Reklama

Magdalena jak Mickiewicz

09/11/2015 06:05
Magdalena Buchwald napisała bajkę. Trzynastozgłoskowcem. 23 lata temu, ale teraz pokazuje ją światu

„Stan orła był fatalny. 
Skrzydła połamane,
Rana w piersi na wylot, 
pióra potargane.
Wołał o pomoc czując, 
że koniec jest bliski...
Ale inne zwierzęta 
odwróciły pyski.”

Kim jest orzeł, kim niedźwiedź, kim wilk z bajki „Przyjaciele (bajka bez morału)”? Rąbka tajemnicy Magdalena Buchwald uchyliła w środę 21 października w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Złotowie. - Ten utwór, wciąż aktualny, leżał w szufladzie u pana Czesława – mówiła inicjatorka spotkania z autorką, Jowita Kęcińska-Kaczmarek. - Jest to bajka o historii współczesnej i wydarzeniach politycznych lat 90-tych – zdradziła Magdalena Buchwald. Autorem większości zdjęć ilustrujących bajkę „Przyjaciele” jest śp. Czesław Buchwald, rysunki wykonała sama autorka opowieści. Co ciekawe, owa bajka powstała w 1992 roku. - Gdy ją skończyłam pomyślałam: chyba napisałam postmodernistyczny utwór – przypomniała sobie złotowianka, znana na świecie z pisania... muzyki.

Reklama

Magdalena Buchwald jest bowiem uznaną kompozytorką, która znalazła się w leksykonie polskich kompozytorów. Na co dzień mieszka i tworzy w Lipsku. Tam też ponownie odkrywa zamiłowanie do pracy słowem. - Pisanie muzyki i tekstów należy do higieny życiowej. Nie wyrosłam z fantazji – stwierdziła debiutująca pisarka.

Uczestnicy spotkania mogli wysłuchać dwóch utworów skomponowanych przez panią Magdalenę. Pierwszy - „Labirynt. Wyjście” powstał z okazji 20-lecia zjednoczenia Niemiec. To typowy przedstawiciel muzyki atonalnej (bez melodii w klasycznym rozumieniu), trudnej w odbiorze. - Drzwi są otwarte, nie wiem, ile osób zostanie... - żartowała kompozytorka. Drugi utwór był kompilacją dźwięków związanych ze Złotowem: ryku jelenia, odgłosów żurawia, sygnałów myśliwskich i głosów ludzi. - To nie jest muzyka, a sztuka dźwięku – zauważyła autorka muzycznej pocztówki ze Złotowa.

Reklama

Na koniec M. Buchwald zapowiedziała powrót do tworzenia literatury, przy jednoczesnym pisaniu muzyki. - Lubię ciągnąć kilka srok za ogon – stwierdziła złotowianka.

Obejrzyj galerię zdjęć ze spotkania w bibliotece:

[[gal=11836]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości