Reklama

MEN: Przerwa w szkołach nawet do Wielkanocy

17/03/2020 12:14

Minister Edukacji Narodowej, Dariusz Piontkowski poinformował, że przerwa w zajęciach edukacyjnych może przedłużyć się nawet do Wielkanocy.

Wydłużenie kwarantanny będzie wiązać się z koniecznością zmiany terminów egzaminów maturalnych i ósmoklasisty oraz rekrutacjami na studia. Decyzja w tej sprawie będzie konsultowana z Głównym Inspektorem Sanitarnym i Ministerstwem Zdrowia. Polityk zapewnił, że system edukacji jest przygotowany na taką możliwość.

"Wydaje się oczywiste, że absurdem byłoby otwieranie szkół. To jest więc kwestia czasu, kiedy wydamy kolejne rozporządzenie mówiące o tym, że wydłużamy okres zamknięcia placówek. Bardzo prawdopodobne, że kolejnym momentem, do którego przedłużymy okres zamknięcia szkół, to będą Święta Wielkanocne, i po tym terminie będziemy sprawdzali, co dalej" - argumentował konieczność zamykania szkół minister.

Reklama

MEN przygotowuje się do zdalnego nauczania, w którym wykorzystywane będą dzienniki elektroniczne oraz "różnego rodzaju komunikatory, które pozwalają tworzyć grupy i wspólnie uczestniczyć w zajęciach". Dostępne też będą e-platformy edukacyjne. Przedłużenie przerwy do Wielkanocy nie będzie skutkowało wprowadzeniem zmian np. w kalendarzu roku szkolnego. Jeśli jednak przerwa w zajęciach w szkole wydłużałaby się, to konieczne będzie przeniesienie terminów egzaminów maturalnych i ósmoklasisty. W związku z tym zmianie uległyby także terminy rekrutacji na uczelnie czy do szkół ponadpodstawowych.

Dariusz Piontkowski zapewnił, że jeśli uda się wprowadzić zdalne nauczanie, to najprawdopodobniej nie zostanie zmieniony termin zakończenia zajęć szkolnych.

Reklama

 

gazeta.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-03-17 13:58:10

    Kuźwa Marian, kto to jest Pionkowski? Pinkowski to wiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-03-17 16:54:41

    Jeśli to ma wyglądać tak jak teraz to nawet sobie tego nie wyobrażam. Dzieco w 1 klasie podstawowej dostaje 50 stron zadań do zrobienia, plus 20 dodatkowych.Co tam 13 godzin przy biurku i jest. Następny dzień plastyczny, masa solna ( skąd wziąć mąkę) i angielski. Nie każdy rodzic ma wolne, aby pomóc takiemu maluchowi. A on niestety wymaga wytłumaczenia, przeczytania. Kto w takich ilościach na to pozwala. Rodzice mają dość i dzieci również. Rozumiem wszystko, że ma być to powodem do niewychodzenia z domu, ale bez przesady !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-03-17 17:05:54

    Zdaje się, że na tak małe dzieci są zasiłki i rodzic jest w domu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości