Dwa tysiące litrów farb wewnętrznych i elewacyjnych – to efekt korespondencji, jaką burmistrz Łobżenicy skierował do producentów chemii budowlanej. Prośba o przekazanie na rzecz gminy tego typu materiałów trafiła do ponad pięćdziesięciu firm, głównie za granicą. Piotr Łosoś nie chce zdradzać, które z przedsiębiorstw okazały hojność, wskazuje jedynie, że farby przyjechały do Łobżenicy z dwóch firm z Niemiec.
Chcę zmieniać wizerunek miasta i pozostałej części gminy. Poza zaprowadzeniem porządku pozostaje zmierzenie się z wieloletnimi zaniedbaniami jeśli chodzi o substancję mieszkaniową, głównie komunalną, choć nie tylko. Nie jest tajemnicą, że sytuacja finansowa gminy wymusza wiele ograniczeń, stąd pomysł, żeby zwrócić się z prośbą o sponsorowanie materiałów do ich producentów, bo ludzi, którzy mogą wykonać prace remontowe mamy w zasobach mieszkańców gminy
Reklama
– mówi Piotr Łosoś.
Kolejny z planów zakłada, by farby nie zostały spożytkowane tylko na potrzeby substancji komunalnej.
Szukamy możliwości, by mogły one też trafić do osób prywatnych. Jednak gmina nie może bezpośrednio ich przekazać. Prowadzimy rozmowy ze stowarzyszeniami, które w swoich statutach mają zapisaną pomoc publiczną, ale także działania na rzecz rewitalizacji miasta i gminy. Wiele wskazuje na to, że wejdziemy we współpracę ze stowarzyszeniem „Kwadrat”, z którym dopinamy ostatnie szczegóły. To jeszcze trochę potrwa, ale wszystko będzie musiało być dokładnie rozliczane, więc pośpiech nie jest tu wskazany
Reklama
– wyjaśnia Piotr Łosoś. Do kogo z osób prywatnych głównie kierowana będzie oferta farb wewnętrznych i zewnętrznych pozyskanych przez urząd?
Chcemy w pierwszej kolejności skupić się na najstarszej części miasta, by ta, w oczekiwaniu na rewitalizację rynków, już nabrała nowych barw
– stwierdza burmistrz.
Skala jest ogromna, bo do odnowienia mamy nie tylko fasady domów komunalnych i prywatnych, lecz także mury przy wjazdach i wyjazdach z miasta
– dodaje.
W planach włodarza znajduje się również wykonanie dwóch murali, a więc ogrodzeń pomalowanych z pomocą techniki graffiti.
Jeden, z motywami nawiązującymi do przyrody, pojawi się przy drodze do Trzebonia. Drugi, opowiadający o historii Łobżenicy, chcemy wykonać przy skwerze nad Łobżonką
– mówi P. Łosoś.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze