymi i dużymi, ale jakoś nie mogę się przebić

– rozpoczął wywód. Pytał m.in. o to, dlaczego ulica Domańskiego nie jest sprzątana na całej długości, dlaczego nie są na niej podnoszone studzienki burzowe i uzupełniane ubytki w asfalcie, dlaczego nie ma reakcji na wnioski o montaż dodatkowego oświetlenia ulicznego na ulicy Promykowej i wciąż nie jest dokończony chodnik na ulicy Kłopockiej, mimo że o potrzebie takiej wnioskuje się w radzie gminy od lat. Radny mówił także o tym, że gmina nie dba o sprzątanie terenów dzielących posesje mieszkańców jego osiedla od dróg i chodników. Podkreślił, że te grunty należą do samorządu i przez wiele lat były sprzątane. Teraz…

Reklama

Jesteśmy odsunięci na dalsze tory

– oznajmił.

Chyba przeszkadzam

Być może moja osoba przeszkadza w załatwianiu tych spraw

– ocenił enigmatycznie radny. Greczyło podkreślił, że odpowiedzi o tym, że dana droga jest powiatowa a nie gminna – jakie najczęściej słyszał od wójta – nie są w jego ocenie trafionym argumentem za tym, żeby nie wykonywać określonych prac. Dlatego, że żyją w tych miejscach mieszkańcy gminy Zakrzewo i to powinno decydować o podejmowaniu  przez samorząd wspomnianych zadań. Po drugie, jak uznał radny Greczyło, wzorem innych gmin w wielu kwestiach można porozumieć się z władzami powiatu i wspólnie prowadzić zadania. Powołał się na rozmowę ze starostą i jego zapewnienia, że nie widzi problemu, żeby przynajmniej część działań realizować przy udziale starostwa.

Reklama

Wiadomo, że nie wszystko od razu, ale chociaż w perspektywie iluś lat

– radny mówił o planowaniu. Niezrozumiałą jest dla niego sytuacja, kiedy jedna część ulicy jest sprzątana, a druga nie. Dodajmy, że kilkakrotnie w Zakrzewie były podejmowane takie akcje porządkowania  w miejscach publicznych, bądź w ramach akcji społecznych, bądź poprzez osoby odpracowujące zasądzone wyroki.

Czesław Greczyło poprosił wójta o pisemną odpowiedź na wszystkie poruszone kwestie. Henryk Dobrosielski głosu nie zabrał, ale przed komentarzami nie powstrzymali się inni radni.

Reklama

To dopiero połowa artykułu. W dalszej części przeczytasz:

W Zakrzewie nie można? – Przewodniczący rady Antoni Łosoś zauważył, że inne wioski często realizują inwestycje oświetlania wsi czy budowy...

Czekanie na wójta nieporozumieniem – Do dyskusji włączył się też radny Andrzej Ruta, odnosząc wypowiedź Greczyły do swojego osiedla...

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


W Zakrzewie nie można?

Przewodniczący rady Antoni Łosoś zauważył, że inne wioski często realizują inwestycje oświetlania wsi czy budowy chodników pieniędzmi z funduszu sołeckiego.

A Zakrzewo chce, żeby to wszystko było robione z budżetu gminy. No to zaraz?! Inni potrafią zrobić z funduszu sołeckiego naprawdę dużo dobrych rzeczy, a w Zakrzewie nie można?! Apeluję do mieszkańców, tym bardziej, że Zakrzewo ma duży fundusz sołecki. Dziwię się

Reklama

– ocenił mieszkaniec Starej Wiśniewki.

Może dotrze to do mieszkańców Zakrzewa, że fundusz sołecki powinien być przeznaczany na tzw. sprawy majątkowe, służące wszystkim mieszkańcom, a nie grupie

– dodał Antoni Łosoś. Przypomniano przy okazji sytuację z końcówki ubiegłego roku, gdy w gminie ustalano, na co wydać pieniądze w ramach funduszu. Na zebraniu w Zakrzewie wójt prosił o przeznaczenie 10 tys. zł na remont ulicy Bocznej. Uczestnicy zebrania wyrazili zgodę, ale tylko na 4 tys. zł, których wójt „nie przyjął”. Inwestycji nie zaplanowano.

Reklama

Czekanie na wójta nieporozumieniem

Do dyskusji włączył się też radny Andrzej Ruta, odnosząc wypowiedź Greczyły do swojego osiedla.

Wiosną proszę przyjść w jakąś sobotę i zobaczyć, że mieszkańcy 99% budynków sami sprzątają i koszą własnymi kosiarkami

– mówił o pasie gruntów dzielących posesje od dróg. Ruta ocenił, że niektórym mieszkańcom w okręgu Greczyły najwidoczniej nie przeszkadzają sterczące zielska.

Jeżeli taki widok komuś pasuje, to ok., ale czekanie, aż ktoś przyjdzie i mi wyrwie to zielsko z chodnika jest chyba nieporozumieniem

Reklama

– uznał radny z osiedla. Greczyło zapewnił, że większość jego sąsiadów sprząta.

Jeżeli dwóch czy trzech nie ma na to czasu lub jest chorych, nie należy tego uogólniać

– odparł do radnego Ruty.

Na koniec tej wymiany zdań głos ponownie zabrał Antoni Łosoś. Przestrzegał przed sytuacją, kiedy gminny zakład komunalny świadczyłby usługi w Zakrzewie.

Zaraz podniosą się głosy poszczególnych sołtysów, że Zakrzewo jest sprzątane przez Samorządowy Zakład Komunalny, a ich wioski nie. No i co!? Moim zdaniem, jeżeli ktoś jest chory, to sąsiedzkie stosunki pozwalają na to, żeby skrzyknąć się i pomóc sąsiadowi. Nie żądajmy od wójta, żeby przyszedł i wyrwał kawałek chwastu rosnącego w chodniku. Najpierw sami zadbajmy o obejście i przyległe tereny

Reklama

– mówił do Greczyły.

Ja też koszę przed własnym budynkiem skarpę, a mam dość spory odcinek, i korona mi z głowy nie spadła

– porównał przewodniczący rady.

Czesław Greczyło ma otrzymać od wójta odpowiedź na poruszone kwestie najpóźniej do kolejnej sesji.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości