Reklama

Kurka wodna... czyli jak, gdzie i kiedy przeklinamy

24/10/2013 00:00
Według ostatnich badań CBOS-u Polacy przeklinają więcej i chętniej, często nie widząc w tym nic gorszącego. Na lokalnym gruncie sprawdzamy, jak wiele te badania mają wspólnego z rzeczywistością

Zamiast przecinka

Według opublikowanego na początku października raportu Centrum Badania Opinii Społecznej na dziesięciu dorosłych Polaków niemal ośmiu chętnie używa "podwórkowej łaciny". Wulgaryzmy coraz mocniej przenikają też pod strzechy. Używamy ich w rozmowach z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Nie krępujemy się napisać ich w internecie. Sięgając po raport CBOS-u dowiadujemy się, że 63% respondentów często spotyka się z wulgaryzmami na ulicy. To, że zdarza się to tylko czasami, deklaruje 23% badanych. Język najeżony przekleństwami dociera też do miejsc pracy i szkół. W tych pierwszych wulgaryzmy słyszy ponad połowa zatrudnionych, zdaniem jednej trzeciej obraźliwe słowa padają bardzo często. W tych drugich pojawiają się niemal identyczne wyniki. 50% uczęszczających do szkół i uczelni wyższych słyszy wulgaryzmy od czasu do czasu, 30% określa to zjawisko jako występujące bardzo często. Gdzie jeszcze można spotkać przekleństwa? Najprościej byłoby napisać "prawie wszędzie". Na liście oprócz wymienionych pojawia się jeszcze debata polityczna, telewizja, radio, prasa, reklama. Kto i kiedy przeklina? Zdaniem CBOS - 79% dorosłych Polaków. Zdecydowana większość (65%) robi to pod wpływem emocji, nie tylko negatywnych. 14% włącza wulgaryzmy do codziennego języka, by dosadniej wyrażał to, co chcą przekazać. Zdarzają się też osoby, które nie klną, jest ich 21%, to jednak nie poprawia statystyki, z której wynika, że po przekleństwa sięga najwięcej Polaków w historii wszystkich tego typu badań. Według CBOS częściej słów niecenzuralnych zdarza się używać mężczyznom niż kobietom i najczęściej do 34 roku życia (grupa ludzi młodych). Z badań wynika też, że chętniej sięgają po nie ludzie wykształceni niż ci tylko po szkole podstawowej. Przeklinanie prawie w ogóle nie dotyczy osób o silnych przekonaniach religijnych i konserwatywnych poglądach.



Foto: www.sxc.hu

To tylko fragment artykułu z AL 42/2013, s.34


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości