Złotowskie Pudełko Życia to pomysł, którym radna Anna Rogut zainteresowała wiceburmistrz Małgorzatę Chołodowską, a urząd wciela go w życie.
Mechanizm działania ZPŻ jest prosty. Do chorego wezwane zostaje pogotowie. Na miejscu ratownicy medyczni podejmują akcję, a jednocześnie zaglądają do lodówki. To tam znajduje się Złotowskie Pudełko Życia. W nim natomiast karta z podstawowymi danymi medycznymi dotyczącymi pacjenta: na co choruje, jakie leki zażywa, jakie przeszedł operacje.
To im bardzo skróci drogę diagnostyki. Dzięki tej karcie będą mogli się też ukierunkować
Reklama
– mówi radna Rogut, pielęgniarka środowiskowa. Wśród niemal trzech tysięcy podopiecznych ma około dwustu osób po sześćdziesiątym roku życia, w całym Złotowie zaś zameldowane są ponad trzy tysiące osób w wieku sześćdziesiąt plus. To głównie do nich skierowany jest ten program.
Ja już jestem w wieku pudełkowym i uważam, że to jest bardzo dobry pomysł
– 11 kwietnia, podczas spotkania organizacyjnego w Urzędzie Miejskim w Złotowie, stwierdziła Katarzyna Piątkowska ze Złotowskiego Klubu Amazonek. W dyskusji nad wdrożeniem ZPŻ udział wzięli przedstawiciele wielu organizacji.
Rodzina nie wie, na co dana osoba choruje. Nie wie, gdzie jest dokumentacja medyczna albo nie może jej znaleźć
– mówiła szefowa Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Złotowie Ilona Belka. Jej zdaniem[[pay]] karta informacyjna w lodówce bardzo ułatwi zadanie ratownikom. Podobnego zdania była siostra Piotra, która kieruje Hospicjum Sióstr św. Elżbiety w Złotowie:
To pudełko to bardzo duży ratunek. Siostra podała, że w 2015 roku miała siedemdziesięciu pacjentów, którzy byli całkowicie samotni, bo wszyscy z ich rodzin pracują za granicą. Nazywa te osoby eurosierotami (opisywaliśmy ten problem na łamach Aktualmości Lokalnych i na portalu w 2015 roku).
Pani dzwoni z Luksemburga i mówi, że ma swoje życie, dzieci, a mama i tata to nasz problem
– zakonnica obrazowała sytuację. W miniony poniedziałek miała trzydzieści zgłoszeń na jedno zwolnione miejsce. Dwadzieścia siedem z nich to rodzice osób, które przebywają za granicą. I to mają po troje–pięcioro dzieci, a są pozostawieni na pastwę losu – to odpowiedź na pytanie, czy pudełko życia jest w Złotowie potrzebne.
W trakcie dyskusji pojawiło się wiele problemów praktycznych. Po pierwsze – klucze. Komu je oddać w przypadku, gdy mamy do czynienia z osobą mieszkającą samotnie? Ratownicy medyczni przekazują je tylko policji, ale w karcie informacyjnej, która ma się znaleźć w pudełku jest rubryka: „proszę oddać klucze jednej z poniższych osób”. I tu jest problem.
Być może jest ryzyko, że ktoś wskaże aktualizację [karta musi być co pół roku uaktualniana – red.] na siebie – na niebezpieczeństwo oszustw zwracał uwagę Maciej Zając z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie. Może się bowiem okazać, że znajdą się ludzie, którzy pod pretekstem aktualizacji danych w ZPŻ wpiszą siebie jako osobę, której należy oddać klucze do mieszkania. – Do aktualizowania powinny być wskazane zaufane osoby
– dodał policjant. Zaznaczył przy tym, że sprawdzanie tego będzie się wiązać dla policji z dodatkowymi zadaniami. I kosztami.
Kolejnym problemem są zwierzęta. W karcie przygotowanej przez urząd (na wzór dokumentu funkcjonującego w Poznaniu) widnieje rubryka „zwierzęta domowe – komu zostawić”. Jej obecność w jednym dokumencie z danymi medycznymi wzbudziła zdziwienie Ilony Belki.
Zastanawiam się, co zwierzęta mają wspólnego z Państwowym Ratownictwem Medycznym. Mamy mało czasu, żeby się tym zajmować
– oddziałowa SORu podała, że dotąd ratownicy przekazywali zwierzęta sąsiadom.
Nie chcę, by to było na jednej karcie. Karta jest jedna i ja ją biorę do szpitala
Reklama
– argumentowała. Wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska zaproponowała więc, by dane te znalazły się na oddzielnych dokumentach.
Najważniejszym zadaniem jest jednak właściwe wypełnienie kart informacyjnych i dystrybucja pudełek życia. Zdaniem pielęgniarek reprezentujących kilku lekarzy ze Złotowa najlepiej będzie, gdy zajmą się tym przychodnie. Zwłaszcza, że to medycy musieliby te karty wypełniać i się pod nimi podpisywać.
Nasi lekarze są bardzo obciążeni pracą, ale ja to też mogę wypełnić. Jestem u tego pacjenta, znam go, a z lekarzem się skonsultuję
Reklama
– mówiła nam jeszcze przed spotkaniem Anna Rogut.
Dystrybucja wypełnionych pudełek ma więc odbywać się przez przychodnie. Urząd Miasta ma się z nimi skontaktować, uzgodnić szczegóły, a następnie wskazać mieszkańcom punkty odbioru ZPŻ. Magistrat weźmie też na siebie koszt zakupu plastikowych pudełek (jedno niespełna 2 zł), naklejek informacyjnych umieszczanych na lodówkach oraz kart informacyjnych. Zabezpieczy na to w budżecie 5 tys. złotych.
Tymczasem M. Chołodowska zastanawia się nad akcją uświadamiającą mieszkańców Złotowa.
Te działania, bez uświadamiania mieszkańców, na niewiele się zdadzą. Należy przeszkolić zainteresowanych, jak tego pudełka się używa. Żeby nie wkładali tam całej dokumentacji medycznej
– stwierdziła zastępczyni Adama Pulita.
Złotów będzie drugim samorządem na terenie powiatu złotowskiego, który wprowadzi pudełko życia. Zrobiła to już gmina Okonek. [[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Inaczej, znaczy jak? Co masz na myśli?
Teoretycznie to tak wygląda a w praktyce jest inaczej.
Inaczej, znaczy jak? Co masz na myśli?
Teoretycznie to tak wygląda a w praktyce jest inaczej.