Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Edukacji Narodowej przypominają, że objęcie kwarantanną szkół nie oznacza, że uczniowie mają ferie. MC proponuje na ten okres lekcje zdalne i aby to ułatwić udostępnia materiały edukacyjne.
Z pomocą tych materiałów można kontynuować naukę praktycznie każdego przedmiotu. Ministerstwo zachęca wiec do nauki online i skorzystania z portalu ZDALNE LEKCJE, gdzie znajdują się internetowe materiały dla uczniów szkół podstawowych i średnich.
Nauka online została przygotowana i dopasowana do obecnego etapu na jakim są szkoły. Pomagali w tym między innymi eksperci z Ministerstwa Edukacji Narodowej i NASK. Wszystkie materiały na stronie ZDALNE LEKCJE są bezpłatne.
Materiały, które już dziś można tam znaleźć to propozycja zajęć na najbliższe dni. Warto jednak regularnie zaglądać, gdyż będą one sukcesywnie uzupełniane.
Głos Wielkopolski / gov.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoły prywatne są w miarę dobrze przygotowane, by przejść w tryb nauczania online, publiczne szkoły pozbawione są FACHOWEGO wsparcia ze strony MEN i muszą po prostu improwizować.
Jedynym plusem owej sytuacji(zamknięcie szkół) jest to, że rodzice mają okazję bliżej poznać swoje pociechy a nie jak dotychczas - dzieciaki były wychowywane, edukowane i wysłuchiwane głównie przez nauczycieli.
ZACZYNA SIĘ PRAWDZIWY EGZAMIN DLA RODZICÓW, mam nadzieję, że zdacie go celująco:)
Chwileczkę, nie zgodzę się z komentarzem powyżej. W tej chwili nie przysługuje mi opieka nad dzieckiem -jest powyżej 8 roku życia. Ja muszę pracować a po pracy nadrabiać za nauczyciela materiał czyli praca na drugi etat... W wielu kwestiach nie czuję się po prostu kompetentna do przekazania wiedzy np nauka języka angielskiego (gramatyka - ja uczyłam się niemieckiego). To nie pora na stawianie sobie ocen - ani my nauczycielom ani oni rodzicom.
Nie przysługuje mi opieka nad dzieckiem....
To po co decydowałaś się w ogóle na dziecko?
Jeżeli urodziłaś, to dziecko jest twoim szczęściem(jarzmem(?!), aż do momentu gdy uzyska społeczną samodzielność. Pamiętaj, że nie sztuką jest spłodzić dziecko, lecz je wychować.
Dzisiejsi rodzice trud wychowania starają się zrzucić na wszystkich - byle nie na siebie.
Ta cała edukacja on line to jakiś chory pomysł....po 1. my rodzice wielu rzeczy już nie pamiętamy i nie wszystko jesteśmy wstanie wytłumaczyć (fizyka, chemia, języki obce) po 2. Co właśnie kiedy rodzice pracują po 8-10 H po 3. Co kiedy w domu jest 3-4dzieci w różnym wieku (szkolne,pezedszkolaki) albo jeszcze dziecko niepełnosprawne po 4 jesteśmy rodzicami nie nauczycielami jak strajkowali to nikt się nie przejmował że dzieci nie przerabiaja materiału. Po 5 co w sytuacji kiedy w domu nie ma laptopa komputera bo się popsuł?
Odp dla Kevin.....człowieku nie wiem czy masz czy nie masz dzieci . Szkoda że nie widziałeś ile dzieciaki mają materiału tylko na ten tydzień do przerobienia...jak pracujemy to kiedy mamy pomoc tym naszym pociechom A jeszcze trzeba ugotować, wyprać , posprzątać itp...A jak jest młodsze dziecko to to jeszcze z nim spędzić czas, doba z gumy nie jest, a my na dopakaczach nie jedziemy
Doba nie jest z gumy....
Powiedz to swoim rodzicom i ich rówieśnikom, ja swoim dzieciom prałem pieluchy a nie zmieniałem pampersy. Czas potrafiliśmy sobie zorganizować. Wiem, że mieliśmy łatwiej, bo wtedy nie było "M jak miłość", "Sanatorium miłości" i tym podobnych bzdetów kradnących czas, który można poświęcić dzieciom...
Tu są wszystkie informacje dotyczące nauki w domach https://www.facebook.com/249697025670287/posts/545267556113231/ Pozdrawiam
Jak zrobili sobie strajk to nikt nie interesował się przerobieniem materiału szkolnego. A teraz linki wysyłają na librusa i my z dziećmi przerabiać materiał mamy a nauczyciel weźmie wypłatę.
Nauczyciele jak zawsze niczego nie nauczą a zaległości dzieci muszą nadrabiać z rodzicami.
Do Kevina : "ja swoim dzieciom prałem pieluchy..." - chłopie, żaden facet w takim razie z tych lat i mając tyle lat na karku nie nazwałby się Kevinem :-))) Pierz dalej w ręku, kto Ci broni wnukom :-) Aaaa, mam nadzieję że i telefon masz też na korbkę i z elektryczności nie korzystasz... Poza tym tematem rozmów jest praca nad materiałem szkolnym w domu a nie ten, kto komu i jak pieluchy zmienia.
Może jednak okaże się, że te darmozjady nauczyciele są potrzebni.... I że to ciężka praca wymagająca dużej wiedzy....
Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecie
Na robotę nie ruszył,
Gdyby krawiec mu spodni
I fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty,
Więc do szewca iść trzeba,
No, a gdyby nie piekarz,
Toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści
I dla dobra wspólnego
Wszyscy muszą pracować,
Mój maleńki kolego.
Taka puenta :-)
Rodzice w domu mają pomóc dzieciom a nauczyciele wezmą wyplaty
I się okazuje, że ta kwarantanna to też wina nauczycieli. Pewnie specjalnie sprowadzili wirus do Polski, żeby biedni rodzice musieli spędzić trochę czasu z własnymi dziećmi, a nauczyciele mogli brać za to pensje. Ludzie, ogarnijcie się trochę, mamy stan epidemiczny i nie wiadomo jak długo potrwa. Zagrożone jest nasze życie, a wy nie chcecie spędzać czasu z własnymi dziećmi???
Szkoły prywatne są w miarę dobrze przygotowane, by przejść w tryb nauczania online, publiczne szkoły pozbawione są FACHOWEGO wsparcia ze strony MEN i muszą po prostu improwizować.
Jedynym plusem owej sytuacji(zamknięcie szkół) jest to, że rodzice mają okazję bliżej poznać swoje pociechy a nie jak dotychczas - dzieciaki były wychowywane, edukowane i wysłuchiwane głównie przez nauczycieli.
ZACZYNA SIĘ PRAWDZIWY EGZAMIN DLA RODZICÓW, mam nadzieję, że zdacie go celująco:)
Chwileczkę, nie zgodzę się z komentarzem powyżej. W tej chwili nie przysługuje mi opieka nad dzieckiem -jest powyżej 8 roku życia. Ja muszę pracować a po pracy nadrabiać za nauczyciela materiał czyli praca na drugi etat... W wielu kwestiach nie czuję się po prostu kompetentna do przekazania wiedzy np nauka języka angielskiego (gramatyka - ja uczyłam się niemieckiego). To nie pora na stawianie sobie ocen - ani my nauczycielom ani oni rodzicom.
Nie przysługuje mi opieka nad dzieckiem....
To po co decydowałaś się w ogóle na dziecko?
Jeżeli urodziłaś, to dziecko jest twoim szczęściem(jarzmem(?!), aż do momentu gdy uzyska społeczną samodzielność. Pamiętaj, że nie sztuką jest spłodzić dziecko, lecz je wychować.
Dzisiejsi rodzice trud wychowania starają się zrzucić na wszystkich - byle nie na siebie.