Reklama

Masz imprezę? Zrób ją sam, czyli nie będzie dofinansowania z budżetu

21/05/2016 06:00
Organizatorzy jubileuszy, a tych w roku 2016 na terenie gminy Złotów odbędzie się kilka, będą musieli radzić sobie w ramach własnych budżetów. Pieniędzy z gminy nie będzie

Gdyby rozpatrywać kalendarz gminnych wydarzeń pod kątem obchodów rocznicowych, śmiało można powiedzieć, że bieżący rok dotknęła prawdziwa klęska urodzaju. Dwieście pięćdziesiąta rocznica powstania Franciszkowa, siedemdziesięciolecie szkoły w Górznej, siedemdziesięciolecie jednostki OSP Rudna oraz obchody osiemdziesiątej rocznicy powołania do życia jednostki OSP Blękwit, połączone z gminnym Dniem Strażaka oraz Dniem Dziecka... Najbliższy okres zapowiada się intensywnie.

By przebieg poszczególnych uroczystości był spójny z ich rangą trzeba będzie wiele wysiłku. Prócz osobowego (o to raczej nie trzeba się martwić), również finansowego.

Reklama

Organizatorzy liczą się z tym, dlatego pierwsze wnioski o dofinansowanie organizacji wspomnianych przedsięwzięć, o czym podczas czwartkowej sesji poinformował radnych wójt Piotr Lach, zaczęły już spływać do Urzędu Gminy Złotów. Strażacy z Blękwitu poprosili o wsparcie w wysokości 3.500 złotych (ogólny koszt uroczystości oszacowali zaś na około 10.000 złotych), sołtys Franciszkowa w rozmowie z wójtem wymieniała natomiast kwotę 2.000 złotych.

Mając na uwadze powyższe prośby oraz te, które w każdej chwili jeszcze mogą nadejść, wójt poprosił radnych, by wspólnie zastanowili się, jaką politykę gmina powinna przyjąć w tej sprawie – ulegać wnioskom czy nie?

Reklama

Powinniśmy ustalić jakiś limit dofinansowania czy może nie przyznawać go wcale?

– pytał Piotr Lach, podkreślając przy tym, że we wszystkich wsiach, które miały w planach obchody jubileuszy, sugerował wcześniej, by środki na ich organizację zabezpieczać w ramach funduszy sołeckich. Na koniec poprosił radnych o wyrażenie jasnego stanowiska w tej sprawie, ponieważ jeśli miałoby ono być pozytywne, ewentualne zmiany w budżecie pozwalające na przekazanie pieniędzy przed imprezami trzeba by przygotować na majową sesję.

Reklama

Macie fundusz – korzystajcie

Musimy wypracować uczciwe stanowisko. Równe dla wszystkich

– jako pierwszy głos zabrał Jacek Januszewski. Radny z Franciszkowa, który – jak zaznaczył – jest przeciwny „przejadaniu” pieniędzy z funduszu gotowego rozwiązania nie miał.

Gdybyśmy zdecydowali, że tego typu imprezy sołectwa powinny finansować właśnie z funduszy, to ucięlibyśmy wszelkie wnioski kierowane do wójta

– zauważył. To jednak tylko jedna strona medalu. Druga, związana konkretnie z Franciszkowem: w miejscowości tej środki na organizację dwustupięćdziesięciolecia zapisano, ale wiadomo już, że będzie ich zbyt mało. Zabrać nie ma z czego. Podpierając się zapisami funduszu, radny obrazował: trawę trzeba kosić, zakupy do świetlicy zostały już poczynione. Środki przeznaczone na wkład własny, niezbędny w przypadku uzyskania zewnętrznego dofinansowania na budowę wiaty rekreacyjnej można ruszyć, ale... Ale gdyby projekt zyskał aprobatę pieniądze i tak trzeba byłoby skądś wziąć... Pewnie z gminy, pojawia się zatem błędne koło.

Reklama

Piotr Lach wskazał inną ścieżkę. Przypomniał, że niektóre  miejscowości, a wśród z nich m.in. Franciszkowo, w ubiegłym roku nie wykorzystały wszystkich pieniędzy przysługujących im w ramach funduszu sołeckiego. Te, niejako w „depozycie”, pozostały w gminie.

Nieuczciwe byłoby teraz, gdybyśmy ich wsiom nie „oddali”

– uznał wójt, zaznaczając, że przecież każda z nich mogła je spożytkować choćby na konsumpcję, on sam jednak zachęcał, by nie przejadać pieniędzy. Piotr Lach zaproponował radnym, że na najbliższe posiedzenia komisji urzędnicy mogą przygotować informację, które z sołectw mają niewykorzystane fundusze. Wyjaśnił też, że w przypadku tych, które w ubiegłym roku wydały co do złotówki, trzeba będzie podjąć jakąś decyzję.

Reklama

Radni długo nie kazali na nią czekać. Przewodniczący rady Sławomir Czyżyk przypomniał, że na pomysł organizacji imprez nikt nie wpadł wczoraj, był więc czas, by zatroszczyć się o pieniądze – właśnie angażując środki z funduszy sołeckich. W stronę takiego rozwiązania, a więc odmownych decyzji dla wspomnianych wniosków też się skłonił.

Rozumiem, że jeśli któraś ze wsi przygotowuje jakieś przedsięwzięcie to musi je sfinansować ze środków z funduszu sołeckiego?

– upewnił się Jacek Januszewski. Otrzymał odpowiedź twierdzącą. Żaden z radnych jej nie zanegował.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkanka - niezalogowany 2016-05-21 12:15:23

    Gratuluję Przewodniczącemu i Radzie Gminy odważnej decyzji. Są fundusze sołeckie do dyspozycji każdej wsi i proszę bardzo, niech mieszkańcy decydują jakie mają potrzeby. Więcej inwestycji, mniej przejadania.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kacha - niezalogowany 2016-05-21 12:04:46

    trzeba nareszcie nauczyć sie asertywności.Budżety Gminne mają więcej wydatków niż dochodu.Zasada: "pamiętaj rozchodzie,żyj z przychodem w zgodzie"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości