Rozwiązywać umowy na wywóz śmieci czy nie? Jedni uważają, że nie ma takiej potrzeby, inni twierdzą wręcz przeciwnie
Niedługo ustawa śmieciowa wejdzie w życie, ale w dalszym ciągu jest sporo niewiadomych. Kto wie, czy z czasem wątpliwości nie przybywa. Temat śmieci (po raz kolejny już) na ostatniej sesji Rady Miejskiej Krajenki wywołał radny Piotr Gniot. Jego zdaniem w dalszym ciągu jest za mało informacji na ten temat, a 1 lipca, czyli dzień, kiedy ma ona wejść w życie, zbliża się wielkimi krokami. – Jeśli chodzi o osoby indywidualne, to mają one miesiąc na rozwiązanie umowy na wywózkę śmieci, a podmioty gospodarcze trzy miesiące. Znaczy to, że zostały im tylko dwa dni – tłumaczył radny.
Burmistrz Stefan Kitela stwierdził, że ustawa śmieciowa została narzucona gminom. Problem w tym, że ustawodawca nakazał gminom, jeszcze przed przetargami, ustalenie szacunkowej kwoty na wywóz śmieci. W przypadku gmin należących do Pilskiego Związku Śmieciowego cena za śmieci segregowane wynosi 10 zł, a za niesegregowane 15 zł, lecz po przetargach kwota ta może się zmienić, zarówno w górę jak i w dół. Jednak największym problemem jest brak informacji na temat wypowiadania (lub nie) umów śmieciowych. Burmistrz oświadczył, że wystąpił do Altvatera, MZUK-u i Sanikontu o wyjaśnienie tej sprawy. Jedynie MZUK na swojej stronie internetowej zamieścił informację następującej treści „Z uwagi na wiele zapytań, MZUK Sp. z o. o. w Złotowie uprzejmie informuje, że zgodnie z art. 495 §1 Kodeksu Cywilnego nie ma potrzeby rozwiązywania umów wzajemnych, gdy jedna ze stron nie może, z przyczyn od niej niezależnych, wywiązać się z umowy to druga strona jest zwolniona z wypełnienia swojej części umowy”. [[reklama]] Poza tym informacje pojawiły się na stronie internetowej Urzędu Gminy i Miasta Krajenka. – Mówisz i masz – zwrócił się do radnego Gniota Stefan Kitela.
Odmiennego zdania niż złotowski MZUK jest jednak firma Altvater i Sanikont, które również zapytaliśmy o zdanie. – Mieszkańcy mają czas na wypowiedzenie umowy do końca maja. Oczywiście jeżeli ktoś się spóźni o kilka dni tragedii z tego tytułu nie będzie, ale wypowiedzenie umowy jest konieczne – twierdzi pracownik Sanikontu. Ostrzega jednak, aby z wypowiedzeniami zbytnio się nie spieszyć, bo ustawa śmieciowa została zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego, dlatego czas wejścia jej w życie może się przesunąć o kilka miesięcy. – Jeśli nie wejdzie w życie z dniem 1 lipca to może się okazać, że mieszkańcy pozostaną ze śmieciami sami sobie. Nie będzie miał ich kto odebrać – twierdzi.
Podobnego zdania jest pracownik pilskiego Altvatera. – Jest to umowa cywilno–prawna i trzeba ją wypowiedzieć. Ci, co twierdzą inaczej, wprowadzają swoich klientów w błąd – twierdzi.
Wszyscy jednak uważają, że na dokładniejsze informacje trzeba będzie poczekać do maja.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze