Reklama

Labirynt Fauna

30/08/2012 15:35
Hiszpański film o wróżkach, labiryntach, dziwacznych i tajemniczych istotach. Dorośli znów poczują się jak dzieci, pełno tam magii, wspaniałej charakteryzacji, muzyki i wyjątkowych zdjęć

Guillermo del Toro, w obecnej chwili jest jednym z najciekawszych reżyserów na świecie. Ma na swoim koncie takie dzieła jak : „Kręgosłup diabła” , „Blade: Wieczny łowca II” , „Hellboy”, „Hellboy, Złota armia” . Reżyser o wyjątkowej wizji i wyczuciu estetyki, który swoje inspiracje często czerpie od hiszpańskiego IX-wiecznego malarza Francisco Goi oraz braci Grimm. Z baśni, które absolutnie nie przypominają układnych bajeczek dla dzieci jakie znamy, a pełne okrucieństwa, cierpienia i zła, opowieści mrożące krew w żyłach, które pomimo okropności zawierają głębokie, proste prawdy. Ten kto przypatrzy się uważnie, ujrzy niezwykłe podobieństwa filmów del Toro do źródeł inspiracji.

Zaznaczam, co powinnam zrobić już na samym początku, film nie jest anglojęzyczny (!). Myślę, że przeżywamy właśnie zachwyt nad filmami w ojczystych językach, są bardziej autentyczne.

Ivana Baquero zdarła ze mnie jakikolwiek, ostatni sprzeciw co do małych dzieci grywających w filmach, oczywiście za jednym wyjątkiem, jeżeli posiadają choć w małym stopniu jej talent. Kiedy obejrzałam Labirynt po raz pierwszy, zadałam sobie pytanie : „ Skąd del Toro wytrzasnął tę małą ?!” Tak doskonałej gry, pełnej naturalności i wyczucia nie widziałam u żadnego dziecka ekranu. Jak zresztą pokazują następne lata i następne jej role, drzemie w niej prawdziwy talent, który na pewno nie ukazał się jeszcze w całości. Reszta aktorów także bez zarzutu, bardzo dobra, profesjonalna gra, dzięki której człowiek momentami zapomina, że faktycznie ogląda film, a raczej ma się wrażenie, że podpatruje się losy bohaterów gdzieś z ukrycia. Chyba jedyny aktor naprawdę godny wyszczególnienia to Doug Jones, wcielający się w rolę fauna i ślepego potwora. Jego osoba jest o tyle ciekawa, że śledząc jego karierę, ma się wrażenie, że szczególnie upatrzył sobie odgrywanie ról z przebraniem oraz ze sporą charakteryzacją. Przykład ? Nie trzeba szukać daleko. W „Hellboy’u „to on był aniołem śmierci czy abe sapien, w „Legionie” był powyginanym przez diabła lodziarzem, w „Fantastycznej czwórce” był w końcu srebrnym surferem, a wymieniać można byłoby jeszcze długo.

O akcji filmu nie powiem wiele, z tego względu, że tutaj każdy szczegół jest na wagę złota i mógłby uchylić rąbka tajemnicy, czego nie chcę. Powiem tylko, że akcja toczy się w czasie wojny domowej w Hiszpanii. Matka z córką przeprowadzają się do nowego domu ukrytego gdzieś w lesie, z polecenia nowego mężczyzny kobiety. Na tle wojennych tragedii i cierpienia ludzi, mała dziewczynka Ofélia odnajduje sposób na spędzanie wolnego czasu. Daje się ponieść swojej fantazji i temu, co oferuje jej świat magii. W tym misz maszu znajdziemy i miłość matki do córki, i nienawiść, zagubienie i walkę o swoje prawa, o sprawiedliwość jak też dziecięcą ciekawość świata, słowem : wszystko, to co daje niepowtarzalny klimat.

Gorąco film POLECAM.


Agnieszka Piec

Poniżej trailer filmu Labirynt Fauna :

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama