Reklama

Miasto to nie biznes. Wywiad z burmistrzem Złotowa Adamem Pulitem

10/07/2016 18:00
Złotowianie pytają burmistrza Adama Pulita. O pracę, chwalenie się drobiazgami i o... dymisję. Przeczytaj jedyny w swoim rodzaju wywiad złożony z pytań naszych czytelników

Gdzie praca dla młodych? Były obietnice przedwyborcze, że nie będą musieli wyjeżdżać z miasta i na tym się skończyło... Głosowałem na pana i się zawiodłem. Muszę wyjechać za granicę, żeby lepiej żyć, bo w Złotowie nie mam perspektyw.

To jest problem globalny, a więc trudny do rozwiązania w półtora roku przez jeden urząd. Leży mi to na sercu, jednak ważny jest też kierunek, jaki wyznacza nam rząd. Stawki za pracę są niskie, więc pokusa, by wracać do Polski - do Złotowa jest niska.

W drugiej części mojej kadencji mocno zwracam uwagę na rozwój przedsiębiorczości, udostępnienie nowych terenów pod inwestycje i współpracę z innymi samorządami po to, by ściągnąć tu inwestorów. Przygotowuję specjalny program, który przedstawię pod koniec roku, ale nie będzie on receptą na wszystkie bolączki.

Reklama

Panie burmistrzu, dobra robota. Oby tak dalej.

Też tak uważam. Wiele rzeczy udało się zrobić, zwłaszcza w zakresie działań prospołecznych. Na pewno będę dalej szedł tą drogą.

Co z targowiskiem na Wańkowicza? Obiecał Pan pomóc, a sam Pan kiedyś mówił, że targowisko to tykająca bomba.

Uważam, że na pewnym etapie trzeba będzie ograniczyć rozwój targowiska lub wskazać nowe, bezpieczne miejsca.

Dobrze, że targ jest, bo to tradycja tego miasta i źródło przychodów. Rozwój targu to tylko dowód jego popularności wśród złotowian i nie tylko, mieszkańcy chętnie z niego korzystają. Jestem otwarty na rozmowę.

Panie Burmistrzu, „pasie się” Pan „swoimi wyczynami” jakby poprzedni Burmistrz nic nie zrobił dla Złotowa, a przecież zrobił bardzo dużo. Poprzedni Burmistrz miał więcej pokory i jednocześnie poczucie wartości, więc nie robił „szopek” typu: krawaty, jeleń na sms, konferencje prasowe i chwalenie się w nich...

Można krytykować moje posunięcia, ale krawat czy jeleń na sms to sprytne działania promocyjne, które zadziałały jako przynęta. Złotów pojawił się w mediach ogólnopolskich i to dobrze. Zwróciliśmy tym uwagę na miasto, które ma składać pewną obietnicę. Niebawem będziemy o tym dużo mówić, budując markę miasta.

Reklama

Doszło do naturalnego przejścia między dwiema generacjami: pan Stanisław Wełniak to zasłużony włodarz, a miasto ma opinię ładnego i zadbanego. Jest to zasługa wielu osób: włodarzy, radnych, mieszkańców. Nikomu nie odbieram zasług.

Co do inwestycji, to nie było jeszcze w Złotowie takiej ich ilości i budżetu inwestycyjnego powyżej 15 mln złotych. To są rekordowe liczby, to fakty i nie ma co z nimi dyskutować.

Dlaczego brakuje miejsc parkingowych na osiedlu Boh. Westerplatte na odcinku od nr 2 do 12 i Słowackiego? Żyć się nie da.[[pay]]

Niewiele tam się da zrobić. Miasto się zabudowuje, deweloperzy są tu bardzo aktywni, ale zwracam uwagę pani architekt, by zabezpieczenie liczby miejsc parkingowych było zgodne z przepisami. Często w moich decyzjach o warunkach zabudowy pojawiają się wymogi garaży podziemnych.

Reklama

Przy Bohaterów Westerplatte, bliżej dworca, parkujemy wzdłuż ulicy i zamierzam to zmienić i przebudować na parkowanie prostopadłe lub co najmniej skośne - to znacznie zwiększy liczbę tych miejsc. Na ulicy Słowackiego jeszcze w tym roku powstanie parking na blisko trzydzieści miejsc.

Czy w naszym uroczym miasteczku powstanie dom spokojnej starości? Jeśli tak, to kiedy?

Na potrzeby tej grupy seniorów zareagowałem, tworząc dom dziennej opieki Senior-Wigor. W mieście powstał też prywatny zakład opieki. Domu seniora nie mamy w planach na najbliższe lata. Póki co nie sądzę, by było to priorytetowe zadanie.

Reklama

Czy nie uważa Pan, że bardzo przydałoby się kino? Wszyscy z okolic jeżdżą do Piły. Dla rodziny np. 4-osobowej to dość kosztowna wyprawa.

Pytanie sugeruje, że by się przydało. I ja też tak uważam. Potrzebujemy dostępu do kultury, do rozrywki, sportu, zwracam dużo uwagi na sprawy społeczne i zaspakajanie takich potrzeb.

Naszym kinem nie możemy się pochwalić, a w Czarnkowie na przykład pozyskali dotację, wyremontowali obiekt i mają kino cyfrowe i filmy na czasie.

Modernizacja naszego kina kosztowałaby około 120 tys. złotych. Będę proponował wprowadzenie tego zadania do budżetu jeszcze w tej kadencji.

Czy w związku z zaprzestaniem finansowania przez państwo programu rządowego In Vitro, miasto Złotów przykładem innych miast rozważa kontynuację takiego programu bądź wsparcie finansowe dla mieszkańców Złotowa?

Po raz pierwszy słyszę o tym jako problemie, który mogłoby rozwiązywać miasto. Możemy się nad tym, wspólnie z radnymi z komisji zdrowia, pochylić. Nie widzę przeszkód, by się nad tym zastanowić, jeśli pojawi się konkretny wniosek.

Reklama

Od lat teren przy ulicy Wioślarskiej straszy pustkami, a tamtejsze działki nie znajdują nabywców. Czy nie popełniono błędów wytyczając mikroskopijne działki i zawyżając ich cenę?

Taki kierunek rozwoju miasta przyjęła poprzednia rada. Coś jest na rzeczy, skoro od lat te działki nie wzbudzają zainteresowania i teren leży odłogiem.

Trzeba nawiązywać inne relacje z prywatnymi inwestorami: nie tylko tworzyć nakazy i ograniczenia, ale też pomyśleć o kompromisach, aby wypracować bardziej partnerskie relacje. To pozwoliłoby mieć większy wpływ na ostateczny kształt danego projektu budowlanego, czego dzisiaj nam brakuje. Uważam, że ten teren to dobry przykład na to, aby pokazać, że czas, aby rada miasta podjęła się aktualizacji kierunków rozwoju naszego miasta, które przyjęte zostały w studium, bo w mojej ocenie są one nieaktualne.

Reklama

Przed około 20 laty zaczęto budować ścieżki rowerowe w Złotowie. Dziś już nie zdają egzaminu - są z niszczejącego polbruku, ciężko się nimi jeździ, szczególnie na skrzyżowaniach. Na ulicy Dorsza będzie nowy standard - czerwony asfalt. Kiedy zostanie opracowana strategia budowy dróg rowerowych w mieście i określone będą standardy ich budowy?

Zaszłości techniczne w mieście wymuszały pewne rozwiązania. Opracowywanie pewnych inwestycji w kawałkach spowodowało, że nie ma tej standaryzacji, dlatego dziś przy inwestycjach trzymamy się mocno wytycznych.

Przykładem jest wiadukt przed Kujańską: jedziemy ścieżką oddzieloną od chodnika, potem tego rozdziału brak i dalej znowu się pojawia. Będziemy takie przypadki stopniowo modernizować. Moim zamierzeniem jest tworzenie logicznych ciągów.

Przy drodze do Blękwitu przez Zwierzyniec straciły życie w ostatnich latach dwie osoby. Ile jeszcze ma zdarzyć się tragicznych zdarzeń, aby zbudowano tam ścieżkę rowerowo-pieszą, która kosztowałaby tylko około 500 tysięcy?

Ta inwestycja jest potrzebna. Dawałem temu wyraz nie raz w pismach do właściciela drogi. Ta inwestycja musi być zrealizowana przez Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu, ale możliwy jest udział finansowy samorządów lokalnych. Zainteresowana tym jest także gmina Złotów, a Nadleśnictwo Złotów pozytywnie odnosi się do kwestii przekazania gruntu pod tę ścieżkę. Pokazaliśmy to miejsce marszałkowi województwa i będziemy mu o tym przypominać.

Reklama

Taka ścieżka nie tylko podniosłaby bezpieczeństwo, ale też byłaby ciekawą pętlą dla złotowian.

Przed wyborami mówił Pan, że nie jest politykiem i to niestety widać: wciąż nie dogaduje się Pan z radnymi, a to nie służy miastu. Proszę coś z tym zrobić, bo reelekcji nie będzie.

Nie jestem związany z partią polityczną, to na pewno. Najważniejsze są dla mnie sprawy miasta, a wiele spraw intensywnie konsultuję z mieszkańcami, np. odnośnie budów dróg. To jest cała moja polityka.

Co do radnych, to jestem otwarty na współpracę z nimi. Nie chodzi o to, by się poklepywać po ramieniu, ale rozmawiam z nimi, gdy podejmuję sprawy dotyczące ich okręgów wyborczych. Już zaprosiłem radnych do rozmów na temat budżetu na 2017 rok – wspólnie ustaliliśmy, że spotkamy się po 15 września, by rozmawiać o inwestycjach na kolejne lata.

Reklama

Czym Pan zasłużył na podwyżkę?

Miasto się dalej rozwija, zrealizowaliśmy wiele przedsięwzięć, podejmuję nowe wyzwania, pozyskaliśmy znaczne dotacje. Budżet w tym roku osiąga poziom 70 milionów, a ja odpowiadam za każdą wydaną złotówkę. Absolutorium za 2015 rok wykazało brak uchybień i celowość wykonania budżetu.

Tak Panu na podwyżce zależy, że obdzwania Pan radnych, by zgodzili się dołożyć Panu do pensji...

To nieprawda. To projekt klubu radnych, którzy uprzedzili mnie, że zamierzają złożyć taką uchwałę. To mnie mile zaskoczyło. Niby moje relacje z radnymi są negatywne, a tu proszę.

Jest Pan bardzo uparty, czego przykładem jest budowa marki Złotowa. Radni nie zgodzili się na zatrudnienie firmy do promocji, bo nic o tym pomyśle nie wiedzieli. Teraz dopina Pan swego i zatrudnia firmę Max von Jastrov. Jak nie drzwiami, to oknem...

Tak. Jestem zdeterminowany, bo uważam, że za dużo czasu upłynęło w kierunku donikąd. Kiedy słyszę postulaty, by znowu zakupić smycze, kubki czy długopisy z napisem, to wiem, że nie ma to sensu. Musimy sięgnąć po profesjonalistów, musimy rozpocząć budowę marki miasta i odpowiedzieć na pytanie - co tak naprawdę może wyróżnić to miasto. Jezior i zieleni nikt nam nie zabierze, to mamy, ale to też mają inni. Podzielmy to zadanie na dwa etapy. Do końca roku wypracujemy ideę i znaki graficzne oraz hasła.

Reklama

Kiedy zamknie Pan kasę miasta? Kaczkomaty, złote rowery, jeleń na sms, podobno ma być gołębiomat...

Gołębiomat? Może dobry pomysł, ale pierwsze słyszę...

Kaczkomaty to mój pomysł, który rozwiązuje bardzo kluczowy problem dokarmiania ptactwa, bo karmienie w sposób nieprawidłowy szkodzi ptactwu i trudno było na to patrzeć. To złotowska mieszalnia pasz opracowała rodzaj karmy, a zewnętrzna firma postawiła urządzenie – miasto za to nie zapłaciło.

A jeleń na sms zarabia na siebie. Poza tym jeleń na sms daje miastu popularność, a także możliwość wspierania inicjatyw, aktualnie zbiera na rzecz uhonorowania postaci księdza Domańskiego.

Reklama

Nie radzi Pan sobie jako burmistrz. Znacznie lepiej pasowałby Pan na stanowisko dyrektora domu kultury. Myślał Pan o tym?

Jestem człowiekiem, który lubi ludzi, stąd dominacja w mojej pracy działań społecznych. Mam w tym zakresie wyczucie i zamierzam kontynuować ten kierunek – udogadniać ludziom życie, a nie tylko budować ulice i chodniki. Dużo o tym słychać, bo społeczność Złotowa ma duży potencjał, jest bardzo aktywna, a ja staram się tę aktywność tylko wyzwalać.

Kiedy powstanie jakiś mega fajny plac zabaw na promenadzie, który podobno był w planach? Bo tego co teraz jest na promenadzie nie idzie nazwać placem zabaw, nawet huśtawek tam nie ma.

Zgadzam się. Będę zabiegał, by w przyszłym roku w budżecie znalazły się pieniądze na projekt, a może i realizację mega fajnego placu zabaw.

Mocno inwestuje Pan w rozrywkę i wypoczynek: tereny zielone, pola golfowe, parki dla deskorolkowców. Wszystko fajnie, tylko po wybudowaniu przez lata trzeba będzie je utrzymywać. Ile będzie kosztować utrzymanie urządzeń sportowych, które mają powstać przy ZSS nr 1?

Miasto nie jest organizacją biznesową. Z reguły zajmujemy się rzeczami, które nie są w czołówce intratnych interesów. Nie taka jest konstrukcja samorządu lokalnego. Jeśli coś ma przynosić zysk, to zajmuje się tym biznes. Przy ZSS nr 1 będzie oszczędne oświetlenie ledowe, miasteczko ruchu drogowego nie będzie generować wielkich kosztów, a zieleń i tak jest tam utrzymywana.

Kiedy poda się Pan do dymisji?

Będę startował ponownie, a więc będzie to czas, by ocenić moją pracę i uznać, czy powinienem dalej wykonywać te obowiązki, czy nie.

Spisał Łukasz Opłatek [[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mo - niezalogowany 2016-07-12 20:59:44

    Najlatwiej jest krytykowac, a my Polacy to potrwafimy. Co to jest poltora roku rzadzenia miastem. Trzeba poczekac dluzej na efekty. Zlotow to piekne miasteczko i bardzo chcialabym w nim zamieszkac. Moze kiedys ? Powodzenia Panie Burmistrzu. Jestem teraz w pieknym zielonym kraju, gdzie dba sie o przyrode. Oby tak u nas w Polsce. Prosze isc ta droga. Jeszcze co mnie tutaj zadziwia. Brak nowych grobow na cmentarzach - zapytalam dlaczego. Okazalo sie ze kremuja ciala, rozsypuja, a dla upamietnienia osoby zmarlej buduja laweczki w miejscach, ktore ta osoba kochala.Upamietnia to zamieszczona tabliczka na laweczce. Widzialam taka. Piekna tradycja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dobra robota - niezalogowany 2016-07-12 15:29:28

    Burmistrzu, tak trzymaj! Szacunek za odpowiedzi na chamskie pytania (większość ukryta). A tym betonem poniżej się nie przejmuj - to ciągle te same albo jedna osoba pod zmienionymi nickami

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zygi - niezalogowany 2016-07-12 14:38:47

    dla ciebie i twojej kliki z pewnością pech ... :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości