Reklama

Łubu dubu, niech nam żyje...

13/01/2018 18:00
- Ten wyrazisty cytat z kultowego dzieła Stanisława Barei to chyba najtrafniejsze streszczenie spotkania starosty z „wybranymi” przez PCPR rodzinami zastępczymi – mówi Wacław Bartkowiak

Wojna w rodzinie” – tekst o takim tytule ukazał się na naszych łamach przed miesiącem. Traktował o relacjach między Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie a złotowskim oddziałem Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa. Kilkanaście dni po publikacji odbyło się spotkanie władz powiatu i kierownictwa PCPR z rodzinami zastępczymi. Powołując się m.in. na wspomniany artykuł, starosta stwierdził, iż chce usłyszeć, jakie problemy trapią osoby zajmujące się w powiecie zastępczym rodzicielstwem. Starosta przyznał, że i do niego docierają informacje o tym, że są w tym względzie zastrzeżenia, stąd spotkanie.

Oczekuję szczerej rozmowy i propozycji

Reklama

– mówiąc te słowa Ryszard Goławski przyznał, że w jego ocenie wypracowane dotychczas warunki współpracy między powiatem a rodzinami zastępczymi są dobre.

Zespół, który pracuje w PCPR to grupa z dużym doświadczeniem. Ja tym ludziom ufam

– podkreślił.


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 93% tekstu[[pay]]

Wszyscy mają prawników

Jedne z zarzutów, które postawiono staroście, a o których mowa była także we wspomnianej publikacji dotyczyły tego, że co innego deklarował podczas rozmów z rodzinami zrzeszonymi w stowarzyszeniu, a co innego mówił i robił w późniejszym czasie – chodziło o kwestie związane z „porządkowaniem” tego, co dzieje się w PCPR.

Reklama

Po powrocie od państwa sprawdziłem sytuację i uznałem, że wszystko jest ok

– Ryszard Goławski tłumaczył swoją postawę na uwagi ze strony Krystyny Bartkowiak. Podczas spotkania, które odbyło się w auli Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego przy ulicy Norwida, strony kilkakrotnie zarzucały się własnymi interpretacjami tego, jak wyglądają relacje między PCPR a stowarzyszeniem. O opinii prawnej uzyskanej przez stowarzyszenie mówiła Krystyna Bartkowiak, na co starosta odparł, że tyle jest opinii ilu prawników.

Reklama

Też mamy prawnika w PCPR i wiele pism jest z nim konsultowanych

– dodała dyrektor jednostki, Helena Agatowska. Jak kilkakrotnie podkreślała, problematyczne relacje PCPR ma tylko z dwiema rodzinami.

Jest tutaj prawie 90 rodzin

– porównywała. Jedna z uczestniczek spotkania, w pośpiechu opuszczając salę jeszcze w jego trakcie podkreślała, że jest bardzo zadowolona ze współpracy z PCPR.

Nie życzymy sobie, żeby na nas krzyczeć, bo są osoby, które potrafią krzyczeć na pracowników. My na nikogo nie krzyczymy

Reklama

– kontynuowała dyrektor Agatowska.

Chcemy współpracować. Ustawa obliguje państwa do współpracy z PCPR. Tylko tego oczekujemy, niczego więcej. Nie mamy żadnych złych zamiarów

– zapewniała, że w PCPR doskonale rozumieją, że rodziny zastępcze podjęły się trudnego zadania, wychowując młodych ludzi, którzy nie są ich biologicznymi dziećmi.

Pieniądze

Spośród obecnych na spotkaniu przedstawicieli rodzin zastępczych padały opinie, że podnoszone przez niektórych jego uczestników kwestie (o których była mowa we wspomnianym artykule) to tak naprawdę drugorzędne tematy, niewiele mające wspólnego z kluczowymi problemami rodzin zastępczych. O czym by jednak nie dyskutowano, najczęściej puenta kolejnych wymian zdań była ta sama – pieniądze. Jeden z rodziców zastępczych – podkreślając, że otrzymywane na bieżąco pieniądze starczają na najważniejsze potrzeby wychowawcze – pytał o to, czy powiat przewiduje większe wsparcie dla podopiecznych rodzin zastępczych na etapie ich usamodzielniania, gdy idą na swoje.

Reklama

Obecni na spotkaniu przedstawiciele rodzin zastępczych nie potwierdzili zarzutów, o których kilka tygodni temu mówili przedstawiciele władz Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa

Inna z kobiet pytała o to, czy rodzice–opiekunowie zastępczy mogą liczyć na pieniądze potrzebne do remontów mieszkań i domów. Padły również pytania o plany związane z podwyżkami dla zawodowych rodziców zastępczych. Nie zabrakło zarzutów, że kiedy już przed kilkoma miesiącami rozmawiano o podwyższeniu „płac” , do ich podniesienia nie doszło, za to w tym samym mniej więcej czasie dyrektor złotowskiego szpitala otrzymała ponad 5 tys. zł podwyżki. Starosta uznał, że takie porównania nie są na miejscu.

Reklama

Powiedziałem na wstępie, że za wielkich ruchów budżetowych nie mamy, ale też nie mówię, że w 2018 roku nie zastanowimy się, czy dodatkowych środków bądź podwyższenia tych stawek nie zrobimy

– odparł starosta. Zapowiedział, że w styczniu rada powiatu złotowskiego będzie uchwalać budżet na 2018 rok i władze powiatu przeanalizują, jakie są finansowe możliwości.

Szczerze mówiąc, chcemy chociaż o tę inflację zabezpieczyć dla państwa niewielkie podwyżki

– zapowiedział Ryszard Goławski. Dodał też do Heleny Agatowskiej:

Reklama

Pani dyrektor, może trzeba by zasygnalizować taki temat do ministerstwa rodziny

– nawiązał do petycji o to, aby ułatwiać start młodym osobom, które opuszczają rodziny zastępcze, aby się usamodzielnić.

Bardzo zaognione relacje

Podczas spotkania poruszono niewiele kwestii spośród tych, o których była mowa we wspomnianym artykule. Większość wypowiedzi nie potwierdziła zastrzeżeń, jakie zgłaszali przedstawiciele władz stowarzyszenia.

Czy tych problemów zatem nie ma?

Oczywiście, że są. Wśród kilkudziesięciu osób obecnych na spotkaniu było zaledwie sześcioro przedstawicieli rodzin zrzeszonych w stowarzyszeniu

Reklama

– Wacław Bartkowiak uważa, że dobór rodzin zastępczych, które były na spotkaniu, nie był przypadkowy.

Panie z PCPR jeździły do rodzin zastępczych, głównie tych spokrewnionych, i namawiały do przyjazdu na to spotkanie. To było pięknie poukładane. Jedna z tych pań jest rodziną zastępczą zaledwie od kilku miesięcy. Doświadczenia jest tam zatem niewiele, a wygłoszono taki pean, że…

– nawiązuje do cytowanej wcześniej wypowiedzi jednej z kobiet, która zachwalała współpracę z PCPR. Wacław Bartkowiak podtrzymuje, że rodziny zrzeszone w stowarzyszeniu nie chcą głośno i otwarcie mówić o problemach, bo najzwyczajniej się obawiają.

Reklama

Padały komunały, gdy kończyło się spotkanie miałem poczucie straconego czasu

– w rozmowie po nim podsumował przebieg spotkania W. Bartkowiak, wiceprezes złotowskiego oddziału Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa.

Starosta zadeklarował nam swego czasu, że zareaguje na drażliwe sprawy. Tej reakcji nie ma

– ocenia. Wiceprezes odnosi się również do słów Heleny Agatowskiej.

Nie chodzi tylko o dwie rodziny. PCPR robi problemy większej ilości rodzin, a w tych dwóch rodzinach relacje stały się już bardzo zaostrzone. Względem tych rodzin padły zbyt ostre stwierdzenia i oskarżenia, które nie mają poparcia w faktach. Podobnie jak pomówienia, które padły w artykule ze strony starosty i pani Agatowskiej, a które najprawdopodobniej swój epilog będą musiały znaleźć gdzie indziej

Reklama

– zapowiedział.

Z żadnego słowa, które wypowiedziałem podczas wywiadu się nie wycofuję. Cały czas będę bronił swojego stanowiska, mam ku temu argumenty również zarejestrowane na nośnikach, nie jestem gołosłowny. Mamy również opinie prawników Stwierdzają, że praktycznie wszystkie oceny tych kilku rodzin, które zostały ostatnio sporządzone przez PCPR, są nierzetelne i obarczone wadami prawnymi

– mówi. Wacław Bartkowiak uważa, że sytuacja jest już tak zaogniona, że trudno będzie o kompromis wyłącznie na drodze dwustronnych rozmów.

[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2018-01-14 13:16:06

    O kłamstwa l

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dociekliwy - niezalogowany 2018-01-14 11:05:47

    O kasę a o co.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jarek - niezalogowany 2018-01-13 21:46:19

    Ale o co chodzi w tym konflikcie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości