Zaległości podatkowe rosną w lawinowym tempie. Na koniec 2012 roku, łącznie z odsetkami, była to już kwota około 3,7 miliona złotych
Na czwartkowej komisji rewizyjnej radni pytali wójta i skarbnik gminy o zaległości podatkowe względem samorządu. Ze względu na ochronę danych osobowych wójt nie mógł operować szczegółowymi informacjami, jednak przyznał, że na koniec 2012 roku łącznie podatnicy zalegali gminie około 2,7 miliona złotych. Do tego dochodzi kolejny milion złotych odsetek. Od kilku więc lat zadłużenie regularnie rośnie. Radni nie kryli, że w gminie nieustannie rozmawia się o lawinowo rosnących zaległościach, a miejscowi przedsiębiorcy, ci, którzy sumiennie płacą podatki, pytają, jak to jest, że ktoś podatki płaci, a od kogoś tych pieniędzy nie można wyciągnąć.
[[reklama]]
Radni pytali wójta, jak zamierza walczyć o te pieniądze. Przemysław Kurdzieko zapewnił, że gmina uczyniła już wszystko, co mogła w tej sprawie. – Wyczerpaliśmy wszelkie możliwości, czekamy na decyzje – powiedział wójt, przypominając też informacje, o jakich wspominał przy okazji jednej z ostatnich sesji, że obecnie sprawa trafiła już zarówno do sądu jak i prokuratury. Radni zapytali wójta, czy w jego ocenie pieniądze są do odzyskania. Przemysław Kurdzieko odparł, że nie jemu oceniać takie rzeczy, ale zapewnił, że uczyni wszystko, ażeby samorząd otrzymał podatkowe należności. Przy okazji skarbnik poinformowała, że w 2012 roku wójt umorzył podatki na łączną kwotę około 4,5 tys. zł. Były to umorzenia względem kilku osób fizycznych.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze