– Ja tu żyję ponad 70 lat – mówił Edmund Gniot, długoletni mieszkaniec Kujana – mnie nikt ekologii nie musi uczyć! A tym bardziej obrażać!
Pod koniec lutego w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Kujanie odbyło się ostatnie już doroczne zebranie sołeckie dla trzech miejscowości: Kujanek, Kujana i Drożysk Małych. Na spotkanie przybyła bardzo duża część mieszkańców. Było ich dwudziestu siedmiu, co jest naprawdę wysoką frekwencją, porównując ją na przykład do zebrania w Zakrzewie, stolicy gminy, na które przyszło zaledwie około trzydzieści osób.
Zebranie rozpoczęło się od spraw budżetowych. Tegoroczny budżet omówił wójt. Wyjaśniał on, że wielomilionowe gminne zobowiązania oświatowe i na pomoc społeczną znacznie skurczyły w tym roku możliwości inwestycyjne. Omówiono także wydatki zaplanowane przez mieszkańców tych trzech wsi w ramach funduszu sołeckiego. Była mowa o zakupie głośników na salę, mebli, namiotów, garażu blaszanego, karuzeli na plac zabaw czy, jak w Drożyskach Małych, remoncie drogi gminnej. Zabezpieczono także środki na wiejskie integracje.
Jedną z największych gminnych inwestycji skierowanych w kierunku mieszkańców tej części gminy będzie budowa drogi gminnej w Kujankach, prowadzącej do gminnej plaży.
– To ważna inwestycja – mówił wójt Buława – chociażby ze względu na znaczną liczbę odwiedzających ten obszar turystów i planowaną przebudowę plaży gminnej. Kwota przeznaczona na remont – około 100.000 zł wywołała jednak poruszenie wśród mieszkańców, nikt jednakowoż nie zabrał głosu w tej sprawie. Sprawy bieżące, takie jak: oświetlenie wsi, likwidacja śmietnika, nowy przystanek autobusowy w Kujankach, droga Śmiardowo Złotowskie – Święta, o którą padło wiele pytań, zakończyły tę część spotkania.
Największą część dyskusji na zebraniu zajęła jednak rozmowa mieszkańców z wójtem, a raczej ich apel w sprawie parku krajobrazowego, jaki chcą powołać w tym miejscu ekolodzy z Polskiego Klubu Ekologicznego i przedstawiciele Parków Krajobrazowych z Poznania. Jeden z najstarszych mieszkańców Kujana, Edmund Gniot, w bardzo emocjonalnym wystąpieniu nie zostawił na ekologach i samorządowcach suchej nitki. Jednym z największych zarzutów wobec samorządowców było działanie bez konsultacji i komunikacji z ludźmi.
– My się wszystkiego dowiadujemy ostatni, z gazety – mówili ludzie.
– Ja tu żyję ponad 70 lat – mówił Edmund Gniot – mnie nikt ekologii nie musi uczyć! A tym bardziej obrażać! Nawiązywał tym samym to jednego z ostatnich artykułów w naszej gazecie na temat powołania parku.
– Jeśli ktoś mówi, że nie musi nas pytać o zdanie lub że obudzimy się z ręką w nocniku, to ja czuję się obrażony i żądam przeprosin! – krzyczał.
– W przeciwnym razie pójdę do sądu! – grzmiał i „rzucał” nazwiskami.
– Ja te lasy nasadzałem, wiem, co to jest ekologia! Radzę tym osobom lepiej zająć się zaniedbanym parkiem w naszej miejscowości, który miał być onegdaj przywrócony do życia, a nic dobrego się w nim nie dzieje.

Głos zabrał także leśniczy Piotr Stoltman. W swojej merytorycznej i spokojnej wypowiedzi przypomniał zgromadzonym, jakie formy ochrony przyrody już w Kujanie, Kujankach i okolicach istnieją „od stuleci”, są chronione „stale” i „nie trzeba do tego żadnego Einsteina”: Natura 2000, obszary chronione, ostoje, obszary referencyjne...
– To, że ekologia, w tym dobrym słowa znaczeniu, nie w cudzysłowie i nie pseudoekologia, której wokół mamy pełno, jest ważna – mówił – to my wiemy. Park powoływany jest na zawsze, to nie jest coś, co sobie dzisiaj powołamy, a jutro odwołamy. Temat jest poważny i może skończyć się w kolejnym kroku powołaniem u nas rezerwatu – w tym miejscu leśniczy podał przykład Puszczy Białowieskiej – to klasyczny przykład działań ekologów.
Leśniczy nadmienił także, że mieszkańcy mają żal do wójta i lokalnego radnego, że nikt nie pyta ich o zdanie.
– Dzieje się coś poza nami, my dowiadujemy się z gazety – mówił.
– A moje pytanie brzmi: po co chronić coś, co jest już tak bardzo chronione? – pytał retorycznie. Nadmienił, że nikt nie mówi o kosztach powołania parku.
– Będzie za tym szła administracja – mówił – infrastruktura. W tej chwili wolimy, żeby u nas było po prostu bezpiecznie: chcemy ścieżek rowerowych! Tu żyjemy i będą żyli nasi potomkowie, nie chcemy, żeby nas ograniczać! – wspomniał o ograniczeniach związanych z parkiem. Wójt próbował przekonywać zebranych, że w sprawie parku nic nie jest postanowione, że nadal trwają tylko rozważania. Mieszkańcy emocjonalnie mówili z sali, że „lepiej, aby tak zostało...”
Julita Milczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy wiadomo kiedy będzie ktoś sprzątał przydrożne rowy. Mam już dość zbierania a we własnym zakresie. Staram się zawsze chodzić na spacery z workiem aby przytaszczyc śmieci z lasu. Ale ktoś mógłby zająć się tym syfem przy szosach.
Tak będzie sprzątał rowy ten kto za to bierze pieniądze czyli sołtys, wójt, burmistrz. Mogą też Rady sołeckie, gminne, miejskie, powiatowe które nie chroniły nas segregujących odpady przed dużymi podwyżkami. Nikt z nich tym syfem nigdy się nie martwił dopiero teraz kiedy mamy do czynienia z światowym zagrożeniem które dotknęło także nasze miejscowości ci sami włodarze mienia się bohaterami w mediach społecznych. Tak więc sprzątaj dalej bo ty rozumiesz że syf niesie za sobą bakterie, wirusy i zarazki. Oni zajmują się smogiem i nowomową, ty czystością i zdrowiem.
Czy wiadomo kiedy będzie ktoś sprzątał przydrożne rowy. Mam już dość zbierania a we własnym zakresie. Staram się zawsze chodzić na spacery z workiem aby przytaszczyc śmieci z lasu. Ale ktoś mógłby zająć się tym syfem przy szosach.
Tak będzie sprzątał rowy ten kto za to bierze pieniądze czyli sołtys, wójt, burmistrz. Mogą też Rady sołeckie, gminne, miejskie, powiatowe które nie chroniły nas segregujących odpady przed dużymi podwyżkami. Nikt z nich tym syfem nigdy się nie martwił dopiero teraz kiedy mamy do czynienia z światowym zagrożeniem które dotknęło także nasze miejscowości ci sami włodarze mienia się bohaterami w mediach społecznych. Tak więc sprzątaj dalej bo ty rozumiesz że syf niesie za sobą bakterie, wirusy i zarazki. Oni zajmują się smogiem i nowomową, ty czystością i zdrowiem.