Do Górki Klasztornej przyjechał Dariusz Kowalski. Aktor, znany m.in. z serialu Plebania, ma pomóc na próbach w reżyserii pasyjnego spektaklu.
Góreckie Misterium odbędzie się w tym roku 6 i 7 oraz 13 i 14 kwietnia. Próby ruszyły na krótko przed Wielkim Postem.
– Przygotowujemy kilka zmian. To nie będzie rewolucja. Chodzi o pewne uporządkowanie Misterium, np. przesadzenie miejscami aktorów, by było to jak najbardziej zbieżne z przekazem ewangelicznym, ale też nadało poszczególnym scenom więcej dynamiki. Zależało nam też na większym zidentyfikowaniu aktora z odgrywaną postacią. Tu nieoceniona okazała się pomoc pana Dariusza Kowalskiego, zawodowego aktora, który jest przyjacielem naszego zgromadzenia. Uczestnicząc w próbach pomógł on stworzyć ruch na scenie, zgodny z kanonami prawdziwego teatru, gdzie gra od lat. Z widocznych na pierwszy rzut oka nowości będzie można zauważyć zupełnie nowe stroje rzymskich legionistów. Zakupiliśmy je dzięki pomocy finansowej wydziału kultury Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu – mówi ks. Janusz Jezusek MSF, który jest odpowiedzialny za reżyserię spektaklu, w którym, łącznie ze statystami, gra około 70. aktorów–amatorów.
– Ten rok traktuję jako rok na rozpoznanie, sprawdzenie tego, co jeszcze musimy dopracować. Pewnym jest, że będziemy dążyć do tego, by kluczowe role w Misterium miały podwójną obsadę. W kilku przypadkach np. w roli Jezusa już tak jest. Chodzi o to, że gdyby któryś z aktorów, z jakichś powodów, nie mógł wystąpić, zastąpił go dubler znający rolę, umiejący zachować się na scenie zgodnie ze scenariuszem. Tak to działa w wielu innych pasjach, organizowanych z rozmachem podobnym do naszego – wyjaśnia ks. Janusz.

Dariusz Kowalski nie tylko obserwował próbę i mówił co warto zmienić. Pokazywał też aktorom Misterium jak udoskonalić ich grę samemu wcielając się w ich role
W piątkowy wieczór mogliśmy podejrzeć jedną z prób. W góreckiej auli „Domu Pielgrzyma” ćwiczona była scena wieczernika. Aktorzy, by jeszcze lepiej wczuć się w rolę, występowali w strojach. Dariusz Kowalski bacznie się im przyglądał i na bieżąco korygował ich grę. Wskazywał, że próba także wymaga pełnego skupienia i zaangażowania, tak jakby grało się już przed publicznością. To bowiem pozwala dopracować grę do perfekcji. Zmodyfikował też kilka przejść czy ruchów, by zyskały na dynamice bądź by aktorzy nie stali tyłem do widowni. Dużą wagę przykładał też do wyrażania emocji: lęk czy pewność siebie, radość czy załamanie powinny być w maksymalnym stopniu autentyczne. Czym zaowocowały te wielogodzinne warsztaty będzie się można przekonać już na początku kwietnia.
– Niegdyś pomagał nam Andrzej Pieczyński, także aktor. Wyszło to na dobre. Liczę na to, że i tym razem tak będzie, że te cenne wskazówki od zawodowców sprawią, że nasze Misterium będzie w jeszcze większym stopniu autentyczne, tak by widzowie stali się jego częścią, a nie tylko obserwatorami – dodaje ks. Janusz.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaki przystojny ten ksiądz.
Niech Pan Bóg czuwa nad tym dzielem i Pani Gorecka wyprasza potrzebne łaski.
Jaki przystojny ten ksiądz.
Niech Pan Bóg czuwa nad tym dzielem i Pani Gorecka wyprasza potrzebne łaski.