Reklama

Na dach, polbruk i w komin

21/07/2013 00:00
W tym roku na prace inwestycyjne w parafii Rocha przeznaczone ma być około 80 tys. zł. Połowa tej kwoty trafi na nowy dach kościoła, a druga część na polbruk wokół świątyni. Jednak trudniejszy i kosztowniejszy remont wciąż przed parafianami ? dach kościelnej wieży. Co ze sprzedażą plebani?

W najbliższych tygodniach rozpoczną się prace na dachu kościoła. Już wcześniej remontowano poszycie nad prezbiterium, teraz pora na wymianę zadaszenia nawy głównej. Koszt oszacowano na około 40 tys. zł. W 1/3 prace mają być sfinansowane z budżetu powiatu złotowskiego, w pozostałej z datków parafian. Remont w zasadzie powinien ruszyć lada dzień – proboszcz, ks. Witold Korowajczyk czeka jedynie na kolejny transport dachówek i firmę, która ma wykonać prace, a która kończy inną inwestycję. Proboszcz podkreśla, że dach nie jest jeszcze w złym stanie, ale uprzedzając potencjalne problemy, lepiej remont wykonać zawczasu. Tym bardziej, że przy silniejszych opadach w niektórych miejscach pojawiają się pierwsze zacieki.
[[reklama]]
Na jesień zaplanowana jest druga część prac – wyłożenie polbruku wokół kościoła, w miejscach, gdzie obecnie leżą stare płytki chodnikowe, a także w miejscu betonowego wyniesienia z ławkami. Proboszcz nie wie jeszcze, z czyich usług skorzysta – na dzisiaj są dwie, minimalnie różniące się cenowo oferty.

Trudny interes

Proboszcz podkreśla, że większe i trudniejsze zadanie czeka parafię w przyszłości. Będzie nim naprawa dachu na kościelnej wieży. – Powierzchnia do remontu jest mniejsza, ale czekające nas prace będą dużo trudniejsze i kosztowniejsze. Dlatego remont tej części dachu będzie najdroższy – mówi ksiądz Korowajczyk, argumentując, że dach wieży to m.in. duża ilość gąsiorów, które są bardzo drogie. Czy tę część prac uda się przeprowadzić w przyszłym roku? – Mam nadzieję. To zależy przede wszystkim od ofiarności parafian, która jest naprawdę duża – podkreśla proboszcz, wyróżniając w tym względzie Karola Pufala. – Choć trzeba dodać, że osoby spoza parafii również nas wspierają. Dlatego nie mam co narzekać, te ofiary naprawdę są znaczne – przyznaje nasz rozmówca.
[[reklama]]
Przy okazji zapytaliśmy proboszcza, jak wygląda sprawa sprzedaży wielkiej i kosztownej w utrzymaniu plebani. Wszak dopóki ta nie będzie sprzedana, nie rozpocznie się budowa nowej, na czekającej na to działce przy jeziorze Miejskim. Proboszcz przyznaje, że sprzedaż takiego obiektu, na dodatek za pieniądze, które faktycznie odpowiadają jego wartości, do łatwych nie należy. Od czasu, gdy pojawiła się pierwsza informacja o chęci sprzedaży plebani, były już oferty kupna. Jednak żadna nie spełniała finansowych oczekiwań strony kościelnej - kurii, która ma w tym temacie decydujące zdanie. Wszystko wskazuje więc na to, że zima 2013/2014 będzie kolejną, kiedy na składkach parafian będzie ciążyło utrzymanie obiektu. Będzie to okres, kiedy – jak przyznał to swego czasu sam proboszcz – pieniądze te pójdą w komin.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości