Manewry Grzybowe 2022 za nami. Piąta edycja tej sportowej zabawy integracyjnej należała do wyjątkowo udanych. Dopisała pogoda, były grzyby, pyszny poczęstunek, wspaniałe nagrody, uśmiech i przede wszystkim goście, którzy w znacznej liczbie stawili się w Pleceminie. Samych zawodników było 104, a razem z uczestnikami grzybowego festynu, ponad dwustu pięćdziesięciu.
Zawody grzybowe wygrała pani Maria Piec, która znalazła najpiękniejszego prawdziwka. Ponadto wśród uczestników zawodów wójt Jacek Mościcki rozlosował 10 nagród rzeczowych. Konkurs na najsmaczniejsze pierogi, wygrała pani Monika Rutkowska. Nagrody otrzymały też dzieci, uczestniczące w konkursie poszukiwania grzybów na terenie Akademii Profesora Sowy. Poszukując ukrytych przez organizatorów - drewnianych grzybków, świetnie się bawiły.
Zapraszamy do obejrzenia galerii z tego wydarzenia.
info/foto: Stowarzyszenie Odnowy i Rozwoju Wsi Plecemin
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oj da wam Pani Spurek da. Niszczycie lasy a tym samym prowadzicie planetę do zagłady. Już się w Brukseli szykuje ekipa która chce przyjechać i nauczyć was rozumu.
Fajna sprawa hobby grzybiarzy. Tak grzybobranie, znajdowanie grzybów jadalnych to wielka frajda. Dobrze że takie imprezy są organizowane i kto może z nich korzysta, niech to robi póki możemy do lasu wejść bez opłat. Grzybobranie to odwieczną tradycja podobna do wędkarstwa, która nikogo nie obraża, nikomu nie szkodzi z tym że za wędkarstwo hobbyści płacą coraz więcej a po przejęciu działalności PZW przez Wody Polskie, będą płacić jeszcze więcej. Brońmy natury byśmy mogli robić to co lubimy, to co przynosi spokój, radość i zdrowie wszystkim bez względu na płeć.
Oj da wam Pani Spurek da. Niszczycie lasy a tym samym prowadzicie planetę do zagłady. Już się w Brukseli szykuje ekipa która chce przyjechać i nauczyć was rozumu.
Fajna sprawa hobby grzybiarzy. Tak grzybobranie, znajdowanie grzybów jadalnych to wielka frajda. Dobrze że takie imprezy są organizowane i kto może z nich korzysta, niech to robi póki możemy do lasu wejść bez opłat. Grzybobranie to odwieczną tradycja podobna do wędkarstwa, która nikogo nie obraża, nikomu nie szkodzi z tym że za wędkarstwo hobbyści płacą coraz więcej a po przejęciu działalności PZW przez Wody Polskie, będą płacić jeszcze więcej. Brońmy natury byśmy mogli robić to co lubimy, to co przynosi spokój, radość i zdrowie wszystkim bez względu na płeć.