„Wszędzie, gdzie są domki jednorodzinne znajdzie się jakiś kretyn palący śmieciami. Na Starym Mieście to jest masakra, ale są takie mądrale i przy Jastrowskiej, i przy Kujańskiej, i przy Mickiewicza... Długo by wymieniać. Nie zdają sobie sprawy z tego, co robią – jak trują siebie i innych, w tym własne dzieci/wnuki”
– te słowa sprzed roku napisane przez naszego czytelnika są nieaktualne. Przynajmniej w części dotyczącej starego Złotowa. Mieszkańcy m.in. ulicy Dworzaczka chcą wyłączyć swoje piece i korzystać z ciepła dostarczanego przez firmę ENGIE (to nowa nazwa spółki Cofely).
Ci ludzie oczekują dalszych działań w tym kierunku i ja je zapewnię. W tej chwili analizujemy to pismo, a dokładnie wskazane w nim adresy ze spółką Engie, a gdy wypracujemy konkrety, to zorganizuję spotkanie z mieszkańcami. Chciałbym przedstawić im możliwości rozbudowy sieci w tej części miasta, wykazać wstępne koszty, warunki budowy sieci, węzłów cieplnych i tak dalej
– burmistrz Adam Pulit cieszy się z inicjatywy złotowian. Bo trzeba mówić otwarcie o tym, że miasto z jeleniem w herbie nie jest ekologiczne. Zwłaszcza w okresie grzewczym. Dlatego w Wojewódzkim Programie Ochrony Środowiska wskazano działania naprawcze dla Złotowa. Do 2022 roku do sieci cieplnej podłączonych powinno zostać ok. 10 000 m² powierzchni mieszkalnej w zabudowie wielorodzinnej oraz 5000 m² w zabudowie jednorodzinnej. Konieczna ma być także wymiana niskosprawnych kotłów na paliwa stałe na piece gazowe. Łącznie kosztować ma to blisko 3,5 mln złotych. Sfinansować tę operację miałby samorząd, właściciele budynków, fundusze ochrony środowiska oraz Bank Ochrony Środowiska. Miasto miało zrobić krok w tym kierunku wchodząc w program Prosument, który gwarantował dofinansowanie zakupu i montażu paneli solarnych do 40% ich wartości lub 15–letnią pożyczkę na 1%.Niestety, chętnych było zbyt mało.
Wartość inwestycji miała opiewać na 1 mln zł, a wniosków było na 200–300 tys. złotych
– mówił nam Radosław Sieg z Urzędu Miejskiego w Złotowie.
Złotów jest nasycony siecią gazową. Firma Duon ma około 800 umów, ale duża część sieci w śródmieściu jest niewykorzystana. Ludzie mają gaz, a i tak palą węglem czy drewnem.
Gaz jest za drogi. Chcemy się podłączyć do sieci, ale miejskiej
– twierdzi pani Grażyna, mieszkanka placu Paderewskiego. Pani Joanna z Dworzaczka dodaje:
Palenie w piecu jest męczące, trudne i w pewnym sensie niebezpieczne. Od lat czekamy na możliwość podłączenia się do miasta.
Reklama
Burmistrz widzi dwa sposoby wyjścia naprzeciw oczekiwaniom złotowian. Oba związane są z wykorzystaniem planów miejscowych firm. Przy ulicy Dworzaczka deweloper zbudować ma budynek mieszkalny, który chciałby podłączyć do ENGIE. Miasto to samo chce zrobić ze stojącym obok spichlerzem.
To ułatwiłoby i obniżyło koszty podłączenia się okolicznych mieszkańców
– twierdzi burmistrz.
Drugi sposób na włączenie złotowian do sieci grzewczej zrodzi się dzięki budowie w mieście galerii handlowej. Spółka ME Invest zamierza korzystać z usług spółki ENGIE.
To stwarza możliwość rozwoju sieci tak w stronę ulicy Wojska Polskiego i na stare miasto, jak i na Łowiecką, Domańskiego i osiedle, które chcemy uruchomić nad jeziorem burmistrzowskim
– uważa Adam Pulit. Przy okazji od gazu odłączony miałby zostać Dom Polski. Właścicielem tego historycznego budynku jest miasto.
Zdaniem burmistrza Złotowa zmiana sposobu ogrzewania budynków w mieście nie będzie łatwym procesem i wymagać będzie jednomyślności mieszkańców poszczególnych nieruchomości, a czasem całych ulic. Ważne jednak, że ludzie wykazują taką chęć.
Pismo od mieszkańców jest dobrym prognostykiem na przyszłość
– cieszy się samorządowiec. Pytanie tylko, ile ta zmiana będzie kosztować.
Rok temu, gdy pisaliśmy o zakopconym Złotowie prezes ówczesnego Cofely Jacek Cybulski zauważył, że gros ludzi w Złotowie myśli portfelami. Dlatego tak ważne będzie to, co miasto i spółka zaoferują mieszkańcom. O zapowiadanym przez Adam Pulita spotkaniu poinformujemy Państwa na łamach Aktualności Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
...to tak samo jak np. na ul. Jastrowskiej czy Jeziornej!
Widać,że pańska firma też myśli portfelem stąd te częste zmiany właścicielskie.
Wdrażanie przemian zawsze na początku jest trzykrotnie droższe i dlatego Starosta już teraz powinien odkładac na ten cel pieniądze.niestety Panie Goławski musi Pan dofinansowac poczatkową fazę ogrzewania aby przejśc na ogrzewanie gazowe,co oczywiscie oczysci,zima powietrze w mieście ale też wymusi na mieszkańcach większe opłaty za ogrzewanie. A czy ogrzewanie panelami słonecznymi(takie jak nad HOSPICJUM) nie byłoby tańsze aby przejść na taki wariant ? Wojewoda napewno dałby dofinasowanie ale juz teraz trzeba by wysłac wniosek. i pytanie ile kosztuje na miesią ogrzewanie budynku Hospicjum?
Takie podłączenie wraz z przygotowaniem mieszkania na odbiór z miejskie ciepłowni to ponad 10 tyś ciekawe ilu mieszkańców stac na taką zmiane no chyba że włodarz dofinansuje bo przeciesz to nie z jego pieniędzy idzie Hahahahahahaha
co za bzdury "najbardziej zakopconej części miasta" chyba ten kto tak uważa nie był w okolicach ulicy słonecznej szczególnie w godzinach wieczornych (to się dopiero zdziwi) latarni nie widać, nawet największa mgła nie ma szans.
Podstawowym problemem występującym nie tylko w Złotowie ,to zwykła ludzka tępota tych , których stosunek do środowiska w którym zyją oni sami i ich rodziny jest tradycyjnie byle jaki ! W PIECACH spala się byle jaki węgiel , najgorsze , mokre drewno , plastiki i praktycznie wszystko ,co spalić mozna ! Widac to po smrodzących od lat tych samych kominach ! Tylko , gdzie są słuzby , które zgodnie z obowiązująym prawem mają obowiązek stosownej reakcji na takie karygodne zachowania ! Przeciez gołym okiem widać, kto i kiedy truje całą okolicę ! Niewielki odsetek trucicieli terroryzuje od lat resztę społeczeństwa !
...to tak samo jak np. na ul. Jastrowskiej czy Jeziornej!
Widać,że pańska firma też myśli portfelem stąd te częste zmiany właścicielskie.
Wdrażanie przemian zawsze na początku jest trzykrotnie droższe i dlatego Starosta już teraz powinien odkładac na ten cel pieniądze.niestety Panie Goławski musi Pan dofinansowac poczatkową fazę ogrzewania aby przejśc na ogrzewanie gazowe,co oczywiscie oczysci,zima powietrze w mieście ale też wymusi na mieszkańcach większe opłaty za ogrzewanie. A czy ogrzewanie panelami słonecznymi(takie jak nad HOSPICJUM) nie byłoby tańsze aby przejść na taki wariant ? Wojewoda napewno dałby dofinasowanie ale juz teraz trzeba by wysłac wniosek. i pytanie ile kosztuje na miesią ogrzewanie budynku Hospicjum?