Grupa młodych fanów motoryzacji ze Złotowa zbiera na ratunek Tranzystorka
Celem naszej zrzutki, jest naprawa naszego "Tranzystorka". Jest to całkowicie budżetowy projekt, który w założeniu miał być tylko transportem na Woodstock. Dzięki wydarzeniom i zaangażowaniu innych, auto nabrało kolorów jak i znaczenia dla Nas, ale o tym zaraz.Historia zaczęła się bardzo pozytywnie, ale podczas dziewiczego rejsu, Tranzystorek miał wypadek. Chcąc was wdrożyć w to zajście, zacznę od jej początku.

Na Woodstock mamy około 220 kilometrów, pierwsze 55 kilometrów, było kumulacją radości i uśmiechów, naszych jak i ludzi których poznawaliśmy po drodze. Nie obyło się, bez zainteresowania, pytań czy zdjęć. Niestety na ~60 kilometrze naszej trasy stało się, najechaliśmy na inny pojazd. Wyglądało to jak pęknięcie bańki mydlanej z całą energią i radością. Uszkodzeniu uległa chłodnica, pas przedni, lampy oraz elementy blacharskie. Był to nagły kopniak dla nas wszystkich, w pierwszych chwilach myśl była tylko jedna- wracamy...

W tym momencie pojawił się Kuba, był to przejezdny który zapytał czy może jakoś pomóc. Po chwili konwersacji i szacowaniu szans na dojazd, umocnił nas w przekonaniu, że nie możemy się poddać! Szybkie znalezienie chłodnicy w okolicy na znanym portalu z ogłoszeniami,pozwoliło nam na prowizoryczną naprawę.Nie mogło być zbyt łatwo, tym samym musieliśmy założyć podzespoły od zupełnie innych aut (Ford oraz BMW). Po 4 godzinach montażu i "przeróbek" udało się odpalić i ruszyć. Nadmienię ,że gdyby nie wcześniej poznany Kuba, nie mielibyśmy na to szans, ze względu na zbyt małą ilość narzędzi.

Dojechaliśmy! Pewnie myślicie, że to koniec atrakcji :) Trochę to naprostuję, wracając pech nam na tyle sprzyjał, że podczas zabierania autostopowiczów wysiadła nam pompa wtryskowa (auto nie odpalało, a jeśli odpaliło nie można było puścić gazu). Finalnie, przy pomocy taśmy, trytytek i plaka udało się ponownie wrócić na drogę. Auto w pierwszym przypływie emocji, miało po powrocie trafić na złom, ale wszystko przez co razem przeszliśmy nie pozwala nam na to. Niestety koszta wyjazdu, naprawy tymczasowej, ubezpieczenia oraz naprawy docelowej nas przerosły. Stąd nasza prośba, nie pozwólcie trafić Tranzystorkowi na wagę, każdy grosz się liczy, żeby iskra nie tylko ta zapłonowa, ale i ta w naszym sercu zapłonęła!
Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/jnk79c
Dziękujemy!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rodzice nauczyli ich żebrać zamiast zarobić na swoje potrzeby tak jak to robi większość społeczeństwa. Oni myślą że są lepsi i nie będą sobie budzić rąk pracą. Na zdjęciu przedstawiono trzech nierobów.
Przynajmniej nauczyli mnie, że nie ocenia się książki po okładce, ale tego możesz nie zrozumieć. Nikt nie żebra jak to nazwałeś, bo jest to dobrowolne działanie. A podsumowując, podejrzewam, że zapierd**asz za najniższą krajową, dlatego lepiej pomarudzić. Uwierz mi, że możesz się do mnie odezwać prywatnie i zabiorę Cie do mojej pracy albo jak chcesz to "żebrak" da Ci kilka złoty, żebyś mógł sobie nimi zatkać buzię ;) PS. Od rodziny wara, nawet słowem.
Patologia potrafi zabić za obrazę rodziców a skoro możesz dać mi kilka złotych to przestań zebrać i za swoje finansuj naprawę i wycieczki tym patobusem.
Uwielbiam takich ludzi, dostałeś racjonalne argumenty więc czas na wyzwiska, bo na nic więcej Cie nie stać ;) Choć "Cie" powinienem jednak pisać z małej litery, ze względu na to, że nie mam do Ciebie żadnego szacunku ;) Ale dobra, nie będę się zniżać do Twojego poziomu, bo musiał bym się położyć... I jeszcze jedno uwierz mi, że szacunek do rodziców ma ogrom ludzi, od szanujących się wysoko postawionych obywateli, po taką patologię. Ale takie coś się wynosi z domu, a Ty z tego widzę rodzinę byś na rynku sprzedał jak byś mógł. Pozdrawiam środkowym palcem i z góry zaznaczam, że to moja ostatnia opowiedź w tym płytkim jak Ty temacie ;)
Wstyd trochę.
Treść komentarza...
Treść komentarza...
Dzieci bogaczy da przyzwyczajone ze pieniądze na swoje potrzeby dostają np. od rodziców na studia itp. w tym wypadku jest tak samo. Wstyd!!!
A ja mega popieram chlopakow i szanuje za to co robia. Kazdy ma prawo zbierac pieniadze jak mu sie podoba i na co ma ochote je zbierac , a tu chlopaki robia cos niezwyklego, wiele ludzi powie "wstyd" "lepiej niech do pracy pojda " ja powiem gratulacje. Duzo ludzi jezdzi na stopa i pomysl chlopakow jest boski poniewaz ludzie juz wola przejechac obok takiej osoby niz zatrzynac sie i zapytac "dokad". Trzymajcie tak dalej i wierzcie ze sie uda.
A ja nie popieram, bo jeżdżą jak nienormalni. Przykład dali nie raz na ulicy.
Rodzice nauczyli ich żebrać zamiast zarobić na swoje potrzeby tak jak to robi większość społeczeństwa. Oni myślą że są lepsi i nie będą sobie budzić rąk pracą. Na zdjęciu przedstawiono trzech nierobów.
Przynajmniej nauczyli mnie, że nie ocenia się książki po okładce, ale tego możesz nie zrozumieć. Nikt nie żebra jak to nazwałeś, bo jest to dobrowolne działanie. A podsumowując, podejrzewam, że zapierd**asz za najniższą krajową, dlatego lepiej pomarudzić. Uwierz mi, że możesz się do mnie odezwać prywatnie i zabiorę Cie do mojej pracy albo jak chcesz to "żebrak" da Ci kilka złoty, żebyś mógł sobie nimi zatkać buzię ;) PS. Od rodziny wara, nawet słowem.
Patologia potrafi zabić za obrazę rodziców a skoro możesz dać mi kilka złotych to przestań zebrać i za swoje finansuj naprawę i wycieczki tym patobusem.