Na ulicy Harcerskiej w Lipce lampy zainstalowane są na co drugim słupie. To efekt m.in. ubiegłorocznej inwestycji. Za ponad 30 tys. zł gmina zbudowała oświetlenie uliczne do osiedla Winiarnia. Zdaniem mieszkańców to za mało. 29 października 2016 roku Grzegorz Zelek włożył wniosek o dołożenie czterech lamp. Zrobił to w imieniu sąsiadów zajmujących domy o numerach od 20 do 33.
„Jest to specyficzny odcinek drogi, którą codziennie pokonują dziesiątki ludzi chodzących na tzw. kijach, biegaczy i nie tylko. Brak doświetlenia w tym miejscu powoduje, że droga staje się niebezpieczna”
– napisał pan Grzegorz, a jego słowa poparło kilkanaście innych osób. Sprawą radni zajęli się w grudniu. Dzień przed świętami G. Zelek otrzymał odpowiedź wójta.
Z uwagi na koszt wyceniony na 5–6 tys. zł radni zawnioskowali, aby w pierwszej kolejności dołożyć lampy uliczne w miejscowościach nie posiadających oświetlenia
– stwierdził Przemysław Kurdzieko. Znaczyło to tyle, że mieszkańcy Harcerskiej muszą poczekać. Jak długo, nie wiadomo, choć komisja komunalna Rady Gminy Lipka zapowiedziała wizję lokalną wskazanej ulicy.
Chcemy zobaczyć, jak te odstępy między lampami wyglądają. Nie mówimy, że nie chcemy tego zrobić
– mówił nam przewodniczący komisji Tadeusz Maliszewski.
Poza tym radni zasugerowali złożenie wniosku do Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie (droga do Winiarni jest powiatowa) o podcięcie gałęzi, które mogłyby ograniczać pole świecenia lamp. 16 lutego jednak dyrektor PZD w Złotowie Mirosław Jaskólski pisma w tej sprawie z samorządu nie otrzymał. Dostać ma je po zapowiadanej wizji lokalnej radnych.
Odbędzie się ona w najbliższym czasie
Reklama
– zapewnia Tadeusz Maliszewski.
Zarówno on, jak i wójt Kurdzieko podkreślają, że gmina Lipka składa się z dziewiętnastu sołectw i z każdego do urzędu spływają wnioski o zainstalowanie oświetlenia ulicznego. Są miejsca, gdzie nie ma go w ogóle.
Dlatego komisja komunalna ma dokonać wizji także m.in w Wielkim Buczku, Smolnicy, w Lipce na ul. Spokojnej, w Kiełpinie i tak dalej
– P. Kurdzieko zapowiada kompleksowe podejście do sprawy.
Wygląda na to, że Grzegorz Zelek z sąsiadami muszą uzbroić się w cierpliwość.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
podpisałem jako mieszkaniec tej ulicy ta petycje ale pan twierdził ze chodzi o podciencie gałezi...teraz bym napewno nie podpisał gdyż uważam że lamp jest wystarczajaco dużo a wystarczy podciac gałezie i iść spać po zmroku...a jak chce chodzic później to niech ubierze sobie latarke na głowe
Są miejsca gdzie inwestycje są potrzebniejsze i ludzie dłużej o nie proszą a wyżej wymieniony interesant ma całą drogę oświetloną
podpisałem jako mieszkaniec tej ulicy ta petycje ale pan twierdził ze chodzi o podciencie gałezi...teraz bym napewno nie podpisał gdyż uważam że lamp jest wystarczajaco dużo a wystarczy podciac gałezie i iść spać po zmroku...a jak chce chodzic później to niech ubierze sobie latarke na głowe
Są miejsca gdzie inwestycje są potrzebniejsze i ludzie dłużej o nie proszą a wyżej wymieniony interesant ma całą drogę oświetloną