Wójt i mieszkańcy przez kilkadziesiąt minut przekonywali się do swoich racji w sprawie masztu telefonii komórkowej.
Głównym punktem ubiegłotygodniowego zebrania wiejskiego w sołectwie Tarnówka I było ustalenie, na co w przyszłym roku będą przeznaczone pieniądze w ramach funduszu sołeckiego (szerzej na ten temat poniżej). Jednak nie tej kwestii była poświęcona najdłuższa dyskusja. Przez ponad godzinę mieszkańcy i Jacek Mościcki rozmawiali o maszcie telefonii komórkowej, jaki w miejscowości stanął kilka tygodni wcześniej. Maszcie, który oprotestowano kilka dni wcześniej poprzez transparenty, jakie ktoś wystawił we wsi, o czym informowaliśmy przed tygodniem.
Temat wydaje się wyczerpany: i wójt, i mieszkańcy uznali, że skoro konstrukcja już stoi, więcej nie można zrobić i żadne protesty niczego raczej nie zmienią. Ale swojego wójt musiał w tej sprawie wysłuchać. Szczegółowo wyjaśniał, dlaczego tak a nie inaczej postąpił. Kwestia 5G – technologii przyszłości, która wydaje się, iż szybko do Tarnówki nie zawita, znalazła się na dalszym planie. Wójt kolejny raz zapewnił zresztą, że maszt i uruchomiona technologia nie będą miały wpływu na środowisko. Mieszkańców bardziej irytował fakt, że maszt postawiono bez zorganizowania zebrania w tej sprawie, poinformowania i przedyskutowania tej kwestii, jak i to, że ci, którzy najbliżej graniczą z działką, na której stanęła konstrukcja, nie zostali o tym indywidualnie powiadomieni. Głos zabierali głównie Agnieszka Raszke, Tomasz Zbylut i Daniel Szczerbiak. Jednak gdy sołtys Sylwester Sławski pytał, czy ta kwestia powinna znaleźć się w porządku obrad zebrania (wcześniej nie była przewidziana), na TAK zagłosowali wszyscy uczestnicy wtorkowego spotkania.
Najaktywniejszy był wspomniany Daniel Szczerbiak. Z jego wypowiedzi jasno wynikało, że zawiódł się na wójcie, na którego głosował podczas wyborów. Zarówno on, jak i Agnieszka Raszke podkreślali, że nie są przeciwni stawianiu masztu w Tarnówce, ale dlaczego nie na innej nieruchomości, dlaczego nie 2–3 kilometry od wsi? Nie wystarczyły im zapewnienia wójta, że gmina musiała zgodzić się na nieruchomość wskazaną przez inwestora.
– Gdy taki wniosek wpływa do gminy, jesteśmy zobowiązani go procedować – zdaniem Jacka Mościckiego zachowano wszelkie wymogi.
– Przed decyzją powinniśmy być poinformowani. Właściciele i mieszkańcy pobliskich nieruchomości. Należy usiąść przy stole i rozmawiać – ripostował Daniel Szczerbiak, na co wójt odparł, że rozmawiał z nim o tym w urzędzie gminy. Padł kontrargument, że sprawa dotyczy przecież nie tylko Daniela Szczerbiaka.
– Znałby pan nasze zdanie – stwierdziła Agnieszka Raszke. Daniel Szczerbiak i Tomasz Zbylut podkreślali, że maszt stanął w miejscu, gdzie w przypadku Tarnówki upatruje się najlepszej możliwości rozkwitu budownictwa mieszkalnego.
– Można było próbować wpłynąć na inwestora, odciągnąć od tego pomysłu. To potencjalnie najbardziej rozwojowa część wioski – na to stwierdzenie Tomasza Zbyluta Daniel Szczerbiak dodał, że po postawieniu masztu obszar stracił walory. Wójt podkreślał, że gmina potrzebuje terenów inwestycyjnych, inwestycji i w jego ocenie budowa masztu nie stoi w sprzeczności z możliwym dalszym rozwojem.
Żadna ze stron nie dała się przekonać do swoich racji.
– Opinia mieszkańców jest najważniejsza – Daniel Szczerbiak uznał, że gdyby mieszkańcy wcześniej mieli prawo wyrazić swój głos, być może procedura wyglądałaby inaczej. Wójt ostatecznie zgodził się jedynie z tym, że spotkanie w tej sprawie powinno odbyć się z mieszkańcami wcześniej, choć wyraził pewność, że efekt byłby ten sam, niczego by nie wskórano. Mieszkańcy takiego przekonania jednak nie mają.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W dalszej części artykułu dalej nie ma wzmianki o tym na co będą przeznaczone pieniądze soleckie!
Ewidentnie widać, że ten który najbardziej protestuje, chce sobie zrobić polityczny rozgłos
Sprawa jest trudna na właścicieli sąsiednich działek i tyle w temacie. Wójt ma rację, gdy taki wniosek wpłynie gmina musi go "przemielić" i tyle. A ogłoszenie o wpłynięciu tego wniosku było na BiP-ie. Niestety takie jest prawo i trzeba na własną rękę tematy śledzić. A maszt się przyda. Zawsze to jedna goła plama na mapie mniej.
Odwalcie się od naszego Wójta. Szczególnie nijaki pan Szczerbiak,który wyżej sra jak dupe ma.Przypomnijcie sobie jak jeszcze dobrych parę lat temu był Wójtem niejaki Baran,i co zrobił dla Gminy Tarnówki?Otóż nie zrobił nic!
Wójcie gadka o maszcie a w Sokolnej plac zabaw cały zarośnięty chwastach i nie ma komu wyplewić ty się zajmij a nie tylko imprezy ci w głowie
W dalszej części artykułu dalej nie ma wzmianki o tym na co będą przeznaczone pieniądze soleckie!
Ewidentnie widać, że ten który najbardziej protestuje, chce sobie zrobić polityczny rozgłos
Sprawa jest trudna na właścicieli sąsiednich działek i tyle w temacie. Wójt ma rację, gdy taki wniosek wpłynie gmina musi go "przemielić" i tyle. A ogłoszenie o wpłynięciu tego wniosku było na BiP-ie. Niestety takie jest prawo i trzeba na własną rękę tematy śledzić. A maszt się przyda. Zawsze to jedna goła plama na mapie mniej.