Reklama

„Motylek” chce pieniędzy od miasta

17/06/2019 18:00

Dzięki temu rodzice mają płacić mniej za żłobek. Tyle że radni właśnie zrobili pierwszy krok do utworzenia żłobka miejskiego.

Informacje o tym, że Jastrowie chce utworzyć miejski żłobek od kilku tygodni elektryzują mieszkańców. Ludzie zastanawiają się, kiedy i za ile będą mogli posłać pociechy do publicznej placówki. 30 maja, podczas sesji Rady Miejskiej w Jastrowiu, pojawiły się konkretne wyliczenia.
Koszty utrzymania żłobka z miejscami dla 20 dzieci, przy zatrudnieniu czterech opiekunek (wysokie progi wynagrodzenia – zaznaczyła wiceburmistrz Agnieszka Głyżewska–Klofik), woźnej, sprzątaczki, księgowej, po opłaceniu mediów wynosiłyby:
– 27.300 zł miesięcznie bez dopłat rodziców i bez wyżywienia
– 17.230 zł przy dopłatach rodziców plus wyżywienie.

Dzieląc te kwoty przez ilość dzieci wychodzi 1365 zł w pierwszym i 861,50 zł w drugim przypadku. To znacznie większe kwoty niż te, które dziś samorząd wykłada na żłobki. Zgodnie z przepisami, do każdego dziecka uczęszczającego do placówki niepublicznej miasto dopłaca 300 zł miesięcznie.

Reklama

Jednak zdaniem burmistrza Piotra Wojtiuka stworzenie miejskiej placówki jest zasadne.

– Na pewnych działaniach prorodzinnych, prospołecznych nie zarobimy – mówił radnym, a po chwili dodawał:

– Zyskujemy miejsca i sami kontrolujemy, ile dzieci będzie korzystać z przedszkoli i żłobków. Zatrudniamy ludzi i trzymamy rękę na pulsie w tych sprawach.

Radni Rady Miejskiej w Jastrowiu nie mieli zastrzeżeń do planów włodarza. Jednogłośnie zgodzili się więc na przeznaczenie 30 tys. zł na wykonanie dokumentacji adaptacji pomieszczeń na żłobek. Co ważne, urzędnicy chcą zdobyć pieniądze na jego utworzenie i prowadzenie. W czerwcu zamierzają złożyć wniosek do Europejskiego Funduszu Społecznego, do końca roku do rządowego programu „Maluch plus”.

Reklama

– Żłobek to jest wygodny sposób na to, by zagospodarować dzieci 2 – 2,5–letnie, które już są zgłaszane do przedszkola, bo rodzice chcą iść do pracy – mówił P. Wojtiuk.

– Ustawa żłobkowa pozwala nam zagospodarować nawet dzieci 4–letnie.

O starszych dzieciach burmistrz mówił dlatego, że Jastrowie zaczyna mieć problem z miejscami w przedszkolach.

– Po rekrutacji brakuje miejsc dla 33 dzieci 3–4–letnich – wyliczała Agnieszka Głyżewska–Klofik. Stwierdziła co prawda, że część z maluchów znajdzie miejsce w placówkach niepublicznych, ale mimo to miasto chce utworzyć dodatkowy oddział przy Szkole Podstawowej Nr 2 w Jastrowiu. A to i tak nie rozwiąże problemu przyszłościowo.

Reklama

– Uważam, że i tak będziemy musieli wybudować przedszkole przy ulicy Ludowej. Statystyka pokazuje nam, że mamy wiele rodzin, które nie są w Jastrowiu wykazane fizycznie, ale tu mieszkają, to są mieszkańcy terenu miejskiego i sąsiednich gmin – zauważył włodarz Jastrowia. Jego zdaniem tworzenie miejsc dla dzieci w przedszkolach i żłobkach to jedna recepta na ten sam problem. I miasto właśnie się nad tym pochyla.

Dołożycie, to będzie taniej

Pytanie tylko, jak władze Jastrowia odniosą się do propozycji Doroty Ludewicz. Właścicielka Niepublicznego Żłobka „Motylek” w Jastrowiu zwróciła się do nich z wnioskiem o podwyższenie dotacji na każde dziecko objęte opieką żłobkową w gminie Jastrowie. Od chwili powstania placówki (25 marca 2014 roku) rodzice płacą jej 580 zł miesięcznie. W tej cenie są: opieka, pełne wyżywienie i zajęcia dodatkowe (angielski, rytmika i dogoterapia). Gdyby nie było dopłaty miasta, to płaciliby 880 złotych.

Reklama

„Pragnę zwrócić uwagę na fakt, że od momentu ostatniego podniesienia dotacji celowej [styczeń 2016 r., z 200 na 300 zł – red.] diametralnie zmieniła się sytuacja ekonomiczna w naszym kraju, a co za tym idzie także koszty prowadzenia i utrzymania miejsc żłobkowych. Od tego czasu o około 20% wzrosły koszty ponoszone przez placówkę z tytułu wyżywienia dzieci, o około 25% koszty prowadzenia zajęć dodatkowych, minimalna pensja, która rzutuje na wynagrodzenia personelu żłobka, wzrosła z 1850 zł brutto do 2250 zł brutto (tzw. duże brutto, czyli koszty realne ponoszone przez pracodawcę wzrosły 2231,29 zł do 2713,72 zł). Wzrosły także koszty energii elektrycznej, ogrzewania, a na najbliższe miesiące zapowiadana jest podwyżka opłat ponoszonych z tytułu wywozu śmieci” – napisała do radnych i burmistrza D. Ludewicz. Przypomniała także, że już dwa razy zwracała się do burmistrza o podwyższenie dotacji (październik 2017 i rok 2018), ale nie otrzymała odpowiedzi. „(...) uznaliśmy, że gmina Jastrowie, w przeciwieństwie do sąsiednich samorządów (jak choćby miasto Złotów, gdzie dotacja podnoszona jest każdego roku), nie jest zainteresowana zwiększaniem dostępności do miejsc żłobkowych poprzez zwiększanie kwoty dotacji na ich utrzymanie, a co za tym idzie obniżaniem opłaty ponoszonej przez rodziców” – stwierdziła, podkreślając, że koszty utworzenia i utrzymania żłobka publicznego „będą znacząco większe niż ewentualne wydatki budżetowe związane z podniesieniem obecnej dotacji celowej”. Pytanie właścicielki o zasadność tworzenia placówki gminnej ma być tym bardziej właściwe, że „Motylek” ma jeszcze wolne miejsca.

Jako argument przeciwko planom burmistrza D. Ludewicz podała koszty utrzymania dziecka w żłobkach publicznych w sąsiednich gminach. Stwierdziła, że znacznie przewyższają one kwotę dotacji, jaką dziś gmina przekazuje jej firmie. W Pile np. ma być to średnio 1250 zł, z czego rodzice płacić mają 350 zł, a gmina 900 złotych.

Reklama

Aby przekonać radnych i burmistrza do podwyższenia dotacji właścicielka „Motylka” zadeklarowała, że „każda złotówka, o którą zostanie ona podniesiona, trafi bezpośrednio do kieszeni rodziców dzieci uczęszczających do naszej placówki poprzez obniżenie ponoszonych przez nich opłat”.

Na poparcie swoich słów i argumentów do wniosku D. Ludewicz załączyła petycję podpisaną przez pięćdziesięcioro rodziców.

15 maja burmistrz Piotr Wojtiuk odpowiedział na to pismo: „Informuję, że złożony przez Państwa wniosek (petycja) o zwiększenie dotacji dla Niepublicznego Żłobka „Motylek” może być rozpatrzona przy konstruowaniu budżetu gminy i miasta Jastrowie na rok 2020”. Tym samym odsunął tę decyzję w czasie. Nad sprawą pochylić ma się także Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Jastrowiu. Biorąc jednak pod uwagę zapowiedź burmistrza, że po utworzeniu miejskiego żłobka nie wyobraża on sobie, by miasto dopłacało do inicjatywy prywatnej, trudno spodziewać się pozytywnego rozpatrzenia wniosku Doroty Ludewicz.

Reklama

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-06-17 18:25:12

    zlikwidowac Motylek i tyle jak wojna ton wojna

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-17 18:27:08

    Normalnie robią sobie z tego biznes te prywatne żłobki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-17 18:36:41

    Żałosne, państwo L. Honoru to wy nie macie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości