Koniec gimnazjów jest przesądzony. To im. Zjednoczonej Europy w Zakrzewie istnieć ma jeszcze kilka miesięcy. 1 września klasy II i III gimnazjum gmina planuje włączyć w skład Szkoły Podstawowej im. ks. dr Bolesława Domańskiego. Jako oddziały gimnazjalne. Można było z decyzją o likwidacji gimnazjum zaczekać, ale, zdaniem władz gminy, zaszkodziłoby to przede wszystkim nauczycielom.
Dzięki włączeniu oddziałów gimnazjum w szkołę podstawową nauczyciele gimnazjum staną się pracownikami podstawówki i będą mogli mieć tam zajęcia
Reklama
– wyjaśnia sekretarz Urzędu Gminy w Zakrzewie Aneta Buława. Z roku na rok uczniów ubywa, a ponieważ w Zakrzewie właściwie nie ma nauczycieli – emerytów, więc nie ma z kogo bezboleśnie zrezygnować.
Miało być tak pięknie, etaty miały być zachowane. Przecież z góry było wiadomo, że będą zwolnienia, każdy umie liczyć
– reformę oświaty komentuje wójt Henryk Dobrosielski. Przy utrzymaniu gimnazjum liczba etatów zmniejszyłaby się o około dziewięć. Propozycja urzędu może więc złagodzić skutki zmian. W nadchodzącym roku szkolnym byłyby tylko po dwie klasy II i III, a w roku szkolnym 2018/2019 tylko dwie klasy III.
Utrata dwóch klas jednego rocznika to ponad sześćdziesiąt godzin lekcyjnych mniej. Dzieląc to przez osiemnastogodzinne pensum widać utracone etaty
– wylicza sekretarz.
Przewodniczący komisji stałych Rady Gminy Zakrzewo oraz członkowie komisji oświaty zgadzają się z propozycją urzędników. Uwag nie mają także dyrektorki szkoły podstawowej i gimnazjum. Jedyna obawa dotyczy przebywania w jednym budynku dzieci z najmłodszych klas z nastolatkami.
Będą to dzieci w wieku siedmiu lat i nawet szesnastolatkowie, to duża rozpiętość, która może powodować negatywne wydźwięki
Reklama
– martwi się przewodniczący komisji oświaty Tadeusz Drobczyński. Nauczyciele uspokajają, że w budynku przy ulicy 29 Stycznia jest możliwość oddzielenia tych grup uczniów. Można na przykład utrzymać obecnie funkcjonujące dwa wejścia – dla gimnazjalistów i uczniów podstawówki.
Od września do ośmioklasowej szkoły podstawowej w Zakrzewie uczęszczać ma 253 uczniów. Łącznie z dziećmi ze Śmiardowa Złotowskiego, jeśli tamtejsza szkoła zostanie zlikwidowana. Do oddziałów gimnazjalnych chodzić ma 101 uczniów. W sumie daje to 354 osoby.
Nie jest to ogromna liczba, tym bardziej, że warunki lokalowe są tam bardzo dobre
– uważa sekretarz Buława.
Obecnie w PSP w Zakrzewie jest 18 etatów nauczycielskich, zaś w gimnazjum 15,5 etatu. Włączenie gimnazjum w podstawówkę jako oddziałów pozwoli zmniejszyć koszty administracyjne, ale nie będą to znaczne oszczędności. Z mocy ustawy dyrektor gimnazjum Beata Slotała stanie się zastępczynią dyrektora podstawówki. Obecnie szkołą podstawową kieruje Arletta Tymińska, której kończy się kadencja, więc gmina ogłaszać będzie konkurs na stanowisko dyrektora.
W przypadku likwidacji szkoły w Śmiardowie ilość oddziałów szkoły podstawowej będzie taka, że i tak musiałby zostać powołany wicedyrektor
– zauważa Aneta Buława. Przez najbliższe dwa lata na brak obowiązków narzekać one nie będą.
Gimnazjum wszystko prowadzi tak jak prowadziło, czyli księgi uczniów, całą dokumentację. Robi się wszystko podwójnie i to jest przerażające
– mówi B. Slotała.
W niepewności żyją wciąż nauczyciele i pracownicy Szkoły Podstawowej w Śmiardowie Złotowskim. Rada Gminy Zakrzewo podjęła uchwałę o zamiarze likwidacji tej placówki, ale wciąż czeka na opinię kuratora oświaty. Bez niej nie może podjąć ostatecznej decyzji. W tej chwili w Śmiardowie uczy się 27 uczniów, a w oddziale przedszkolnym jest 17 przedszkolaków. I 10,75 etatu nauczycielskiego. Jeśli szkoła zniknie z oświatowej mapy gminy, nikt im pracy nie zagwarantuje. Uczniowie podstawówki trafią wówczas do Zakrzewa, a los przedszkolaków zależeć będzie od ich rodziców.
Może część z nich zdecyduje się zabrać dzieci do Złotowa
– zastanawia się wójt Dobrosielski.
Na decyzję kuratora władze gminy czekają z niecierpliwością, gdyż do końca marca rada musi uchwalić sieć szkół. W przypadku negatywnej decyzji kuratora gmina skorzysta z przysługującego jej odwołania.

Sekretarz Aneta Buława duży nacisk kładzie na zachowanie nauczycielskich etatów. To nieprawda, że likwidacja gimnazjów nie spowoduje zwolnień
Zmiany mają czekać także Starą Wiśniewkę. W tamtejszej szkole uczy się 48 dzieci, a lekcje odbywają na zasadzie zajęć łączonych. To stwarza problem z zapewnieniem nauczycielom wymaganej liczby godzin. Stąd pomysł na połączenie szkoły z przedszkolem. W placówce kierowanej przez Jolantę Kaczmarek jest 27 maluchów.
Dzięki utworzeniu zespołu szkolno – przedszkolnego nauczyciele ze szkoły mogliby jednocześnie nauczać w przedszkolu. Mogliby tam dopełniać etaty
– Aneta Buława ponownie mówi o ratowaniu nauczycielskich posad. Jednak dyrektor SP w Starej Wiśniewce Agnieszka Miela ma wątpliwości, czy połączenie przyniesie oczekiwany skutek.
Nikt dzisiaj nie jest w stanie zagwarantować komuś pracy. Przy łączeniach lekcji nie jestem w stanie tego zrobić, ale nie mam też gwarancji, że przyłączenie przedszkola da mi takie możliwości. Nie wiem jakie plany ma pani Jola. Jako nauczyciel może przecież pracować
Reklama
– chodzi o to, że do konkursu na stanowisko dyrektora przedszkola w ubiegłym roku nikt nie przystąpił, więc wójt powierzył to stanowisko J. Kaczmarek, do sierpnia. Do emerytury brakuje jej około roku. Jak sama jednak zapewnia, nie zamierza zmieniać zdania.
Zdecydowałam, że odchodzę i nie będę blokowała tego miejsca, bo to jest pełen etat
– deklaruje.
Agnieszka Miela obawia się tego, że pomysł połączenia szkoły z przedszkolem nakłada się na reformę oświaty, a ona będzie musiała poradzić sobie choćby z podwójną dokumentacją.
To nie są budynki połączone, a są takie sprawy codzienne typu interesanci, faktury, rachunki. Boję się, że będzie to straszny bałagan. Może z czasem się to unormuje
– twierdzi dyrektorka.
Nie wiadomo kiedy dojdzie do połączenia. Urzędnicy rozważają czy mogą najpierw stworzyć zespół, a potem ustalić sieć szkół. Tak byłoby najprościej, ale czasu jest niewiele, bo cały proces musiałby się zakończyć do końca marca. Na pewno w grę nie wchodzi utworzenie w szkole oddziału przedszkolnego.
To mijałoby się z celem, gdyż od 2019 roku funkcjonować będą tylko zespoły
Reklama
– mówi sekretarz Aneta Buława.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę bardzo profesor Bralczyk się obruszył... Ale czy napewno ortografią?A może kundlem?Tak czy siak moja nie usprawiedliwia hejtu i ataku na inny punkt widzenia
Tylko nauczyciele i nauczyciele, czy kogoś w ogóle obchodzą uczniowie? Dla kogo w końcu istnieje szkola, dla nauczycieli, dyrektorów czy dla naszych dzieci?! Ja jestem bardzo ciekawa, jak powiat poradzi sobie z podwójnym rocznikiem. Ta zmiana jest zla, bo przeprowadzona za szybko, bez przygotowania, a dobro dzieci w ogóle nikogo nie ineteresuje-to niepojęte.
Nikt nikomu nie obiecał pracy do końca życia! Jeżeli nie ma zapotrzebowania na nauczycieli to trzeba pracy poszukać gdzie indziej. W prywatnej firmy jak są restrukturyzacje to nikt się o nikogo nie martwi więc nie martwmy się także o nauczycieli, którzy mają złotą robotę (jeżeli jakiś nauczyciel uważają inaczej to w samym powiecie złotowskim pewnie jest kilkadziesiąt osób które chętnie objęły by stanowiska nauczycieli z różnych dziedzin)
do W.R. od sferta PiS-u.
do W.R.pisze się :swertach,nieuku a chcesz uczyć innych.Ty nie sończyłeś nawet podstawówki to możesz psami się zająć.W sam raz zajęcie dla ciebie. Nauczyciele mogą założyć spółkę z o.o.(to koszt 4000zł) i założyć Szkołę języka angielskiego,jęz.niemieckiego i języka polskiego dla takich niedouczonych jak ty.
Nie przyszło tobie do głowy że to ty jesteś jednym z tych jak to określasz wytresowanych na lekcjach katechezy i 14-to dniowych szkoleniach Macierewicza kundli ,,dojnej zmiany""?
Sfetrach przez f od sfetra z nowoczesnej
Nauczyciele doskonale wiedzą , że będzie likwidacja etatów i placówek bo zwyczajnie nie ma dzieci!!Już dawno powinni się przekwalifikować. Może na tresera zwierząt?To też jakaś forma edukacji,a teraz kundli więcej niż dzieci, zwłaszcza tych w sfetrach
DOBRE ZMIANY !!!
Czy to było potrzebne aby po 1970r. zmieniać i wprowadzać Gimnazja? A teraz powrót na stare śmieci z innymi ludzmi. Teraz nowe druki,nowe pieczątki,nowe adresy itd.to tylko koszty dla nas podatników i stresy dla nauczycieli.Czy w tej naszej Polsce będzie kiedyś normalnie? Szkoły powinny być z tradycjami,wtedy podnosi się remone szkoły,wszyscy chą do niej chodzić itd.
Proszę bardzo profesor Bralczyk się obruszył... Ale czy napewno ortografią?A może kundlem?Tak czy siak moja nie usprawiedliwia hejtu i ataku na inny punkt widzenia
Tylko nauczyciele i nauczyciele, czy kogoś w ogóle obchodzą uczniowie? Dla kogo w końcu istnieje szkola, dla nauczycieli, dyrektorów czy dla naszych dzieci?! Ja jestem bardzo ciekawa, jak powiat poradzi sobie z podwójnym rocznikiem. Ta zmiana jest zla, bo przeprowadzona za szybko, bez przygotowania, a dobro dzieci w ogóle nikogo nie ineteresuje-to niepojęte.
Nikt nikomu nie obiecał pracy do końca życia! Jeżeli nie ma zapotrzebowania na nauczycieli to trzeba pracy poszukać gdzie indziej. W prywatnej firmy jak są restrukturyzacje to nikt się o nikogo nie martwi więc nie martwmy się także o nauczycieli, którzy mają złotą robotę (jeżeli jakiś nauczyciel uważają inaczej to w samym powiecie złotowskim pewnie jest kilkadziesiąt osób które chętnie objęły by stanowiska nauczycieli z różnych dziedzin)