Dzięki temu rodzice mają płacić mniej za żłobek. Tyle że radni właśnie zrobili pierwszy krok do utworzenia żłobka miejskiego.
Informacje o tym, że Jastrowie chce utworzyć miejski żłobek od kilku tygodni elektryzują mieszkańców. Ludzie zastanawiają się, kiedy i za ile będą mogli posłać pociechy do publicznej placówki. 30 maja, podczas sesji Rady Miejskiej w Jastrowiu, pojawiły się konkretne wyliczenia.
Koszty utrzymania żłobka z miejscami dla 20 dzieci, przy zatrudnieniu czterech opiekunek (wysokie progi wynagrodzenia – zaznaczyła wiceburmistrz Agnieszka Głyżewska–Klofik), woźnej, sprzątaczki, księgowej, po opłaceniu mediów wynosiłyby:
– 27.300 zł miesięcznie bez dopłat rodziców i bez wyżywienia
– 17.230 zł przy dopłatach rodziców plus wyżywienie.
Dzieląc te kwoty przez ilość dzieci wychodzi 1365 zł w pierwszym i 861,50 zł w drugim przypadku. To znacznie większe kwoty niż te, które dziś samorząd wykłada na żłobki. Zgodnie z przepisami, do każdego dziecka uczęszczającego do placówki niepublicznej miasto dopłaca 300 zł miesięcznie.
Jednak zdaniem burmistrza Piotra Wojtiuka stworzenie miejskiej placówki jest zasadne.
– Na pewnych działaniach prorodzinnych, prospołecznych nie zarobimy – mówił radnym, a po chwili dodawał:
– Zyskujemy miejsca i sami kontrolujemy, ile dzieci będzie korzystać z przedszkoli i żłobków. Zatrudniamy ludzi i trzymamy rękę na pulsie w tych sprawach.
Radni Rady Miejskiej w Jastrowiu nie mieli zastrzeżeń do planów włodarza. Jednogłośnie zgodzili się więc na przeznaczenie 30 tys. zł na wykonanie dokumentacji adaptacji pomieszczeń na żłobek. Co ważne, urzędnicy chcą zdobyć pieniądze na jego utworzenie i prowadzenie. W czerwcu zamierzają złożyć wniosek do Europejskiego Funduszu Społecznego, do końca roku do rządowego programu „Maluch plus”.
– Żłobek to jest wygodny sposób na to, by zagospodarować dzieci 2 – 2,5–letnie, które już są zgłaszane do przedszkola, bo rodzice chcą iść do pracy – mówił P. Wojtiuk.
– Ustawa żłobkowa pozwala nam zagospodarować nawet dzieci 4–letnie.
O starszych dzieciach burmistrz mówił dlatego, że Jastrowie zaczyna mieć problem z miejscami w przedszkolach.
– Po rekrutacji brakuje miejsc dla 33 dzieci 3–4–letnich – wyliczała Agnieszka Głyżewska–Klofik. Stwierdziła co prawda, że część z maluchów znajdzie miejsce w placówkach niepublicznych, ale mimo to miasto chce utworzyć dodatkowy oddział przy Szkole Podstawowej Nr 2 w Jastrowiu. A to i tak nie rozwiąże problemu przyszłościowo.
– Uważam, że i tak będziemy musieli wybudować przedszkole przy ulicy Ludowej. Statystyka pokazuje nam, że mamy wiele rodzin, które nie są w Jastrowiu wykazane fizycznie, ale tu mieszkają, to są mieszkańcy terenu miejskiego i sąsiednich gmin – zauważył włodarz Jastrowia. Jego zdaniem tworzenie miejsc dla dzieci w przedszkolach i żłobkach to jedna recepta na ten sam problem. I miasto właśnie się nad tym pochyla.
Pytanie tylko, jak władze Jastrowia odniosą się do propozycji Doroty Ludewicz. Właścicielka Niepublicznego Żłobka „Motylek” w Jastrowiu zwróciła się do nich z wnioskiem o podwyższenie dotacji na każde dziecko objęte opieką żłobkową w gminie Jastrowie. Od chwili powstania placówki (25 marca 2014 roku) rodzice płacą jej 580 zł miesięcznie. W tej cenie są: opieka, pełne wyżywienie i zajęcia dodatkowe (angielski, rytmika i dogoterapia). Gdyby nie było dopłaty miasta, to płaciliby 880 złotych.
„Pragnę zwrócić uwagę na fakt, że od momentu ostatniego podniesienia dotacji celowej [styczeń 2016 r., z 200 na 300 zł – red.] diametralnie zmieniła się sytuacja ekonomiczna w naszym kraju, a co za tym idzie także koszty prowadzenia i utrzymania miejsc żłobkowych. Od tego czasu o około 20% wzrosły koszty ponoszone przez placówkę z tytułu wyżywienia dzieci, o około 25% koszty prowadzenia zajęć dodatkowych, minimalna pensja, która rzutuje na wynagrodzenia personelu żłobka, wzrosła z 1850 zł brutto do 2250 zł brutto (tzw. duże brutto, czyli koszty realne ponoszone przez pracodawcę wzrosły 2231,29 zł do 2713,72 zł). Wzrosły także koszty energii elektrycznej, ogrzewania, a na najbliższe miesiące zapowiadana jest podwyżka opłat ponoszonych z tytułu wywozu śmieci” – napisała do radnych i burmistrza D. Ludewicz. Przypomniała także, że już dwa razy zwracała się do burmistrza o podwyższenie dotacji (październik 2017 i rok 2018), ale nie otrzymała odpowiedzi. „(...) uznaliśmy, że gmina Jastrowie, w przeciwieństwie do sąsiednich samorządów (jak choćby miasto Złotów, gdzie dotacja podnoszona jest każdego roku), nie jest zainteresowana zwiększaniem dostępności do miejsc żłobkowych poprzez zwiększanie kwoty dotacji na ich utrzymanie, a co za tym idzie obniżaniem opłaty ponoszonej przez rodziców” – stwierdziła, podkreślając, że koszty utworzenia i utrzymania żłobka publicznego „będą znacząco większe niż ewentualne wydatki budżetowe związane z podniesieniem obecnej dotacji celowej”. Pytanie właścicielki o zasadność tworzenia placówki gminnej ma być tym bardziej właściwe, że „Motylek” ma jeszcze wolne miejsca.
Jako argument przeciwko planom burmistrza D. Ludewicz podała koszty utrzymania dziecka w żłobkach publicznych w sąsiednich gminach. Stwierdziła, że znacznie przewyższają one kwotę dotacji, jaką dziś gmina przekazuje jej firmie. W Pile np. ma być to średnio 1250 zł, z czego rodzice płacić mają 350 zł, a gmina 900 złotych.
Aby przekonać radnych i burmistrza do podwyższenia dotacji właścicielka „Motylka” zadeklarowała, że „każda złotówka, o którą zostanie ona podniesiona, trafi bezpośrednio do kieszeni rodziców dzieci uczęszczających do naszej placówki poprzez obniżenie ponoszonych przez nich opłat”.
Na poparcie swoich słów i argumentów do wniosku D. Ludewicz załączyła petycję podpisaną przez pięćdziesięcioro rodziców.
15 maja burmistrz Piotr Wojtiuk odpowiedział na to pismo: „Informuję, że złożony przez Państwa wniosek (petycja) o zwiększenie dotacji dla Niepublicznego Żłobka „Motylek” może być rozpatrzona przy konstruowaniu budżetu gminy i miasta Jastrowie na rok 2020”. Tym samym odsunął tę decyzję w czasie. Nad sprawą pochylić ma się także Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Jastrowiu. Biorąc jednak pod uwagę zapowiedź burmistrza, że po utworzeniu miejskiego żłobka nie wyobraża on sobie, by miasto dopłacało do inicjatywy prywatnej, trudno spodziewać się pozytywnego rozpatrzenia wniosku Doroty Ludewicz.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zlikwidowac Motylek i tyle jak wojna ton wojna
Normalnie robią sobie z tego biznes te prywatne żłobki
Żałosne, państwo L. Honoru to wy nie macie
Idealnie dobrane zdjęcie :D
300 zł? Dlaczego rodzice nic o tym nie wiedzieli?
Burmistrz nie da bo wojuje z p.L.Żałosny ten nasz burmistrz kasę trzyma na Polonię synka zdjęcie mówi wszystko syn burmistrza prezes polonii pani burmistrz mąż w zarządzie polonii brak słów standarty putinowskie.
Tak sobie czytam i myślę, że Polskie społeczeństwo jest pełne "skurw...nstwa". Pytanie?dlaczego nie może funkcjonować prywatny żłobek obok gminnego i na odwrót ? Dlaczego? Jeżeli finanse na to pozwalają to nic nie szkodzi na przeszkodzie. Jako zamożny obywatel jestem za wspieraniem biednych a biednych należy kontrolować w jaki sposób korzystają ze wsparcia samorządów. Jak moralnie upadłe prostytutki nawzajem się zwalczacie. Rzygać się chce. Polacy nie wracajcie do tego "skurw...go" kraju pełnego moralnie upadłych ludzi. Sorry za mocne słowa ale Polonia ma już dosyć.
Mateuszek dzbanuszek
Państwowa instytucja jak zawsze dwa razy drozsza I dwa razy mniej efektywna plus do opłacenia cała chmara zaprzyjaźnionej I podstawionej administracji. Prywatna wojna burmistrza z państwem ludewiczow jest żałosna I mam nadzieję że wyborcy widzą jak działa burmistrz gdy ktoś zajdzie mu za skórę
Cały Wojtiuk kasa tylko dla siebie wykorzystuje stołek burmistrza żeby załatwić swoją prywate najpierw synka wcisnął do Polonii przedszkole będzie budował HAŃBA
4 opiekunki?? We wcześniejszym artykule burmistrz deklarował miejsce w nowym żłobku dla 40 dzieci! 2 opiekunki na grupę 20 rocznych dzieci? Śmiech na sali! Opieka będzie przednia! Pozazdrościć!
Bardzo dobrze. Super pomysł. Teraz place tak duże pieniądze , a jak będzie gminny żłobek to zaoszczędzę. Dziękuję
Dobre zdjęcie oddaje idealnie podejście Wojtiuka
Dlaczego nie dołożyć trochę do świetnie funkcjonującego, wspaniale wyposażonegon oraz profesjonalnie opiekującego się dziećmi żłobka? Dlatego, że Ktoś zarabia uczciwie? Dlatego, że Ktoś miał pomysł, który rozwija i zaszczepia w innych miastach? Niestety wybudowanie żłobka to wyważanie drzwi otwartych.Na pewno o wiele więcej będzie to kosztowało.. A czy bedzie na tak dobrym poziomie jak w Motylku? Współczuję Pani Dorocie. Mądrzy ludzie nie są tu mile widziani... Oczywiscie decyzja podszyta zawiścią typowo zaściankową... Jastrowie...
A ja wolalabym dolozyc do obecnej opłaty w motylku niz utrzymywać prywatne burmistrza!
Oj płaczą prywaciarze bo koniec bliski. Inne gminy budują i otwierają miejskie żłobki i przedszkola, dlaczego nie w Jastrowiu ? Bo co na odcisk nadepneli cwaniaczkom. Niech konkurują z miejskimi, wybór będzie rodzice zadecydują.
Opłata przez rodziców (całkowity koszt za jedno dziecko) w ,,Motylku'' 880 zł bez dotacji miasta, 580 zł z dotacją (w obu przypadkach pełne wyżywienie). Przewidywana koszt w żłobku publicznym 1365 zł (bez dopłat rodziców i bez wyżywienia) i 861,50 zł (przy dopłatach rodziców plus wyżywienie). Uczeń szkoły podstawowej wyliczy bez trudu że koszt żłobka publicznego jest dużo większy od niepublicznego.
W Korei Północnej wszystko jest Państwowe i lepsze. Nie ma tam prywaciarzy i jakoś żyją. Prawda Pani Agnieszko?
A dlaczego niby prywatny jest tańszy ?
Tam gdzie kończy się sens i logika zaczyna Jastrowie .Jak najdalej od Januszy Grażyn Dżesików Brajanków
żenada 20 dzieci??? a w motylku ile dzieci jest i co 20 burmistrza po zanjomości dostanie miejsce a reszta co???? . Teraz już niby miejsca w publicznym nie ma ale dzieci z otoczenia jakoś miejsce maja . Masakra!!!!!!
No wizje to Pan W. ma różne. Kiedyś boisko do siatkówki plażowej (dziś nie wiadomo po co i dla kogo), boisko lekkoatletyczne w sp2, na którym przez większość miesięcy w roku się nic nie dzieje.... Rok tem to chociaż gminne zawody zrobili dla uczniów, a w tym to już dno.... Ale ważne, że kupę kasy wydali i masz się ludu cieszyć.
A może zamiast wymyślać na co wydać pieniądze, dac najlepszym uczniom stypendia. Inni sąsiedzi już dawno dają, tylko w Jastrowiu brak.
Już oszczędza miasto na nowy żłobek bo przedszkole w Sierpniu zamknięte!!!!Jak to samo zrobi w Żłobku który wybuduje to już ludzie poczują że jednak u Ludewiczów nie było żle bo działa cały czas .Ale jak się ma władzę to się na nić nie patrzy .i zostawi rodzićow na wakacje z problemem
Burmistrz działa jak przywódca Korei po trupach do celu a jego radni pajace do przyklaskiwania.Działa jak guru wizjoner .
zlikwidowac Motylek i tyle jak wojna ton wojna
Normalnie robią sobie z tego biznes te prywatne żłobki
Żałosne, państwo L. Honoru to wy nie macie