Sprint Cup Sodi to dość świeża impreza, ale organizowana z niesamowitym rozmachem. Ponad 34000 kierowców z 220 torów partnerskich z 40 różnych krajów świata, rywalizujących ze sobą przez cały rok w ponad 3000 wyścigów. Te liczby mówią same za siebie - Sodi World Series to już globalne zjawisko. Dodatkowego smaczku paryskim finałom dodaje fakt, że był to pierwszy historyczny występ polskich kierowców.

W tym roku w Sodi Cup World Series wzięli udział także Polacy
Zawody rozegrane zostały na podparyskim torze RKC Karting Paris Home w dniach 7-9 lipca 2016 roku. Wózki na których odbywał się Sprint Cup, w którym brałem udział razem z Mateuszem Bartschem to Sodi RX250, zasilany przez 250cc 4-suwowy silnik z wtryskiem paliwa - zupełnie nowy wymiar gokartów. Prędkość maksymalna jaką udało mi się nim osiągnąć to 74,5 km/h. Zawody rozpoczęliśmy od check-outu zawodników oraz briefingu, który odbył się w czwartek 7 lipca. Losowanie wózków, ważenie, przydział do odpowiedniej z grup A, B, C lub D oraz omówienie zasad jakie miały panować podczas wyścigów. Wylosowany przez mnie numer to 28. Po zapoznaniu się ze szczegółami przenieśliśmy się do hostelu na upragniony odpoczynek po 15 godzinnej podróży z Polski.

Ponad 34000 kierowców z 220 torów partnerskich, z 40 różnych krajów świata, rywalizowało ze sobą przez cały rok w ponad 3000 wyścigów
Zawody rozpoczęliśmy kolejnego dnia o godzinie 8:10 rano od 10 minutowego warm-upu na dużym torze 1200m RKC. Szerokość 8m, długie proste, szybkie szykany i nawroty, plus sekcje techniczne. Kto znał ten tor wcześniej, nie miał większego problemu z jego ogarnięciem, natomiast ja po 10 minutach (10 okrążeń) jedynego treningu na nim, traciłem do najlepszego kierowcy w swojej grupie 0.838 sek. W sumie przewidziane były 4 heaty tego dnia poprzedzone 4 kwalifikacjami do 4 finałowych biegów. Dwa odbywały się na torze 1200m a dwa na „mniejszym” 1000m. Szerokość 3m, bardziej techniczny i trochę wolniejszy niż 1200m. Uzyskany czas podczas kwalifikacji umożliwiał start w wyścigach finałowych 4, 3, 2 lub 1 każdego z heatów. Z każdego wyścigu finałowego zbierane były punkty, które na koniec dnia dały odpowiednią pozycję w klasyfikacji generalnej. Według nich, kolejnego dnia przydzielona została pozycja startowa w dwóch wyścigach półfinałowych. Suma punktów zebranych podczas dwóch biegów półfinałowych dawała odpowiednie miejsce w biegu Word Masters 4, 3, 2 lub 1.

Dwudniowe zmagania w paryskich finałach złotowianin zakończył na 53 miejscu
Ostatecznie zmagania po dwóch dniach zakończyłem na 53 pozycji na 80 zawodników biorących udział w Sprint Cup. Z doświadczeniem outodoorowym, które dopiero zdobywam, uważam to za mój mały sukces. Wielkie gratulacje i uznanie dla utalentowanego Mateusza Bartscha, który po fenomenalnych biegach finałowych zakończył finał SWS na rewelacyjnym 8 miejscu! Oficjalne zakończenie zawodów odbyło się pod wieżą Eiffla, w restauracji pływającej po kanałach Sekwany.
Mariusz Irzykowski
Wszystkie wyniki poszczególnych biegów pod tym adresem: http://www.sodiwseries.com/en/sodi-world-finals/2016-paris/results.html
fotodieventi.it
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzięki za wsparcie Karolus!
dzięki Wodzu... na pewno są ważniejsze tematy. Przepraszam że musiałeś to czytać.
Ty wodzu jak chcesz czytac o sprawach świata to zmien portal.
i kogo to obchodzi.są ważniejsze sprawy na świecie.Artykuł typu "zapchaj dziurę"...
Dzięki za wsparcie Karolus!
dzięki Wodzu... na pewno są ważniejsze tematy. Przepraszam że musiałeś to czytać.
Ty wodzu jak chcesz czytac o sprawach świata to zmien portal.