Zdarzenie miało miejsce w połowie lipca. Z zagrożonego zawaleniem budynku natychmiast ewakuowano mieszkańców. Do osunięcia ściany doszło w związku z pracami ziemnymi na sąsiednim gruncie. Rozpoczęto na nim budowę mieszkalnego budynku wielorodzinnego z funkcją usługową na parterze. Doszło do uszkodzenia fundamentów stojącego obok domu, przez co część jego ściany osunęła się na odcinku około dwudziestu metrów. Przez ostatnie tygodnie właściciele zniszczonego domu czekali na ekspertyzę określającą czy budynek nadaje się do remontu i dalszego zamieszkania.
Z zewnątrz tak bardzo tego nie widać. Dopiero od środka można zauważyć, jakie są to uszkodzenia
Reklama
– mówił nam właściciel domu, gdy na miejscu dokumentowaliśmy skutki zdarzenia.
Obowiązek sporządzenia ekspertyzy mieli właściciele. Najpóźniej do 15 sierpnia mają ją przedstawić w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego. Ekspertyza jest gotowa. Jak mówi właściciel nieruchomości, nie ma w niej jednoznacznego stwierdzenia. We wnioskach końcowych mówi się o tym, że odbudowa wydaje się możliwa. Wskazuje się wytyczne w tym kierunku, ale pada zastrzeżenie, że ekspertyzy absolutnie nie należy traktować jako projektu budowlanego i jeżeli miałoby dojść do remontu budynku, wyłącznie w oparciu o osobny projekt. Właściciele nie zdecydowali jeszcze, czy chcą się podjąć odbudowy. Decyzji nie podjęli choćby z tej przyczyny, że we wspomnianych końcowych wnioskach ekspertyzy sugeruje się jednak rozbiórkę domu i budowę nowego. Ostateczne stanowisko właściciele zajmą po konsultacji z prawnikiem. Zapytany o finansowe zabezpieczenia złotowianin przyznaje, że póki co wszystko jest oparte o ubezpieczenie wykonawcy inwestycji. Obojętnie, czy dojdzie do remontu domu czy odbudowy, właściciele zniszczonej nieruchomości nie wyobrażają sobie, aby mieli finansować inwestycję z własnych pieniędzy. Te koszty w ich ocenie muszą być pokryte przez winnego zaistniałej sytuacji.
Wachlarz kar – Bezpośrednią przyczyną zdarzenia były źle prowadzone roboty ziemne na sąsiedniej budowie. Podkopano fundament poniżej zabezpieczenia...
Nie w gazecie – Na pewno będzie miała miejsce odpowiedzialność zawodowa kierownika budowy. Nadzorował roboty i on odpowiada za wykonywanie tych prac...
Bezpośrednią przyczyną zdarzenia były źle prowadzone roboty ziemne na sąsiedniej budowie. Podkopano fundament poniżej zabezpieczenia
– wyjaśnia Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Ewa Radeberg.
Na dzień dzisiejszy zostali ukarani mandatem w wysokości 500 zł kierownik budowy i projektant, natomiast oprócz tego musimy skierować wniosek do Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa o przeprowadzenie postępowania
Reklama
– Ewa Radeberg wyjaśnia, że w tej kwestii PINB nie ma już prawa decydowania. Jakie kary może nałożyć PIIB?
Upomnienie; upomnienie z jednoczesnym nałożeniem obowiązku złożenia w wyznaczonym terminie egzaminu; zakaz wykonywania samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie na okres od roku do pięciu lat połączony z obowiązkiem złożenia w terminie egzaminu
– Ewa Radeberg wyjaśnia, jaki wachlarz decyzji według ustawy o prawie budowlanym ma wspomniana izba. Inspektor przyznaje, że poza upomnieniem kary są dotkliwe. Nic dziwnego.
Tutaj sytuacja wcale nie jest taka błaha
– opisuje to, co stało się na Domańskiego.

Sprawa zawalonej przy Domańskiego ściany wchodzi w etap rozliczania i ustalania winnych
Na pewno będzie miała miejsce odpowiedzialność zawodowa kierownika budowy. Nadzorował roboty i on odpowiada za wykonywanie tych prac
– Ewa Radeberg przyznaje jednak, że do rozstrzygnięcia jest jeszcze kwestia winy wykonawcy.
Nadzór budowlany w stosunku do wykonawcy nie prowadzi postępowania karzącego, tylko w stosunku do tych osób, które są uczestnikami procesu inwestycyjnego jak kierownik budowy czy ewentualnie inspektor nadzoru inwestorskiego, jeśli był powołany
Reklama
– wyjaśnia, że w przypadku tej inwestycji inspektora nie było.
Kilka dni po zawaleniu ściany zmienił się kierownik budowy.
Kierownik budowy zawsze może zrezygnować, zrezygnować z niego i powołać innego może też inwestor
– precyzuje Ewa Radeberg. W tym przypadku Przemysława Kurcina (który jest jednocześnie projektantem inwestycji) zastąpił Leszek Kurcin.
Dzień po tym, kiedy się to stało, musiałem wyjechać. Dokonaliśmy tej zmiany, żeby był ktoś, kto zajmie się wszystkim na budowie podczas mojej nieobecności
Reklama
– wyjaśnia Przemysław Kurcin. Co mówi o zdarzeniu i postępowaniu, które będzie prowadzić PIIB?
Najpierw należy osądzić, kto był winien. Przecież to nie jest tak, że ja jestem cały czas na budowie. Jeśli są wytyczne, a ktoś się do nich nie stosuje, nie jest to winą kierownika. Nie ja za to odpowiadam
– mówi o sytuacji na Domańskiego.
Jaka będzie decyzja okaże w trakcie postępowania. Ale jestem przekonany, że zawinił pan, który pracował koparką. Nikt mnie nie powiadomił nawet, że koparka wchodzi na budowę
Reklama
– zastrzega.
Właściciel firmy, która wykonuje inwestycję nie chciał wypowiedzieć się w artykule.
To wyjaśnia policja, prokuratura, nie mam nic do powiedzenia na ten temat
– usłyszeliśmy w krótkiej telefonicznej rozmowie.
Co z inwestycją, która ma powstać przy budynku z, póki co, zawaloną ścianą?
Cały czas jest wstrzymana
– Ewa Radeberg wyjaśnia, że w zależności od tego, czy budynek będzie naprawiany czy rozbierany, będzie można rozstrzygać o jej dalszym losie. [[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rozumiem, że to że go znasz, jest gwarancją jakości? A kto zrobił wykop, wykonawca czy krasnoludki? Druga sprawa to kierownik budowy, czemu nikt nie napisze o Panu Kurcinie, dlaczego tak szybko zwinął manatki? Trochę się w Złotowie buduje i takiej wtopy jeszcze nie było.
Rozumien, ze wybor najdrozszych opcji jest gwarancja sukcesu. Niestety xyz tak to nie dziala. Po za tym znam wykonawce i z cala pewnoscia nie jest partaczem.
Taka, że to deweloper wybiera projektanta, wykonawcę, kierownika budowy itp. Jak wybiera się partaczy, byle taniej, to tak się później kończy :)
Co ma do tego deweloper? Kupił działkę, ktoś przygotował projekt, wydał pozwolenie na budowę, to dlaczego miał nie budować? Nie rozumiem i pewnie nie zrozumiem podejścia co niektórych osób...czy to przemawia zawiść, zazdrość?
Porobili sie deweloperzy po OHP -ie i budują bez ładu i składu,ogarnia to ktoś w ogóle.
Mowa cały czas o uszkodzeniu fundamentów, ale gdzie wy na tym zdjęciu widzicie fundamenty?!?! przecież to sterta piachu i gruzu. Dobry fundament, nawet jeśli murowany, raczej popękał by na większe dobrze widoczne kawałki...
Aleksiewicz
A kto jest właścicielem działki na której wykonano Podkop?
Rozumiem, że to że go znasz, jest gwarancją jakości? A kto zrobił wykop, wykonawca czy krasnoludki? Druga sprawa to kierownik budowy, czemu nikt nie napisze o Panu Kurcinie, dlaczego tak szybko zwinął manatki? Trochę się w Złotowie buduje i takiej wtopy jeszcze nie było.
Rozumien, ze wybor najdrozszych opcji jest gwarancja sukcesu. Niestety xyz tak to nie dziala. Po za tym znam wykonawce i z cala pewnoscia nie jest partaczem.
Taka, że to deweloper wybiera projektanta, wykonawcę, kierownika budowy itp. Jak wybiera się partaczy, byle taniej, to tak się później kończy :)