Byliśmy dziś na cmentarzu. Świeczki postawiliśmy. Krótką modlitwę zmówiliśmy. Teoretycznie jesteśmy lepsi. Czy na pewno? A może to tylko niezbędne minimum, aby nasz świat stał się odrobinę lepszy?
Jak to zwykle bywa na Wszystkich Świętych pogoda pod psem, choć ponoć w zeszłym roku było lepiej - nie pamiętam. Z rodziną pod parasolem wybraliśmy się na pieszo na złotowską nekropolię, aby, jak większość spełnić społeczny obowiązek postawienia świeczek i zmówienia kilku słów modlitwy, której na na religii katecheta wymagał. Jak większość przemykając po cmentarzu od grobu do grobu patrzyłem jak nasze jakże inne kolorystycznie świeczki znikają z reklamówki, aby ogrzać nieco przestrzeń nad kamienną płytą. Ciekawe komu bardziej potrzebna jest ta świeczka: nam czy naszym zmarłym. Niemal wszyscy zadumani stojąc niemo pod parasolami i oglądając innych gości cmentarza zapominamy, że dziś jest dzień Wszystkich Świętych, a my Polacy jacyś tacy smutni, choć dziś nasze zbiorowe imieniny, a nie dzień zmarłych (ten dopiero w piątek). [[reklama]]
Tymczasem ksiądz na kazaniu przypomniał dobre zdanie: Memento mori (łac. pamiętaj o śmierci). Ciekawe ilu z nas jutro będzie pamiętać o swojej śmierci? Łatwiej jest żyć tu i teraz i nie przejmować się przyszłością, a tym bardziej śmiercią. Dopiero jak przyjdzie nam umierać podsumujemy nasze życie. Memento mori, to nie hasło mające nas pchać na kolana, ale ma wzbudzić potrzebę bycia lepszym dla siebie i dla innych. Na tyle lepszym, aby nasza śmierć nie była czymś, na co wszyscy wokół czekają, ale czego się boją, bo stracą "dobrą duszę" ze swojego towarzystwa. Tak, że pamiętajcie o śmierci i bądźcie lepsi, a dziś Nam wszystkim życzę wszystkiego najlepszego z okazji naszych imienin.
MS
[[gal=640]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze