Stanisław Biłoszewski wrócił z Białorusi, gdzie uczestniczył w mistrzostwach świata drwali
Kilka tygodni temu pisaliśmy o Stanisławie Biłoszewskim, który wywalczył tytuł wicemistrza Polski drwali i zapewnił sobie tym samym udział w mistrzostwach świata. W poniedziałek mieszkaniec Czyżkowa wrócił z kilkudniowej podróży na Białoruś, gdzie pojechał jako jeden z czterech reprezentantów Polski. W mistrzostwach wystartowała ponad setka zawodników reprezentujących 30 państw, w większości europejskich, ale nie zabrakło też Japończyków, czy Ekwadorczyków. [[reklama]]
W drużynowej klasyfikacji Polacy uplasowali się w 2/3 stawki, z kolei w indywidualnych występach największym polskim sukcesem jest tytuł mistrza świata juniorów w konkurencji ścinki. Właśnie w tej konkurencji w rywalizacji seniorów najlepiej zaprezentował się też pan Stanisław, który zajął w niej miejsce w drugiej dziesiątce. – Zostawiłem za sobą wielu znakomitych zawodników. Sądziłem, że będziemy ścinać typowe, konkursowe pale, a nie drzewa. Tymczasem okazało się, że jednak poszliśmy w las, przez co ci wielcy mistrzowie, którzy na co dzień ścinają głównie właśnie pale, polegli. Mieli kiepskie wyniki, nie poradzili sobie z prawdziwymi drzewami – relacjonował nam wczoraj rano pan Stanisław. – Po moim ścięciu drzewo spadło 29 centymetrów od wyznaczonego miejsca, niektórzy, nawet mistrzowie ścinali je tak, że odległość była sporo większa, nawet ponad dwa metry od wyznaczonego punktu – opowiada nasz rozmówca. [[reklama]]
Jak poszło w pozostałych konkurencjach? Które miejsce łącznie zajął pan Stanisław w klasyfikacji indywidualnej? – W zasadzie do teraz nie wiem. Wyjeżdżaliśmy trochę wcześniej, wyniki nie były wtedy jeszcze znane. Na spokojnie w domu muszę wszystko przeanalizować na stronach internetowych – mówi podekscytowany reprezentant kraju i gminy Lipka. Do lektury wywiadu z panem Stanisławem, w którym opowie o wrażeniach z wyjazdu na mistrzostwa zapraszamy w kolejnym numerze Aktualności.
Piotr Steffen
fot. Marcin Sieja
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze