Mieszkańcy Grodna proszą o naprawę swojej drogi. Podobnie wnioskują mieszkający w Sławianowie, Bługowie i Buntowie. Jakie ustalenia zapadły w sprawie traktu w Kleszczynie?
Tematy związane z zadaniami drogowymi były przedmiotem obszernej dyskusji podczas ostatniej wspólnej komisji Rady Gminy Złotów. Debata zaczęła się od rozpatrzenia przeznaczenia pieniędzy z budżetu na drogę w Wąsoszu. Chodziło o środki, które pozwoliłyby poprawić stan nawierzchni po pracach związanych z budową we wsi kanalizacji. Wskazywano, że droga budowana była dawno temu, gdy nie stosowano odpowiedniej podbudowy pod asfalt, stąd jej zdegradowanie było kwestią czasu. Radni przychylili się propozycji wsparcia zadania.
Do rąk radnych trafił również wniosek dotyczący Grodna. Mieszkańcy tej wsi zwrócili się z prośbą o remont traktu prowadzącego do wsi. Wskazywano, że jeżdżą nim nie tylko miejscowi, lecz także odwiedzający ośrodek jeździecki, stąd drogę należy traktować też jak wizytówkę. Zdania radnych, czy jest to zadanie na najbliższą przyszłość, były podzielone. Podkreślano, że nie cała droga leży na terenie gminy Złotów – część biegnąca przez las ma być własnością nadleśnictwa w Okonku. Zaznaczano również, że choć nie jedzie się tam komfortowo z racji nierówności betonowych płyt, to jednak około dwukilometrowa droga jest utwardzona, a inne miejscowości mają znacznie dłuższe, bardziej ruchliwe trakty, które utwardzenia nie mają. O tym, że gmina na trasie do Grodna podejmowała już działania, mówił wójt. Piotr Lach przypomniał, że w części bliżej wsi poprawiano płyty i odwodnienie, gdyż woda je podmywała bądź zamarzała zimą i pojawiała się śliskość. Dodał, że fachowcy nie zalecają zalewania tego typu nawierzchni asfaltem.
– Podobny problem mamy w Kaczochach – mówił wójt. Zasugerował, że wyjściem mogłoby być przygotowanie dokumentacji i wykonanie nowej nawierzchni w części między zabudowaniami we wsi. Tadeusz Brzeziński zaproponował z kolei, by przełożyć płyty. Zasugerował, że zdanie można podzielić na etapy, a przełożenie i wymiana podbudowy też mogłaby dać dobry efekt. Finalnie radni stwierdzili, że to zadanie należy jeszcze przedyskutować.
Czy doszło do porozumienia z wykonawcą w sprawie naprawy emulsjonowanej drogi gminnej w Kleszczynie? Wójt wskazał, że firma wykonawcza dostała od gminy pismo z prośbą o przedstawienie sposobu naprawy. Padła propozycja jednorazowego natrysku. Reszta naprawy miałaby się odbyć odpłatnie, z budżetu gminy.
– Sąd przesłał informację, że mamy jeszcze krótki czas na podjęcie ugody. Jeśli ta nie dojdzie do skutku, wyznaczony będzie termin kolejnej rozprawy – mówił Piotr Lach. Dodał, że nie jest wykluczone, że potrzebne będzie przeprowadzenie badań laboratoryjnych, czy emulsjonowanie zostało zrobione zgodnie ze sztuką, gdyż w pozostałych miejscowościach, gdzie wykonywano ten zabieg, nie doszło do tak znaczących uszkodzeń
Pismo, które przygotowali przedstawiciele mieszkańców Bługowa, Buntowa i Sławianowa prezentowała Teresa Pawłowska. Dokument, skierowany do władz Starostwa Powiatowego w Złotowie, zawierał prośbę o ujęcie w planie inwestycji remontu drogi od traktu wojewódzkiego nr 190 aż do Sławianowa. Radna i sołtys z Bługowa podkreślała, że jezdnia jest tam wąska, dziurawa i niebezpieczna, a ruch duży. Ponadto, że stosowane tam doraźne naprawy się nietrwałe i nieskuteczne. Podkreślała, że to ważny odcinek, ponieważ wiele osób jeździ nim do pracy, lecz także dla rolników, którzy w tej okolicy poruszają się ciężkim sprzętem. Teresa Pawłowska przedstawiła także odpowiedź, jaką otrzymała od władz powiatu.
– Starosta dostrzega zasadność tego zadania – mówiła T. Pawłowska. Dodała, że planowane jest poszerzenie drogi. Te zadania nie będą jednak możliwe, jeżeli nie będzie na nie dofinansowania oraz jeżeli nie będzie w tym partycypowała gmina Złotów.
– Na bieżąco ma być monitorowana możliwość pozyskania pieniędzy, o czym mamy być informowani – mówiła pani sołtys. Dodała, że póki co przeprowadzane będą naprawy cząstkowe. W dalszej dyskusji radni zwrócili uwagę, że istotne jest, by w sprawie głos zabierali przedstawiciele gminy w samorządzie powiatu złotowskiego.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda, że nie ma w planie budowy nowych utwardzonych odcinków dróg do tej pory gruntowych. Kleszczyna czeka na trasę do pól w stronę Łobżenicy. W drugą stronę także jest to racjonalne, Nie trzeba być błyskotliwym aby zauważyć, że nowych odcinków nie utwardza się od wielu lat !!!
Drogi pow .Złotowskiego to jest dno
...a dno dna to powiat sępoleński ,tam to dopiero zaczyna się pole minowe
Cytując tych mądrych co mówili po co asfalt na miedzyblociu. Po co wnioskujecie o drogi? Nie wiedzieliscie gdzie się wprowadzacie? Że to wioska? Oczywiście jestem za tym aby zdobiono wam drogi dojazdowe
Tak jak gość powyżej, mówi to ta sama mądra władza. Często słyszymy, a po co się tam budowaliście, przecież wiedzieliście że tam nie ma drogi utwardzonej. To ci sami politycy którzy od lat zapuszczali drogi i tylko utyskiwali a efektów żadnych nie było i teraz też utyskują. To że chociażby Międzybłocie, Śmiardowo, i inne wsie się rozbudowują to najnormalniejsza rzecz w świecie. Młodzi się budują, rozbudowując wsie to i im należy się pomóc nie tylko w odbudowie dróg a w budowie nowych. Na to też zasługują wsie do których ciężko dojechać bo przez lata rządów liberałów w tym wzorcowej PO nic nie zrobiono. Panowie wójtowie, burmistrzowie, radni - bezradni co to będzie jak wejdzie w życie program Nowy Ład. Co to będzie jak młodzi, młode rodziny zaczną budowę domów bez konieczności uzyskania pozwolenia na ich budowę. Czy wtedy za karę jedni i drudzy z lokalnych władz będą im mówili że to iż nie mają drogi jest ich winą bo korzystają z udogodnień jakie daje rząd PiSu. Panowie o co wam chodzi, gospodarującie budżetem tak aby coś po tym waszym rządzeniu pozostało. Nie róbcie dróg gdzie za 1 km płacicie 10 milionów złotych firmom które zanim położą zwykły asfalt, wywożą tysiące ton ubitej ziemi na głębokość ok 70 cm po to by ponownie zasypać ją niby twardszą podsypką piaskowo cementową. Jak długo te drogi wytrzymują wszyscy widzimy, pięć lat i po tzw potokach. Panowie rządzący pomyślcie o finansach, wykonawcy jak i korzystaniu z rządowego programu dot obudowy, rozbudowy i budowy nowych dróg lokalnych. Nie tłumaczcie się nam z tego i tamtego tylko róbcie coś i wykazujecie pozytywy waszej ,, pracy ". Na każdym kroku narzekacie, mało mało i mało, ale ile w tym prawdy skoro wszyscy płacimy podatki, haracze lokalne w opłatach, są subwencje państwowe i programy dodatkowych bezzwrotnych pieniędzy na konkrety. Piszcie wnioski do ministerstw i budujcie tak aby było widać że lata mijają i coś dla nas zrobiliście a nie jak do tej pory, lata lecą a wy swoje.
Nigdy nie będzie dobrych dróg . Dlaczego? W Polsce także i u nas inwestuje się w remonty kościołów, dachów na kościołach, wspiera się działania kleru, finansuje się lekcje religi w szkole, dlatego nie starcza na drogi. Dopóki tego nie zmienią władze, dotąd będą dziurawe drogi. Kler do Watykanu a w Polsce od razu będzie dobrobyt. Prawda boli?
Jaka prośba to ich zasrany obowiązek naprawić drogę.
Ciekawe o czym te dziadki na zdjęciu tak myślą. Widać że młody też obserwuje i nie wie.
Szkoda, że nie ma w planie budowy nowych utwardzonych odcinków dróg do tej pory gruntowych. Kleszczyna czeka na trasę do pól w stronę Łobżenicy. W drugą stronę także jest to racjonalne, Nie trzeba być błyskotliwym aby zauważyć, że nowych odcinków nie utwardza się od wielu lat !!!
Drogi pow .Złotowskiego to jest dno
...a dno dna to powiat sępoleński ,tam to dopiero zaczyna się pole minowe