Reklama

Mądry Polak po szkodzie?

05/09/2011 00:00
Niekoniecznie. Jak opowiada powiatowy rzecznik konsumentów Lucyna Grunau, zdarza się, że te same osoby - często przez zbytnią ufność - po kilka razy wpadają w tarapaty i szukają u niej ratunku

W roku 2009 o poradę do rzecznika zgłosiło się 631 osób. Najwięcej konsultacji (aż 441) dotyczyło umów sprzedaży. Najczęściej reklamowano obuwie i galanterię skórzaną.

Rok później liczba udzielonych porad wzrosła do 689, z czego 459 dotyczyło umów sprzedaży, 205 usług, a 25 umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorcy lub na odległość. W pierwszej kategorii najczęściej znów reklamowano buty i galanterię skórzaną (102 razy), 64 sprawy dotyczyły sprzętu RTV i AGD, 54 odzieży. Jeśli chodzi o drugą kategorię konsumenci najczęściej skarżyli się na usługi telekomunikacyjne (52), remontowo-budowlane (36) oraz informatyczne (26). 3 z 58 wystąpień rzecznik do przedsiębiorców zakończyło się przygotowaniem konsumentom pozwów dotyczących niewykonania lub nienależytego wykonania usług, w sumie 50 spraw miało pozytywny finał.

– Z roku na rok udzielam tych porad więcej, ale to dobrze, ponieważ jeśli rzecznik ma dużo pracy to znaczy, że świadomość konsumentów wzrasta. Cieszy mnie, że ludzie coraz częściej, jeszcze przed zawarciem umowy chcąc upewnić się że jej podpisanie nie będzie się wiązać z obciążeniem ich niechcianymi warunkami, przychodzą i proszą o poradę – opowiada Lucyna Grunau. – Niestety, nie wszyscy uczą się na błędach, zdarza się, że dana osoba przychodzi do mnie kilka razy.
[[reklama]]
Do końca lipca 2011 roku do powiatowego rzecznika konsumentów zgłoszono już 422 sprawy. Rzecznik interweniowała juz 54 razy, jak dotąd pozytywnie nie udało się jej załatwić 5 z nich. – Wina nie zawsze leży po stronie przedsiębiorców – komentuje L. Grunau – czasami to konsument nie ma racji, a trzeba pamiętać, że ja nie jestem adwokatem, i nie mogę brać w obronę tych, którzy chcą dochodzić swoich praw bezpodstawnie.

Na własne życzenie

Wiele kłopotliwych dla konsumentów spraw można by uniknąć, gdyby tylko poświęcili oni czas na dokładne przeczytanie umowy. Co gorsze, często pośpiech lub naiwność skłaniają ich do złożenia podpisu bez zapoznania się z tekstem dokumentu.

Jak opowiada L. Grunau ofiarami bezwarunkowego zaufania często padają ludzie starsi, których bardzo łatwo jest wprowadzić w błąd. Nieuczciwi domokrążcy, by pozyskać klienta, często zatajają informacje, których podanie z całą pewnością zniechęciłoby do zawarcia umowy. Najczęściej ich „atrakcyjne” oferty dotyczą towarów prezentowanych na różnego rodzaju pokazach (tj. leczniczych kołder, koców, poduszek, sprzętu AGD itp.), usług telekomunikacyjnych, a także usług w zakresie sprzedaży oraz montażu okien, drzwi i żaluzji, które zazwyczaj kupuje się w pakiecie ze zgodą na zaciągnięcie kredytu.

Jak opowiada rzecznik konsumentów, teraz np. zajmuje się ona kwestią podpisania przez kobietę 3 umów telekomunikacyjnych. Konsumentka, myśląc iż podpisuje przedłożone jej przez tego samego operatora umowy z coraz to korzystniejszymi dla niej warunkami, w rzeczywistości zgodziła się na świadczenie usług przez trzy różne firmy. By uniknąć m.in. tego typu problemów, Lucyna Grunau apeluje do tych, którzy notorycznie nie czytają podpisywanych dokumentów, aby zapoznawali się przynajmniej z tymi fragmentami, które precyzują okres ich obowiązywania oraz warunki wypowiedzenia. – Z każdej umowy możemy zrezygnować w dowolnej chwili, często jednak taka decyzja poważnie obciąża kieszeń.
[[reklama]]
Wszystkim, którzy czują, że warunki umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorcy są dla nich krzywdzące, bez podania przyczyny w ciągu dziesięciu dni mogą od niej odstąpić wysyłając do przedsiębiorcy stosowne oświadczenie.

Jeśli chodzi o młodych ludzi, to przeważnie borykają się oni z problemami dotyczącymi reklamacji zakupionych na odległość lub bezpośrednio w sklepie butów, odzieży oraz sprzętu RTV i AGD.

Warto zwracać się do rzecznika, ponieważ często to, co nam wydaje się nie do załatwienia reguluje konkretny przepis. Poza tym, wciąż chyba jeszcze dla części przedsiębiorców pismo urzędowe ma większą wagę aniżeli zażalenie złożone przez niezadowolonego klienta.

Co więcej, rzeczników prawo wyposaża w narzędzie, które pozwala uniknąć im lekceważenia sprawy przez przedsiębiorców. Jeśli w wyznaczonym terminie nie odpowiedzą oni ani na przesłane im pismo, ani na wezwanie, rzecznik ma prawo skierować przeciwko nim sprawę do sądu z wnioskiem o ukaranie kwotą od 2.000 wzwyż. – Z reguły staram się załatwiać sprawy polubownie, ale kiedy nie ma takiej możliwości, nie waham się korzystać z tej opcji – zapewnia nasza L. Grunau.

W dwie strony

Do Lucyny Grunau o porady czasami zwracają nie tylko konsumenci, ale i przedsiębiorcy. Jeśli sprawy o które pytają wiążą się z ochroną praw konsumentów, to rzecznik nie odmawia im pomocy, wiadomo jednak, że to przedsiębiorca jest na rynku silniejszym ogniwem, dlatego rzecznik skupia się przede wszystkim na udzielaniu porad konsumentom. Jego zakres działania ogranicza się do konkretnej dziedziny i sam, lub przy pomocy radcy może poruszać się w przepisach prawa itd. – Jeśli obie z tych grup będą świadome swoich praw i obowiązków, finalizowanie reklamacji przestanie być sprawą problematyczną – podsumowuje nasza rozmówczyni.

Powiatowy rzecznik konsumentów udziela porad i informacji prawnych w poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki w godz. od 8.00 do 14.00 w złotowskim Starostwie Powiatowym w pok. nr 121. Konsultacje są nieodpłatnie. Tel. kontaktowy 067 263 59 13, e-mail: przk_zlotow@o2.pl.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości